Facebook Google+ Twitter

Koniec Mubaraka. Kim jest były dyktator Egiptu?

Rządził żelazną ręką w Egipcie. Po nieoczekiwanej rewolucji, ustąpił ze stanowiska prezydenta. Tak skończyła się 30-letnia kadencja Hosni Mubaraka. Dyktator, czy sławny arabski wódz?

Hosni Mubarak / Fot. Ricardo Stuckert/PR,Creative Commons Atribuição 2.5 Brasil,http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Egypt.HosniMubarak.01.jpg&filetimestampHosni Mubarak urodził się 4 maja 1928 roku na przedmieściach Kairu. W 1949 roku ukończył Egipską Akademię Wojskową, studiował również na Akademii Sił Powietrznych. Nieustannie piął się w górę, zdobywając kolejne stopnie wojskowe. Wiedział bowiem, że armia jest pierwszym krokiem do polityki. W 1972 roku został dowódcą sił powietrznych i zastępcą ministra obrony. Aktywnie przygotowywał plan ataku na Izrael w wojnie Jom Kippur (1973). Trzy lata później został mianowany wiceprezydentem Egiptu. W 1981 roku po obaleniu ówczesnego prezydenta Sadata przejął na następne trzy dziesięciolecia władzę w Egipcie.

Jaka była jego prezydentura?

Uciski, walka z opozycją, zastraszanie obywateli i panujący 30 lat stan wyjątkowy najlepiej odpowiedzą na to pytanie. Z drugiej strony, stając się prezydentem jednego z najbardziej wpływowych państw arabskich, zdał sobie sprawę z wielkiej potęgi, którą ma w rękach. W mgnieniu oka "nauczył się" być bardzo dobrym liderem. Przesadził. Stał się dyktatorem. Aktywnie wałczył z korupcją, pomagał najuboższym obywatelom, przeznaczając na poprawę ich życia znaczną część dochodów z Kanału Sueskiego. Uciskał opozycję, stosując wręcz stalinowskie czystki. Odrodził więzi z Ligą Państw Arabskich, która w 1979 roku wyrzuciła Egipt ze swoich szeregów.

Czytaj także: Mubarak ustąpił ze stanowiska

W 1987 roku w wyniku referendum kadencja prezydenta Mubaraka po raz pierwszy została przedłużona. Po raz pierwszy, ale nie ostatni. Podobne plebiscyty odbywały się w 1993, 1999 i 2005 roku. Czy można uznawać ich wiarygodność? Raczej nie. Na jego życie trzy razy był przygotowywany zamach. Obalić jednak "wiecznego prezydenta" nie udało się. W 2008 roku w czasie oficjalnej wizyty prezydenta Mubaraka w Polsce został on odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP.

Tłum świętuje na ulicach Kairu. / Fot. PAP/EPA/NABIL MOUNZERW styczniu 2011 roku w wyniku masowych protestów, które bardzo szybko przerodziły się w rewolucję, 83-letni Mubarak po raz pierwszy zaczął obawiać się o swoje stanowisko. Rozgoryczony lud jednak nie udaje się uspokoić, wprowadzając daleko idące reformy czy prowadząc negocjacje z opozycją. Egipt wymaga dymisji swojego dyktatora. 11 lutego 2011 roku po 30 latach dyktatorskich rządów Mubarak ustępuje.

Co dalej? W Egipcie władzę przejmuje wojsko. Sytuacja sprzed 30 lat powtarza się, a na miejsce jednego dyktatora może przyjść kolejny. Czy tak będzie? Nie wiadomo. Pozwólmy cieszyć się narodowi Egiptu tymi niezwykłymi dniami, powstrzymajmy się od pospiesznych wniosków. Niech tłumy na placu Tahrir wiwatują. Zwyciężyły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.02.2011 13:21

Jest bardzo istotna róznica miedzy trwałym pokojem a procesem pokojowym, który trwa i trwa i trwa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tu widzę wpis o procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie, a nie o pokoju (w trybie dokonanym;).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.02.2011 10:35

Panie Tomku, o którym pokoju na Bliskim Wschodzie raczy pan mówić. I jaki jest wkład Mubaraka w to, że Palestyńczycy wciąż nie mają własnego państwa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabrakło moim zdaniem ważnego epizodu z życia Mubaraka. Chodzi mianowicie o jego udział w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie, w którym Mubarak odegrał bardzo ważną rolę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Siergieju pan pomylił epoki Mubarak jak już pachołek to tych co chcą rządzić światem czyli USA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Eustachy, w którym momencie mojego komentarza doszukał się Pan "spisku"? Bo mi to nawet przez myśl nie przeszło? A Panu?
Jeśli to o czym napisałem jest nieprawdą, to mogę poszukać komentarzy egipskich w tym temacie, można też porównać odgłosy medialne na temat Mubaraka i Egiptu z przed 2-3 -5 -10 lat z tymi których jesteśmy świadkami obecnie. Można też poszukać, jakimi kwotami wspierano te władze ze strony USA czy UE.
Czy Pan uważa, że sytuacja ludności w Egipcie zmieniła się w ciągu 1 dnia?
Mnie się wydaje, że był to proces :). I powinien być zauważalny. Tak przynajmniej twierdzą niektóre źródła, i jestem skłonny im właśnie dawać wiarę.
Nie dziwię się sobie i nie dziwię się że Pan też tego wybuchu nie przewidział. Co nie znaczy, że lokujemy nasze podatki we właściwych rękach.
Brak kompetencji, wiedzy i rozeznania wśród rządzących i ich doradców jest dalekie od teorii spiskowych, Panie Eustachy. Raczej wiąże się z miałkością i marnością wynoszoną przez nas na szczyty. I do tego zdania, jak najbardziej się poczuwam, Panie Eustachy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

po co doszukiwać się we wszystkim spisku, panie Robercie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to się dzieje, że kraje zachodu, Europy, USA etc. jeszcze niedawno widziały w Mubaraku same pozytywne wartości i nie słychać było żadnych "zaleceń". Brał pieniądze i był ok. Czy to nie błąd? A może to zwykła głupota? Może nasi przywódcy tak naprawdę nie są zainteresowani dobrymi stosunkami z narodami lecz jedynie dobrymi układami z "zamordystycznymi przywódcami? Może reprezentują tym samym nasze interesy?
Czy teraz nasze stosunki z tymi narodami będą lepsze czy gorsze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po demokratycznych lub "demokratycznych" wyborach władzę przejmie jego świetnie wykształcony syn biznesmen.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.02.2011 23:38

No i nareszcie koniec z tym breżniewskim pachołkiem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.