Facebook Google+ Twitter

Koniec prac magisterskich. Studia skończą się egzaminem?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-03-05 07:51

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce znieść obowiązek, który uwierał studentów przez dziesięciolecia. Rektorzy polskich uczelni oceniają, że jedna trzecia składanych u promotorów prac magisterskich jest plagiatami.

fot. Robert Kwiatek, Dziennik BałtyckiTo oznacza, że "magisterka" zamiast być ostatnim, mocnym akordem w edukacyjnej ścieżce młodego człowieka, coraz częściej okazuje się całkowitą fikcją. Dlatego resort nauki chce wprowadzić inne rozwiązanie. Jakie? Ostatecznej decyzji jeszcze nie ma.

W ministerstwie ściera się ze sobą kilka koncepcji, z których każda będzie oznaczała większe trudności w ukończeniu studiów. Przynajmniej dla tych, którzy zamierzali to zrobić w sposób nieuczciwy. Możliwe więc, że zamiast pracy magisterskiej studia wieńczył będzie wielki egzamin sprawdzający wiedzę z całych pięciu lat, coś na kształt matury zdawanej przez uczniów szkół średnich. Być może skończy się jedynie na odpytaniu z zagadnień przerabianych w trakcie dwóch lat specjalizacji. Inny pomysł to zastąpienie jednej dużej "magisterki" cyklem mniejszych prac naukowych, nad których powstawaniem promotor miałby lepszą kontrolę.

Plagiaty prac magisterskich to problem ostatnich lat, który nastał wraz z upowszechnieniem się Internetu. Dawniej dostępne w księgarniach i bibliotekach książki, wchodzące do kanonu lektur z danej tematyki, były dobrze znane promotorom. Przepisywanie większych fragmentów nie należało do rzeczy łatwych. Inaczej jest z Internetem: wyszukiwarka Google, hasło, enter i wyskakują dziesiątki stron z gotowymi fragmentami prac, artykułami naukowymi, informacjami, cytatami. Tylko kopiować. Internet pełen jest też ogłoszeń osób i firm piszących prace na zamówienie bądź sprzedających "gotowce", znajdujące się już w ich bazach danych. Koszty takiej usługi, to w zależności od jakości i oryginalności takiej pracy - 300 do 1500 złotych.

- Co ciekawe, pracę kupują przeważnie nie studenci słabi, ale ci zdolni, którzy kończąc naukę, nie mają już czasu na pisanie. Zaczęli pracę, uczą się na drugim kierunku, wyjechali za granicę - mówi Sebastian Kawczyński, prezes portalu Plagiat. Prace nad nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym mają jeszcze potrwać kilka miesięcy. Do końca roku projekt powinien trafić pod obrady Sejmu. Szybkie zmiany są potrzebne. Uczelnie wyraźnie przegrywają walkę z nieuczciwymi studentami.

Dramatyczne szacunki to jedno, liczba faktycznie złapanych za rękę - drugie. Na łódzkich uczelniach, które kształcą w sumie 120 tysięcy osób, dyplomy karnie odebrano w ostatnich latach zaledwie kilku plagiatorom.

Piotr Brzózka - Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.