Facebook Google+ Twitter

Koniec przygody Teveza z Manchesterem?

  • M. M.
  • Data dodania: 2009-05-14 13:11

Bohater najbardziej zaskakującego transferu lata 2005 roku w Premier League staje na rozdrożu. O arcyzdolnym Argentyńczyku podbijającym brazylijskie boiska jest głośno w Europie od kilku lat.

Prasa mówiła o zakusach Chelsea, przymiarkach Interu i jak zawsze o polowaniu Realu. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że stanie się łupem West Hamu United, z którego w ciągu roku wypromuje się do Manchesteru. Dwa lata później przed wymarzonym przez Fergusona transferem Berbatova nie umiałem wyobrazić sobie gry MU bez genialnie zastawiającego się ciałem wychowanka Boca Juniors. Szczególnie po wielkiej ubiegłorocznej glorii Czerwonych Diabłów na wszystkich ważnych frontach.

Genialny Szkot potrafił jednak wyciąć ze składu swojego najlepszego w moich oczach napastnika, posadzić go na ławce i wkomponować w skład kolejnego widowiskowego technika. W moim prywatnym rankingu największych speców od strzelania bramek stoi Carlos piekielnie wysoko, właściwie nad nim upchnę chyba tylko Drogbę i zdrowego van Nistelrooya.

Być Argentyńczykiem dla mnie znaczy mniej więcej tyle co urodzić się z piłką i być bogatszym na równi z Brazylijczykami od całego peletonu światowego footballu o wrodzoną technikę i niedoścignioną kontrolę nad piłką. Tevez wspiął się na jeszcze wyższy pułap, łącząc nienaganną technikę z chyba najlepszą na świecie pracą nóg, umiejętnością zastawiania się ciałem, czyniącą go piłkarzem kompletnym, a przy okazji znienawidzonym przez obrońców. Rozkochany w grze cudownego dziecka argentyńskiego footballu nie mam odwagi skazywać siebie na podziwianie jego epizodycznych występów w kolejnym sezonie. Podobnie chyba on sam, jak donosi coraz głośniej angielska prasa, wydaje się być powoli sfrustrowany brakiem miejsca w podstawowym składzie, zdegustowany brakiem szczerej rozmowy z menedżerem. Coraz poważniej nosi się z pomysłem rozstania z Manchesterem. Postanowiłem więc przekopać składy kilku europejskich mocarzy i spróbować wpasować w nie Apacza.

Liverpool FC – Wizja współpracy bajecznego Torresa z absorbującym dwóch - trzech obrońców Tevezem, musi robić wrażenie. Zresztą Liverpool w końcu zyskałby atak kompletny, wzajemnie się uzupełniający, potrafiący demolować każdą obronę na świecie.

Chelsea – W Londynie prawie każdy trener kocha grać jednym napastnikiem, mający przyjść w lipcu Ancelotti także z rzadka korzysta z pomocy dwóch nominalnych napastników. Wszystko zależy zapewne od decyzji niezwykle skutecznego Didiera Drogby, którego transfer może otworzyć szansę dla Teveza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

zapomniałem dodać skrzydłowego Palanci który też jest wychowankiem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Perez chce starej polityki Galacticos y Pavones czyli gwiazdy i wychowankowie Stąd do pierwszego zespołu zostaną włączeni: Negredo, Bueno, Granero, Parejo, oraz jeśli wyleczy się De la Red a takze nadal w składzie będzie Torres-czyli brygada wychowanków.
Jedyne co jest Pewne jeśli chodzi o odejścia to wyjazd Savioli. Stad nie mogłem sie zgodzić, z ewentualna walka Teveza z Saviolą.

a zresztą Apacz jakby przyszedł do Realu wygryzłby wszystkich ze składu.
Gdyby tak 2 lata temu przyszedł wyobraźmy sobie super atak i skład:
Saviola-Tevez-Higuain
Robinho-Gago-Baptista
Marcelo-Heinze-Pepe-Ramos r
Casillas

2Hiszpanów a reszta Brazylijczyki i Argentyńczyki. lubię takie teorie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rooney:
http://www.transfermarkt.de/de/spieler/3332/rooney-wayne/transferdaten.html

Berbatov:
http://www.transfermarkt.de/de/spieler/65/berbatov-dimitar/transferdaten.html

Masz pełną rację ja spisałem te ceny w euro i z przyzwyczajenia, ze to wyspy przeliczyłem na funty zamiast euro. Przepraszam

Saviola pewnie odejdzie, chociaż teraz w Realu być pewnym czegokolwiek nie sposób, szykują się wielkie zmiany i naprawdę uznałem, że spekulacje na temat jego odejścia są narazie daleki od celu. Nie wiadomo też co z Huntelaarem, ktory narzeka, że mu w real źle, nie wiadomo co z Ruudem, czy wroci do formy ko kontuzji kolana, a w wtedy Saviola może zostać. Narazie jest w składzie więc ująłem go w moich rozważaniach chociaż to prawda grzeje ławę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rooney przyszedł za 27 mln funtów a nie za 37 mln funtów Dymitar Berbatov też był tańszy-kosztował 32 mln funtów

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystko fajnie i ładnie tyle że jako fan Realu Madryt autor niniejszego tekstu powinien wiedzieć że Saviola w Realu grać nie będzie i na 100% odchodzi po obecnym sezonie<najpewniej do Newcastle>, a władze Realu z pełniącym obowiązki prezydenta klubu- Pana Boludą na czele, zapowiedziały że Alberto Bueno zostanie w przyszłym sezonie właczony do pierwszego składu. Ruud van Nistelrooy prawdopodobnie po tym sezonie zostanie sprzedany razem z większą częścią kontyngentu holenderskiego w Realu, a do składu wraca Negredo, który na początku czerwca zostanie za 5mln euro odkupiony z Almerii.
Wniosek- zdanie: "Walka o miejsce w składzie obok Raula rozdarta będzie latem pomiędzy Saviolę, Higuaina, Huntelaara i wracającego do zdrowia van Nistelrooya" jest częściowo nieprawdziwe, chociażby ze względu na PEWNE odejście Savioli i PEWNY powrót Bueno. Co do RvNistelrooya i Negredo pewności nie ma ale jest na to ogromna szansa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.