Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10275 miejsce

Koniec Ikarusów w gdyńskiej komunikacji

Już w piątek 22 czerwca, w pożegnalny kurs na ulice Gdyni wyjedzie ostatni autobus marki Ikarus. Po blisko 26 latach użytkowania Zakład Komunikacji Miejskiej w Gdyni "przenosi" tę kultową już markę na zasłużony odpoczynek do zajezdni.

Gdyńskie ikarusy już na stałe zjeżdżają do zajezdni. / Fot. Łukasz StaniszewskiO 15.40 spod Biura Obsługi Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdyni ostatni raz w trasę wyruszą autobusy marki Ikarus. Po obsłużeniu pasażerów stosownych linii na pętli na Oksywiu, jednej z dzielnic Gdyni nastąpi pamiątkowe zdjęcie i okolicznościowe przemówienie. Później już tylko zjazd do gdyńskiej zajezdni autobusów na Kaczych Bukach i ta niezwykle znana wśród wielu pasażerów marka przejdzie do historii.

Początków Ikarusów na gdyńskich ulicach trzeba szukać w 1960 roku, gdy na komunikacyjny szlak Gdynia- Gdańsk wyruszyły Ikarusy 601. Wkrótce, decyzją najwyższych władz zostały jednak przeniesione na południe Polski, gdzie służyły mieszkańcom Śląska. Kolejne ikarusy pojawiły się w Gdyni dopiero w 1981, ale zostały już z mieszkańcami na stałe.

Krótko pojawiła się na gdyńskich ulicach krótka wersja ikarusa, a swoje miejsce w Gdyni znalazły też pojazdy tej marki napędzane silnikiem elektrycznym, czyli popularne trajtki. Warto dodać, że Gdynia jest jednym z nielicznych miast w Polsce, w którym oprócz zwykłego taboru autobusowego, kursują trolejbusy. Mimo że w Ikarusach linia podłogi przebiegała wysoko, autobusy te z sentymentem wspominają mieszkańcy. – Kiedyś w Gdyni jeździły tylko przegubowe Ikarusy i "krótkie" Jelcze – wspomina Tomasz Kostkowski, który mimo 24 lat dobrze pamięta dawniejsze czasy gdyńskiego ZKM-u. – Przy większym obciążeniu Ikarusów, pod większą górę były problemy z podjazdem, ale zawsze jakoś się udawało – dodaje z uśmiechem.

Wiele niepełnosprawnych osób, matek z małymi dziećmi w wózkach z pewnością odczuję jednak ulgę. – Czasami nie udawało mi się po prostu wejść do autobusu przed odjazdem – żali się pani Wiesława Robińska. – Stopnie były tak wysoko, że wejście i wyjście było prawdziwą udręką. Cieszę się, że nareszcie je pożegnamy.

Ostatnio Ikarusy kursowały już tylko na liniach nocnych oraz w okresie tzw. szczytu komunikacyjnego, kiedy na ulicach pojawia się praktycznie cały tabor. – Pożegnanie Ikarusów jest jednocześnie zakończeniem eksploatacji pojazdów wysokopodłogowych w gdyńskiej komunikacji miejskiej – zaznacza Marcin Józefowicz z ZKM w Gdyni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

+ Do zalet warszawskich Ikarusów dopisałabym jeszcze jedną. Podczas deszczu jest zatrzęsienie wolnych miejsc, nawet na liniach podmiejskich, gdzie nie ma czym oddychać zazwyczaj. Po prostu przez nieszczelne okna przelewają się fontanny strug deszczu wprost na siedzenia. Może mokro, może mało przyjemnie, ale nikt nie powie, że nie ma siedzących miejsc ;-)
Za 2 tygodnie wybieram się do Gdyni i zakładam transport miejską komunikacją. Jakoś tak teraz nieswojo się będę czuła ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marlwa, to co mówisz jest, niestety, prawdą. Po Warszawie śmigają Ikarusy, Solarisy, Many i inne wielokołowe pojazdy komunikacji miejskiej. Niestety, te nowocześniejsze albo nie mają uchylnych okien, albo mają je bardzo małe. Zamontowana w nich klimatyzacja nie radzi sobie z upałem (stale otwierające się drzwi na przystankach). Efekt? W autobusie jest cieplej niż na zewnątrz. Zapach unoszący się wewnątrz gorrrących pojazdów również jest dosyć... intrygujący. Ikarusy wydają się mieć jeszcze jedną przewagę nad nowocześniejszymi auobusami: Są szybsze, bardziej zrywne. Niedowiarkom sugeruję przejażdżkę jedną z warszawskich linii ekspresowych E. Rzadko zdarzają się tam Many czy Solarki, a jeśli już, są w porównaniu do Ikarusów powolne i ślamazarne :-/

Komentarz został ukrytyrozwiń

u mnie w city też kilka ikarusów jeździe. Są w mniejszości, bo trzeba przyznać, że jaworznicki PKM dobrze wyposażony jest - mamy nawet..piętrowe autobusy od ładnych kilku lat.
Na ikarusy narzekać można - ale na upalne dni są najlepsze! Są tak dziurawe, że żadna klimatyzacja tak dobrze nie działa. Nic przyjemniejszego na letnie, upalne dni niż taki dziurawy autobus! Dlatego w maju czy czerwcu codziennie rano modlę się na przystanku o starego gruchota!:) I czasem nawet przybywa...na szczescie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo! popieram sugestię Przemka:)w końcu to ostatki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Wyprzedziłeś mnie !:) W czasie, kiedy ja szukałam w swoim archiwum zdjęcia Ikarusa, Ty wrzuciłeś tekst na w214 :) W takim razie zabieram się za węzeł Hucisko :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Nie nawiedzę ikarusów... okna latają, śmierdzi benzynom ehhh :) na szczęście we Wrocławiu nie jeździ ich dużo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.