Facebook Google+ Twitter

Koniec Euro dla Szwecji, Rosja w ćwierćfinale

Na stadionie w Innsbrucku Rosjanie pokonali 2:0 Szwedów i to oni zajęli drugie miejsce w grupie D, co jest równoznaczne z awansem do kolejnej rundy mistrzostw Europy. Podopieczni Guusa Hiddinka w sobotę zagrają z Holendrami.

 / Fot. PAP EPA GEORGI LICOVSKISkład Skandynawów nie zmienił się w porównaniu z wyjściową jedenastką z przegranego 1:2 meczu z Hiszpanią. Strzelcem jedynego gola w tamtym spotkaniu dla ekipy Larsa Lagerbäcka był Zlatan Ibrahimović, mający na koncie dwa trafienia w tym turnieju. Lagerbäck nadal pozostał wierny klasycznej formacji 4-4-2, a partnerem Ibrahimovicia w ataku był wiecznie młody i ciągle groźny Henrik Larsson.

Guus Hiddink zrezygnował z ustawienia 4-5-1, które miało zastosowanie w poprzednich meczach na obecnych mistrzostwach Europy i postanowił, że Rosjanie zagrają 4-4-2 z Andriejem Arszawinem jako drugim napastnikiem obok Romana Pawluczenki. Holenderski selekcjoner postawił na gwiazdę Zenitu St. Petersburg, Arszawina, który jeszcze nie zagrał ani jednej minuty na Euro 2008, ponieważ pauzował za kartki.

Już w 2. minucie spotkania Ibrahimović próbował zdobyć gola piętą w efektowny sposób, lecz zamiast w piłkę, trafił w głowę rosyjskiego zawodnika. Po wznowieniu gry z autu przez Fredrika Stoora. Sędzia słusznie odgwizdał faul.

Po kwadransie gry, Rosjanie mogli otworzyć wynik spotkania. Przed szwedzkim polem karnym wymienili ze sobą kilka prostopadłych podań, lecz dośrodkowanie z prawej strony nie zostało skutecznie wykorzystane. Chwilę później, Andriej Arszawin zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka przeleciała około pięciu metrów obok lewego słupka bramki Andreasa Isakssona, który w 21. minucie dobrze zainterweniował po dośrodkowaniu Arszawina. Rosjanin niespodziewanie mógł trafić do siatki. Nie minęło 60 sekund, a Jurij Żirkow posłał piłkę metr obok bramki Szwedów po rzucie rożnym.

W 24. minucie Rosjanie popisali się ładną akcją prawą stroną boiska. Piłka dotarła do Aleksandra Anjukowa stojącego w polu karnym rywali, a ten podał do Romana Pawluczenki, który nie miał kłopotów z pokonaniem Isakssona.

Rosjanie poszli za ciosem. Na dziewięć minut przed końcem pierwszej części gry, Roman Pawluczenko trafił w poprzeczkę szwedzkiej bramki, Isaksson wybił na rzut rożny dobitkę tego strzału. Po chwili ponownie skutecznie interweniował, tym razem po uderzeniu Jurija Żirkowa.

Przed przerwą Szwedzi próbowali wyrównać i przeprowadzili kilka akcji, które mogły zakończyć się skutecznymi strzałami. Fredrik Ljungberg sprawdził umiejętności bramkarza Igora Akifiejewa, który pewnie złapał piłkę po strzale Szweda. W doliczonym czasie pierwszej połowy Akinfiejew dobrze wyszedł do pędzącego Mikaela Nilssona. Piłka została wybita na rzut rożny.

Trenerzy nie przeprowadzili zmian w przerwie meczu.

Mimo prowadzenia, piłkarze Hiddinka nie zwolnili tempa gry. Po jednej z szybko przeprowadzonej akcji padł gol, który zmienił wynik na 2:0 (była 50. minuta). Strzelił go Andriej Arszawin. Prostopadłe podanie otrzymał Jurij Żirkow, który wbiegając w pole karne podał do kolegi z drużyny, który podwyższył prowadzenie.

Sześć minut po drugiej bramce, Lagerbäck postanowił zmienić Daniela Anderssona, wprowadzając w jego miejsce Kima Källströma, pomocnika Olympique Lyon. Hiddink czekał do 66. minuty na zastąpienie któregoś z piłkarzy z pierwszej jedenastki. Za Diniara Biljaletdinowa wszedł na boisko Iwan Sajenko. Chwilę po tej zmianie doszło do groźnej akcji zespołu rosyjskiego, lecz Isaksson wybił piłkę na rzut rożny, zażegnując niebezpieczeństwo.

W 74. minucie Källström spróbował swoich sił, strzelając z dystansu obok bramki. Dwie minuty później, Ibrahimović powtórzył wyczyn partnera z zespołu. Po chwili Lars Lagerbäck postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając napastnika Marcusa Allbäcka za obrońcę Mikaela Nilssona.

Szwedzi atakując bramkę Akinfiejewa pozostawili więcej miejsca Rosjanom na konstruowanie akcji. 10 minut przed końcem meczu Konstantin Żyrianow trafił w słupek, a niedługo później Pawluczenko nie wykorzystał bardzo dobrego podania z prawej strony. Powinno być 3:0.

Rosyjskiej ekipie nadal było mało. Arszawin mógł po raz drugi w tym spotkaniu wpisać się na listę strzelców, lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Isakssonem po prostopadłym podaniu od kolegi z drużyny.

Guus Hiddink świetnie ustawił swoich podopiecznych na mecz ze Szwecją, która nie potrafiła przeprowadzić skutecznej akcji ofensywnej. Piłkarze Lagerbäcka popełniali błędy w obronie, a także byli niedokładni w ataku. Rosjanie zwyciężyli zasłużenie, prezentując ciekawy i podobający się widzom styl gry, który sprawił, że przeważali w całym spotkaniu. Skutecznie zagrali w defensywie, sprawiając problemy szwedzkim napastnikom. W sobotę Rosja zagra z Holandią, póki co najlepszą drużyną obecnego turnieju. Szykuje się bardzo ciekawe spotkanie, które rozpocznie się o godz. 20.45 na stadionie w Wiedniu.

Rosja - Szwecja 2:0 (1:0)
24' Pawluczenko, 50' Arszawin
Sędzia: Frank De Bleeckere (Belgia)
Żółte kartki: Arszawin, Siemak, Kołodin - Isaksson, Elmander
Stadion: Tivoli-Neu, Innsbruck

Składy:
Rosja: Akinfiejew - Anjukow, Ignaszewicz, Kołodin, Żirkow - Żyrianow, Siemszow, Siemak, Biljaletdinow (66' Sajenko) - Arszawin, Pawluczenko (90' Bystrow)
Trener: Guus Hiddink
Szwecja: Isaksson - Stoor, Mellberg, Hansson, Nilsson (79' Allbäck) - Elmander, Andersson (56' Källström), Svensson, Ljungberg - H. Larsson, Ibrahimović
Trener: Lars Lagerbäck

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

i jak zwykle przegrywają ci, którym kibicuje :P hehe

Komentarz został ukrytyrozwiń

I koniec. Spore zaskoczenie. A Hiszpania wygrala. Wielka radosc w tym kraju panuje. Ich haslo to "podemos" i wydaje sie, ze faktycznie moga wygrac, chyba ze zatrzyma ich Holandia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.