Facebook Google+ Twitter

Koniec pewnego przekleństwa, czyli Wolność i Kult

Wynik wyborów z 21 października to dla mnie koniec "klątwy" prześladującej mnie od niemal 20 lat.

Dokładnie 20 lat temu po raz pierwszy usłyszałem znakomitą piosenkę znakomitego zespołu - "Wolność" Kultu. Dla mnie, ucznia liceum, które sąsiadowało z bramą Stoczni Gdańskiej, gdzie normą były grudniowe dni ciszy (w rocznicę Wydarzeń Grudniowych) owa piosenka była nie do zniesienia. A może inaczej - melodia, tempo, wykonanie - wszystko było doskonałe. Tylko te słowa: "Wolność? Po co wam wolność, macie przecież telewizję. Wolność? Po co wam wolność? Macie przecież dosyć pieniędzy i będziecie mieć coraz więcej". Drażniły, irytowały, wydawały się po prostu niesprawiedliwe.

W 1989 r., 4 czerwca, wszyscy pełnoletni (rocznik 1971!) ludzie z mojej klasy poszli głosować. Wszyscy wycinaliśmy komunistów z tzw. listy krajowej i z wszystkich innych list. I było pięknie. Przez chwilę.

A potem zaczęło się coś co nazywam "przekleństwem Kultu". Bo słowa "Wolności" realizowały się na moich oczach. "Wolność? Po co wam wolność, macie komu oddawać cześć". Młode pokolenie oddawało cześć najpierw starym samochodom z Niemiec, a potem elektronicznym gadżetom. I zawsze kasie.

Do tego doszła pseudo ideologia o nicości demokracji i głosowania. Potrzebę chodzenia na wybory zastąpiła potrzeba gonienia za gadżetami. Zgoda, nie dotyczy to wszystkich młodych ludzi, bo każdy z nich (nas) jest inny. Była to jednak postawa dominująca. Nowa wersja emigracji wewnętrznej, która z czasem przeszła w gigantyczną, realną emigracje zewnętrzną. I widziałem od kilkunastu lat jak spełnia się w przypadku ogromnej części naszego społeczeństwa przekleństwo Kultu - "Wolność? Po co wam wolność?".

Wybory z 21 października chyba to przekleństwo przełamały. Młodzież poczuła, że może, że powinna, że chce. I po tych wyborach wiemy lepiej "po co nam wolność". Choćby po to, żeby móc zmieniać polityków, których nie chcemy - nie jest ważne czy nie chcemy ich za poglądy, czy za metody, czy za retorykę. Bo wolność daje nam prawo wyboru. A dla mnie oznacza koniec "przekleństwa Kultu". Chociaż ciągle ta frekwencja jest niepokojąca. Dobrze że głosowała ponad połowa Polaków, a nie np. 40 proc. Ale nadal to mało...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

@dexman: Już to widzę, kraje UE wystąpią z NATO specjalnie po to, żeby nas zaatakować. Dream on. Ale powiedz mi, skoro ta Unia taka militarystyczna i zaborcza jest, to dlaczego Norwegia nie została już dawno zaatakowana? Kraj z taką ilością ropy to na pewno lepszy kąsek niż jakaś tam Polska ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@michau: teoretycznie masz rację, ale taki rząd będziemy mieli za tyle lat, że próba ucieczki z UE mogła by się skończyć tym, czym skończyła się próba tworzenie własnego państwa przez Konfederację :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.10.2007 13:22

PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć nie zawsze się z Tobą zgadzałem Arturze, pod tym mogę się podpisać.

Może z mniejszą dawką hurraoptymizmu wyborczego, ale jednak...

Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wolność" Kultu... po prostu nie mogę nie dać plusa :)

Zdecydowanie zbyt optymistyczne jest stwierdzenie, że wybory to "przekleństwo" przełamały. Ale też mam odczucie, że te wybory były najważniejsze od czasu 1989 r.

@dexman: "A efekt jest tego taki, że Polska znów straci niepodległość."

To ja Ci pokażę krok po kroku:
1. Przekonujesz większość wyborców, że członkostwo w Unii się nam nie opłaca.
2. Wyborcy wybierają parlament.
3. Parlament wycofuje się z odpowiednich umów międzynarodowych.

Więc jaka znowu utrata niepodległości? Ja tam nie lubię tego biurokratycznego i antydemokratycznego tworu zwanego UE, ale trzymajmy się może faktów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.10.2007 00:02

(+) za ciekawy i optymistyczny tekst... I LO w Gdańsku było elektryzującym miejscem - pamiętam ten klimat lat siedemdziesiątych, choć Tuska który był o klasę wyżej nie pamiętam ...

No i jak zwykle (-) dla marudzenia Gajowego i wisielczych opinii Dexmana.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.10.2007 21:56

Masz rację. Może to będzie dla Ciebie pocieszające, a może nie, ale zjawisko to opisał Fromm lata świetlne temu.
Zalew informacji praktycznie uniemożliwia pełne korzystanie z wolności.
Co nie znaczy, że należy sobie odpuścić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Survived : teraz to już za późno :) Nie ma szans na to, że PO nie podpisze tego 13 grudnia br.

@gajowymarucha http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_reformujący - brakuje tam w sumie tylko informacji o tym, że dzięki niemu Niemcy + Francja + UK + cokolwiek będą miały władzę absolutną na regionami UE.

Ale nie o to chodzi w tym temacie, tu chodzi o to co napisał właśnie gajowymarucha: "Zwykły człowiek nie jest w stanie przebrnąć przez eurobełkot tego dokumentu." - to "po co mu wolność" skoro tak łatwo go zmanipulować?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.10.2007 21:07

A mi jest głupio, że istotnie nie czytałam. Dotrę i to zrobię. Marucha, nie ma tak łatwo. Żadne takie. Trza przeczytać.
A co do Listy Krajowej. Taka umowa była, o ile dobrze pamiętam. Okrągły Stół i bezkrwawa zmiana ustroju. Dla mnie wielkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym aby to co pisze Artur okazało się prawdą... ale z drugiej strony czuję podobnie jak gajowymarucha. Ja również pamiętnego 4 czerwca wierzyłem, że zaczyna się nowa lepsza era. Też działałem w K.O. Gliwice... wieszałem duże biało czerwone V na gliwickim ratuszu. Wierzyłem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.