Facebook Google+ Twitter

Koniec powyborczego impasu w Bośni i Hercegowinie

15 miesięcy. Tyle czasu potrzebowali zwycięzcy wyborów parlamentarnych w Bośni i Hercegowinie do utworzenia rządu. Belgijskiego rekordu, jak sami mówią z przekąsem, nie pobili, ale z pewnością ustanowili kilka nowych dyscyplin.

Aneks 4 traktatu z Dayton, który w 1995 roku zakończył wojnę w Bośni, to konstytucja nowego państwa. Trudno streścić ją w kilku zdaniach. BiH składa się zgodnie z nią z dwóch części: Republiki Serbskiej (RS) oraz boszniacko-chorwackiej Federacji BiH, podzielonej z kolei na 10 kantonów. Każda z tych jednostek administracyjnych posiada własny rząd, ponad którymi stoi centralna Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny z siedzibą w Sarajewie. Jakby komplikacji ustrojowych było mało, każdy z 13 rządów musi odzwierciedlać strukturę narodowościową państwa i zawierać określony odsetek przedstawicieli Serbów, Boszniaków (muzułmańskiej populacji kraju) i Chorwatów.

3 października 2010 roku odbyły się wybory władz wszystkich części składowych kraju. Na najbardziej spornym poziomie BiH obywatele wybierali 42 deputowanych do Izby Reprezentantów. Według Konstytucji miejsca w niej dzielone są w 1/3 przez tych wybranych w RS i 2/3 w Federacji.

Zwycięstwo w Federacji odniosła Platforma, koalicja 4 partii: Partii Socjaldemokratycznej BiH (SDP), Partii Akcji Demokratycznej (SDA), Partii Narodowej Pracą do Postępu (NSRzB) i Chorwackiej Partii Prawa (HSP). W Serbskiej zwyciężył, podobnie jak na poziomie samej republiki, Sojusz Niezależnych Socjaldemokratów (SNSD), w wyborach centralnych występujący w koalicji z Chorwacką Wspólnotą Demokratyczną (HDZ).

Wymogi konstytucyjne i skomplikowany układ koalicji sprawiły, że 15-miesięczne rozmowy o stworzeniu rządu centralnego przypominały grę w sudoku: w każdej linii miało znaleźć się miejsce dla wszystkich sześciu partii i trzech narodowości, a siły musiały być rozłożone tak, aby nikt nie poczuł się pokrzywdzony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

HuzarSS
  • HuzarSS
  • 16.01.2012 22:09

92 % mieszkańców RS to Serbowie więc dlaczego ich się więzi w tym federacyjnym wiezieniu . Serbowie powinni żyć w jednym państwie ze stolicą w Belgradzie . Na szczęście RS ma zdolnych polityków wiec odrobina szczęścia i nasi południowi bracia zamieszkają w jednym państwie . Co do autorki czy słyszałaś o takim czymś jak obiektywizm ??? tu na kilometr czuć lewacko-libelarną propagandę. KOSOWO JEST SERBSKIE !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.