Facebook Google+ Twitter

Koniec przygody Wisły z Pucharem UEFA

Piłkarze Wisły Kraków zremisowali z Tottenhamem Hotspur 1:1. Ten wynik oznacza, że podopieczni Macieja Skorży żegnają się z tegoroczną edycja Pucharu UEFA.

Piłkarze Wisły podczas treningu przed meczem / Fot. PAPTrudne zadanie czekało krakowską Wisłę w meczu rewanżowym. Aby myśleć o wyeliminowaniu Tottenhamu, podopieczni Macieja Skorży musieli wygrać to spotkanie. Do awansu wystarczał wynik 1:0 i każda wygrana większą liczbą bramek.

Tottenham wciąż przeżywa ciężkie chwile. Zespół nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ligi angielskiej. Problemem jest z pewnością skuteczność napastników ekipy "Kogutów". Takich problemów nie ma natomiast Wisła. Za zdobywanie bramek odpowiedzialny jest Paweł Brożek, który strzela w lidze jak na zawołanie. Piłkarze mistrza Polski zapowiadali, że powalczą o zwycięstwo.

Na początku spotkania obserwowaliśmy spokojną grę z obu stron. Dłużej przy piłce utrzymywali się jednak goście. Pierwszą wartą odnotowania akcję Wisła przeprowadziła w 6. minucie. Junior Diaz znalazł się w polu karnym, ale chwila niezdecydowania zaważyła o tym, że obrońcy Tottenhamu zdołali wybić piłkę.

W 13. minucie głową po wyrzucie z autu strzelał Darren Bent, ale wprost w dobrze ustawionego Mariusza Pawełka. Wiślacy mieli problemy z dłuższym utrzymaniem się przy piłce. W 20. minucie w świetnej sytuacji znalazł się Mauro Cantoro, ale nie trafił czysto w piłkę i bez problemów jego uderzenie wyłapał Heurelho Gomes.

W 29. minucie zza pola karnego uderzał Paweł Brożek, ale był to strzał w środek bramki, a tam właśnie stał Gomes. Chwilę później z boiska zejść musiał Tomas Jirsak, który nabawił się jakiegoś urazu w starciu z Jonathanem Woodgate'em. Czecha zmienił Wojciech Łobodziński.

W 38. minucie z rzutu wolnego próbował Junior Diaz, ale kolejny raz na wysokości zadania stanął bramkarz "Kogutów". Następnie kilka kontrowersyjnych decyzji podjął sędzią co wywołało ogromne niezadowolenie wśród kibiców.

Na minutę przed przerwą Wojciech Łobodziński fantastycznie podał do Radosława Sobolewskiego, ale popularny "Sobol" przegrał sytuację sam na sam z bramkarzem. Już w doliczonym czasie kolejną fantastyczną szansę miał Junior Diaz, ale jego strzał był zbyt lekki.

Wisła rozpoczęła drugą część spotkania z większym animuszem, ale to w 50. minucie Frazier Campbell groźnie strzelał na bramkę Mariusza Pawełka, lecz na nasze szczęście piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Pięć minut później z linii pola karnego strzelał Luka Modrić, ale Pawełek był na posterunku.

Aaron Lennon i Piotr Brożek / Fot. PAPW 58. minucie stało się to czego obawiali się kibice Wisły. Po dośrodkowaniu z lewej strony Garetha Bale'a piłkę do własnej bramki skierował głową Arkadiusz Głowacki i sytuacja mistrzów Polski zmieniła się diametralnie. Żeby doprowadzić do dogrywki muszą strzelić dwie bramki.

Wiślacy wyraźnie podłamani popełniali błędy. Na rajd zdecydował się natomiast Didier Zokora, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła prawy słupek bramki Pawełka. Mauro Cantoro zmienił Marek Zieńczuk. Podopieczni Macieja Skorży mieli ogromne problemy ze stworzeniem jakiejkolwiek sytuacji bramkowej.

Zaostrzała się natomiast gra. Niektórzy piłkarze nie wytrzymywali nerwowo czego efektem było kilka żółtych kartek. Na 12 minut przed końcem spotkania Wiślacy rzucili się do ataku. W 80. minucie piłka po strzale głową Pawła Brożka zatrzymała się na słupku bramki Tottenhamu. Chwilę później z pola karnego strzelał Zieńczuk, ale piłka powędrowała w trybuny.

Wyraźny błąd popełnił sędzia (zresztą nie pierwszy w tym spotkaniu), który nie zauważył zagrania ręką w obrębie pola karnego przez Ledley'a Kinga. W 83. minucie Wisła dopięła swego. Pięknym lobem popisał się Paweł Brożek i był remis. Do dogrywki potrzebują już tylko jednej bramki.

Parę minut później zza pola karnego atomowe uderzenie oddał Cleber. Gomes sparował piłkę, do której dotarł Brożek, ale jego strzał głową był zbyt słaby by mógł zaskoczyć bramkarza gości. W 90. minucie na 16. metrze świetnie piłkę przyjął Marcelo, ale jego strzał przeleciał już nad poprzeczką.

Wiślacy próbowali, ale niestety nie udało im się zdobyć drugiej bramki i w ten sposób zakończyli swój udział w tegorocznej edycji Pucharu UEFA.


Wisła Kraków - Tottenham Hotspur 1:1
Paweł Brożek 83' - Głowacki 57'(samobójcza)
Żółte kartki: Łobodziński, Cleber - Woodgate, Modric, Bale, Lennon, Zokora

Składy:

Wisła: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Cleber, Piotr Brożek, Boguski (Marcelo 81'), Cantoro (Zieńczuk 66'), Sobolewski, Junior Diaz, Jirsak (Łobodziński 32'), Paweł Brożek
Trener: Maciej Skorża

Tottenham: Gomes - Gunter, Woodgate, King, Bale, Jenas, Lennon (Dawson 87'), Modric (Huddlestone 77'), Zokora, Campbell (O'Hara 68'), Bent
Trener: Juande Ramos

Przeczytaj także relację Adama Baranowskiego z meczu Lech-Austria Wiedeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Źle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"WIELKA SZKODA ZEGNAMY SIĘ Z PUCHARAMI"
Wielka rutyna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

WIELKA SZKODA ZEGNAMY SIĘ Z PUCHARAMI..........................................

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez wiary, bez "jaj". "Zwycięski remis" Tottenhamu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wisła Kraków walczy z Tottenhamem Londyn" Powinno być z Tottenhamem Hotspur :) Co prawda "Koguty" pochodzą z Londynu ale mimo wszystko powinno być Hotspur.

Mam nadzieję, że Wisła wygra, bo chciałbym w końcu obejrzeć jakiś polski klub w europejskich pucharach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinno być już 1:0. Ale po pierwszej połowie jestem dobrej myśli!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.