Pozycja materiału w rankingach:
Wiadomości, jakie nadchodzą z komunistycznych Chin, mogą świadczyć o zbliżającym się końcu ery tanich chińskich towarów.
Chiny - fabryka świata, z której od dziesięcioleci, zalewają nas najróżniejsze towary, poczynając od butów, a na wyspecjalizowanym sprzęcie medycznym kończąc. Nie podlega wątpliwości, że absolutnie każdy z nas ma w domu jakąś rzecz, stworzoną rękami chińskich pracowników. Produkty "made in China" cały czas cieszą się ogromną popularnością, nie tylko ze względu na stosunkowo niskie ceny, ale czasami także z powodu braku alternatywy. Ich era może jednak powoli dobiegać końca, na co wskazują ostatnie doniesienia z Chińskiej Republiki Ludowej.
Podczas gdy chiński rząd stara się namawiać zagranicznych inwestorów, do lokowania swych pieniędzy w przemyśle nowoczesnych technologii, chińscy pracownicy, co ma również związek ze wzrostem kosztów produkcji, a więc i cen na rynku wewnętrznym, żądają podwyżek płac, domagając się sprawiedliwego udziału w dochodach wielkich przedsiębiorstw. Jest to poważny sygnał dla dla zagranicznych firm, które posiadają swój kapitał w Chinach lub ich sytuacja jest zależna od ceny produktów, które z Chin sprowadzają.
Na razie chińskim kryzysem najbardziej dotknięte zostały firmy z rejonu byłej wioski rybackiej Shenzhen, w której dziś znajduje się tysiące fabryk, produkujących towary wyłącznie na eksport. Jest wśród nich także firma Faxconn Technology, produkująca iPhony oraz iPody dla Apple, która - tak jak Honda Motor i Toyota Motor - w reakcji na wiele samobójstw wśród pracowników, zdecydowała się podnieść dwukrotnie ich miesięczne wynagrodzenia, do 290 dolarów.Zobacz także:
Artykuły
(343)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
jerzy Ćwiękała 12.07.2010 22:36
Chyba za wcześnie prognozować koniec wyrobów „made in China”, o czym zresztą świadczą przykłady ekspansji wyrobów chińskich w Polsce, przytoczone przez dwóch komentatorów. Skoro Chińczycy z takim poświęceniem zdobyli możliwości masowej produkcji przemysłowej, wcale lekkomyślnie z tego nie zrezygnują, zwłaszcza, że w niektórych asortymentach osiągnęli już dobre wyniki jakościowe (zwłaszcza odzież, obuwie, nawet komputery). W wielu produktach nie dorównują jeszcze produkcji konkurencji z rozwiniętych krajów kapitalistycznych. Ale to też szybko może się zmienić, bo Chińczycy są najwyraźniej otwarci na postęp technologiczny i innowacje naukowo-techniczne. Powiem, że w odróżnieniu od nie tyle Polaków, ile współczesnej Polski. (Co my właściwie potrafimy jeszcze robić dobrze i względnie tanio ?). Pogłoski o ograniczeniu dostaw towarów chińskich mogą być dobrą formą ich promocji. Faktem jest, że koszty produkcji w Chinach będą rosły, ale nie aż tak, jak w „rozbuchanych” krajach kapitalistycznych. Możliwy jest scenariusz, że kraje rozwinięte, w obawie przed konkurencją, mogą stosować praktyki protekcjonistyczne, ale jest to chyba mało realne, gdyż podważałoby fundamenty gospodarki, na której aktualnie oparty jest świat. I jeszcze dwie końcowe konstatacje. Pierwsza, gdyby nie chińskie wyroby Polakom żyłoby się znacznie bardziej ubogo z niedorozwiniętym i wcześniej rozwalonym idiotycznymi reformami przemysłem. Konstatacja druga to, uczmy się od Chińczyków otwartości na postęp technologiczny innowacje naukowo – techniczne. Ale konkurujmy w czym innym niż obejmuje ich masowa produkcja, bo w tym zakresie nie mamy szans.
Nikodem Jan Kaszyński 12.07.2010 16:44
A u nas też otworzono Market i to właśnie Chiński . Już się władze Chińskie postarają aby ich gospodarka rosła w siłę! A pomogą im w tym Amerykanie ,Rosja i Europa. Nawet można już kupić ziemniaki ,,Made in China,,.
Wiesław Tuszyński 12.07.2010 13:41
jaki koniec w Jaworznie jest właśnie otwierana wielka hurtownia chińskich towarów w przyszłości Chińczycy planują jeszcze dwie takie otworzyć. Na dodatek tworzy się tu chińska enklawa kto zamierza pracować w chińskiej hurtowni to jest wymagana znajomość J. chińskiego.
Marcin Dudziuk 12.07.2010 12:47
Mnie też nie podoba się ,kiedy nasi przedsiębiorcy nie mogą nic zarobić ,bo zalewa nas Chińska taniocha .
Janina Bieleńko 12.07.2010 12:20
No i zagadka: "Jakie są 3 najpopularniejsze słowa świata", razem z rozwiązaniem: "Made in China" przestaną być aktualne ;)
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1573)