Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13938 miejsce

Koniec polityki jednego dziecka w Chinach. Kraj przyznaje: to był błąd

336 milionów aborcji i 222 milionów sterylizacji. To efekty wdrażania polityki jednego dziecka, która doprowadziła kraj do kryzysu demograficznego. Chiński rząd planuje zmiany.

 / Fot. P. MorganPolityka jednego dziecka doprowadziła do tragedii wielu mieszkańców Chin. Płciobójstwo, przymusowe sterylizacje i aborcje to tylko jedne z niewielu jej skutków. Efekty wdrażanej kontroli przyrostu naturalnego przerosły wyobraźnię władz, która dziś zmuszona jest zmierzyć się z widmem kryzysu demograficznego. Pojawił się pierwszy, oficjalny sygnał zmian. Państwowa agencja Xinhu poinformowała, że trwają prace nad modyfikacją, a docelowo zniesieniem ograniczających dzietność przepisów.

Chiny rozbrajają bombę demograficzną

„Będziemy prowadzić badania dotyczące rozmiaru, struktury i rozkładu populacji, tak aby zaproponować zmiany w polityce jednego dziecka. Musimy postępować ostrożnie i balansować między obecną sytuacją a celami długoterminowymi” – powiedział reporterom Mao Qun’an z chińskiej Komisji Zdrowia i Planowania Rodziny. Pierwsze efekty prac nad poprawą prawa mamy zobaczyć już na początku przyszłego roku. Zmiany obejmą rodziców – jedynaków, którzy od tej pory będą mogli starać się o dwójkę dzieci. Na kolejne trzeba się uzbroić w cierpliwość. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że w 2015 roku państwo chińskie pozbędzie się wszelkich ograniczeń dotyczących potomstwa.

Do zmian strategii demograficznej skłoniły Chiny względy ekonomiczne. Coraz większe sukcesy na płaszczyźnie gospodarczej / Fot. Benjamin Gimmel mogą szybko zostać zahamowane przez klęskę związaną z ubytkiem ludzi. Już w tym roku Narodowe Biuro Statystyczne zanotowało - pierwszy w historii – spadek liczby Chińczyków w wieku produkcyjnym. Także Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapowiada, że w 2030 roku zabraknie w Chinach 140 milionów pracowników. „Dywidenda demograficzna” w postaci biednych młodych mieszkańców wsi, odpowiedzialna za dotychczasowy boom gospodarczy, zniknie.

Prognozy ONZ również nie są optymistycznego dla tego Państwa Środka. Zgodnie z nimi, wskaźnik obciążenia demograficznego - czyli stosunek liczby osób po 65. roku życia do liczby osób w wieku 15-64 - wzrośnie do 51 proc. Owocuje to kolejnym problemem na tle społecznym. Ze względu na niesprawność systemu emerytalnego w Chinach, to na rodzinie spoczywa ciężar utrzymania najstarszych jej członków. W obliczu niskiego wskaźnika urodzeń, obciążenia finansowe znacznie wzrosną. Dokonały się także zmiany w mentalności Chińczyków, które mogą się do tego przyczyniać. Tradycyjny model wielodzietnej rodziny zastąpiono w wyniku surowej strategii planowania rodziny jedynkami, tzw. "pokoleniem młodych cesarzy".

Klęska polityki jednego dziecka

Wprowadzono ją w 1971 roku w celu ograniczenia przyrostu naturalnego. Restrykcyjne przepisy pozwalają małżeństwom na jedno dziecko. Na odstępstwa od nich pozwolić sobie mogą zamożniejsze rodziny. Rodzi to nierówności, ponieważ za „nadprogramowe” dziecko trzeba zapłacić wysoką karę. O zgodę na kolejnego potomka mogą starać się także przedstawiciele mniejszości etnicznych oraz rodziny z terenów wiejskich, gdzie urodziła się dziewczynka lub dziecko niepełnosprawne.

Poza negatywnym wpływem na gospodarkę, strategia jednego dziecka doprowadziła także do innej tragedii. Jej konsekwencją było niehumanitarne dzieciobójstwo – poza licznymi przypadkami, gdy kobiety nawet w 8. miesiącu ciąży poddawano aborcji, wiele niemowląt utopiono lub zabito w inny sposób. Doprowadziło to też do płciobójstwa. W tradycji chińskiej bardziej pożądany jest jako potomek chłopiec. W obliczu konieczności posiadania jednego dziecka, rodziny niejednokrotnie uśmiercały dziewczynki. Dyskryminacja płci żeńskiej zaowocowała dziś brakiem potencjalnych małżonek dla młodych Chińczyków. Pociągnęło to za sobą kolejne problemy – handel kobietami i niewolnictwo seksualne.

Przed rządem chińskim stoi duże wyzwanie. Zniesienie polityki jednego dziecka może być zbyt późne w obliczu zmian w mentalności, podyktowanych rozwojem gospodarczym. Spadek dzietności jest w niego niejako wpisany i zmagają się z nim tez inne państwa, zwłaszcza Europy Zachodniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.