Facebook Google+ Twitter

Koniec misji wojskowej w Irlandii, Brytyjczycy opuszczają Belfast

Jeszcze do niedawna armia brytyjska była symbolem ucisku dla katolików, dla protestantów symbolem słusznych praw, a dla wszystkich gwarantem pokoju. Dziś Brytyjczycy opuszczą Irlandię Północną.

Na zdjęciu archiwalnym brytyjski oddział na patrolu w Ulsterze. Najdłuższa w historii brytyjskiej armii 38-letnia misja utrzymywania pokoju (Operation Banner) w Irlandii Północnej oficjalnie zakończy się 31 lipca 2007 roku o północy. Od 1 sierpnia pozostanie tam już tylko 5 tys. brytyjskich żołnierzy, a za bezpieczeństwo będzie odpowiedzialna północnoirlandzka policja. (pmb) / Fot. PAP/EPA/CROWN COPYRIGHT RESERVEDPo 38 latach, brytyjskie wojska opuszczą dziś Belfast - stolicę i największe miasto Irlandii Północnej. Irlandii, szarganej konfliktami wewnętrznymi toczonymi pomiędzy jej katolicką częścią, która była i jest od momentu podboju Irlandii w XVII w. przez Anglików w mniejszości, a częścią protestancką - potomkami purytan i innych radykalnych nowo przybyłych osadników brytyjskich.

Armia brytyjska wspierała policję irlandzką podczas utrzymywania porządku, gdyż z czasem konflikt religijny przerodził się w żądania i próby przyłączenia Irlandii Północnej do katolickiej Republiki Irlandii (utworzonej de facto 29 grudnia 1937 roku na mocy konstytucji, przekształcającej Wolne Państwo Irlandzkie w Republikę i odłączającą ją od Korony Brytyjskiej ), co oczywiście nie spodobało się zamieszkującym tam protestantom, jak i samej Wielkiej Brytanii.

Do największych zamieszek dochodziło w latach 1968 - 1990. Centrum tych starć były dwie dzielnice - katolicka Falls i protestancka Shankill, znajdujące się w zachodnim Belfaście, oddzielone murem zwanym "Linią Pokoju". Walkę z brytyjskimi żołnierzami i policją irlandzką prowadziła IRA - Irlandzka Republikańska Armia, "znana" z zamachów bombowych zarówno na terenie Irlandii Północnej (przykładem Hotel Europa w Belfaście - wysadzany około 30 razy), jak i w samej Wielkiej Brytanii.

Łamane były prawa człowieka - katolicka część była dyskryminowana, poddana surowszemu prawu - Brytyjczycy mieli prawo zatrzymać każdą osobę podejrzaną o terroryzm, bez posiadania żadnych dowodów czy nawet cienia podejrzeń. Pokojowe demonstracje zwolenników przyłączenia się do Republiki Irlandii często kończyły się dramatycznie - armia brytyjska otwierała ogień. Tak było 30 stycznia 1972 r. w Londonderry (dla katolików jest to Derry, nie akceptują oficjalnej nazwy), gdzie miała miejsca tzw. "Bloody Sunday", czyli "Krwawa Niedziela". Zginęło wtedy 13 osób, jedna później w wyniku odniesionych ran.

Ponieważ żadna ze stron nie mogła rozstrzygnąć tego konfliktu na swoją korzyść, zdecydowano się na rozmowy pokojowe. W 1998 r. podpisano tzw. "Porozumienie Wielkopiątkowe", zwolniono więźniów politycznych i rozpoczęto próbę zatarcia podziałów między katolikami i protestantami - będzie to niezwykle trudne, gdyż mimo że IRA zawiesiła broń w roku 1997, a w roku 2005 całkowicie zaprzestała akcji zbrojnych, to nienawiść w sercach ludzkich pozostała i będąc w Belfaście można to jeszcze zauważyć, m.in. na muralach zdobiących mury miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

dla tych co wybierają się do Irlandii lub już tam sa polecam www.nadajemy.ie - społecznościowy serwis Polaków w Irlandii

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus! Ładnie opracowany materiał. Na w24 często brakuje mi newsów z "dużych" wydarzeń, fajnie, że zaczynają się pojawiać też nie-PAPki : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.