Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12248 miejsce

Koniec pustek w Sejmie? Ewa Kopacz chce zmusić posłów do przychodzenia na obrady

Według doniesień "Rz", Ewa Kopacz ma zamiar wprowadzić zmiany w regulaminie Sejmu, ktore zakazywałyby pracy komisji sejmowych w trakcie trwania obrad izby. Projekt ma przeciwników nie tylko wśród opozycji, ale nawet w samej Platformie.

 / Fot. Sejm RP, sala plenarna, zdjęcie wykonane 24 stycznia 2007 roku, autor: Piotr VaGla Waglowski, http://www.vagla.plZgodnie z informacjami „Rzeczpospolitej" Ewa Kopacz ma we wtorek zaprezentować projekt mający uniemożliwić opuszczanie obrad plenarnych izby. Zmiany zakazywałyby organizowania prac komisji sejmowych w trakcie trwania posiedzeń. Z projektem w piątek zapoznają się członkowie prezydium sejmowego, czyli wicemarszałkowie Sejmu. To od nich zależy czy projekt zostanie skierowany do dalszych prac w Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich.

Szczegóły zmian nie są znane, ale komunikat biura prasowego Sejmu, przytoczony przez RP informuje: „Marszałek Sejmu zleciła prace analityczne, które mają zmierzać w kierunku opracowania rozwiązań umożliwiających rozdzielenie posiedzeń komisji i posiedzeń Sejmu".

Obecnie poniedziałek jest przeznaczony na dyżury w biurach poselskich, wtorek na posiedzenie rządu, od środy do piatku trwają zwykle posiedzenia Sejmu. Najczęściej sala sejmowa zapełnie się w piątki, gdy mają miejsce głosowania, wyjątkiem są ważne debaty. W środy i czwartki posłowie częściej niż na salach przebywają w kuluarach sejmowych bądź pracują w poszczególnych komisjach. Gdyby przepisy weszły w życie, mogłoby dojść do tego że posłowie musieliby się pojawiać w Sejmie kilka razy w tygodniu. Aktualnie, prace komisji pokrywają się z obradami sali plenarnej.

Pomysł spotkał się z krytycznymi głosami z różnych stron sceny politycznej. Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO podkreśla, że zdaniem wielu posłów dłuższa obecność w Sejmie ograniczy ich możliwości pracy we własnych okręgach. W podobnym tonie wypowiedział się Jerzy Wenderlich z SLD: "Nie można zapominać, że posłowie są związani swoim mandatem z wyborcami, więc muszą mieć na to czas". Z kolei PSL obawia się paraliżu pracy poszczególnych ministrów, gdyż jak wskazują, w trakcie trwania obrad Sejmu głowy resortów są na usługach parlamentu, co mogłoby doprowadzić, że urzędnicy zamaist pracować w resortach zajmowaliby sie udzielaniem informacji w Izbie. Z kolei Kazimierz Ujazdowski z PiS rozważa przyjęcie pomysłu, pod wrunkiem, że możliwe będzie pogodzenie go z harmonogramem prac.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Należy też zamknąć barek z alkoholem na terenie sejmu.Picie alkoholu w miejscu pracy jest niezgodne z prawem i karalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Marszałek Sejmu zleciła prace analityczne, które mają zmierzać w kierunku opracowania rozwiązań umożliwiających rozdzielenie posiedzeń komisji i posiedzeń Sejmu."
A mogłoby się wydawać, że do rozwiązania tego problemu wystarczy odrobina zdrowego rozsądku.

"Gdyby przepisy weszły w życie, mogłoby dojść do tego że posłowie musieliby się pojawiać w Sejmie kilka razy w tygodniu."
Przerażająca perspektywa.

"Aktualnie, prace komisji pokrywają się z obradami sali plenarnej."
Teraz już wiemy, czemu posłowie są niczym pijane dzieci we mgle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dowcipy o pasach wiecznie zielone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.