Facebook Google+ Twitter

Koniec roku szkolnego z podwyżkami w tle

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-06-19 17:54

Zakończenie roku szkolnego: uroczyste akademie, kwiaty, uściski, podziękowania i powracający jak cień temat zarobków naszych pedagogów. Temat kontrowersyjny i wciąż aktualny.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAPGazeta Wyborcza poinformowała kilka dni temu, że w budżecie na przyszły rok nie ma pieniędzy na wyższe pensje dla nauczycieli. Obiecany przez rząd wzrost wynagrodzenia dotyczył stopniowego większania nauczycielskich płac w 2009 i 2010 roku. Jednak plany na przyszły rok mogą nie zostać zrealizowane. Powód? Kryzys.

Minister Edukacji Katarzyna Hall oraz Prezes ZNP Sławomir Broniarz zgodnie zapewniają, że tegoroczne podwyżki, tzn. druga ich tura zaplanowana na wrzesień, nie są zagrożone. Jednak na początku czerwca tego roku Gazeta Prawna ujawniła, że znaczne opóźnienia z wypłatą zwiększonych wynagrodzeń pojawiły się już w pierwszej turze obiecanych podwyżek tego roku. Problem dotyczył szkół resortowych, czyli podlegających bezpośrednio ministerstwom (m. in. szkoły leśne, muzyczne, baletowe). Pracownicy tych szkół czekali na zwiększone wypłaty jeszcze w czerwcu, podczas gdy ich koledzy z placówek podlegających samorzadom otrzymali podwyżki do 23 kwietnia (z wyrównaniem za styczeń, luty, marzec). MEN zaistniałe problemy tłumaczy trudną sytuacją państwa oraz błędnymi szacunkami liczby zatrudnionych nauczycieli.

Brak przestrzegania ustawowego terminu wypłaty podwyżek jest łamaniem prawa i daje nauczycielom podstawę do ubiegania się o należne im kwoty wraz z odsetkami przed sądem pracy. Dotyczy to jednak wypłat podwyżek w tym roku. Zgodnie z porozumieniem zawartym w 2008 roku przez związki zawodowe działające w oświacie z przedstawicielami resortów edukacji i pracy, przyszłoroczne podwyżki uzależnione będą od tempa wzrostu gospodarczego oraz sytuacji budżetowej. Nauczyciele nie mają więc żądnej gwarancji na ich otrzymanie. Czyżby więc koniec obecnego roku szkolnego był również końcem nadziei nauczycieli na podwyżki w roku 2010?

W ubiegłorocznym liście z okazji zakończenie roku szkolnego minister Hall informowała pracowników oświaty, że dołoży wszelkich starań, aby w najbliższych latach polskie szkoły stawały się coraz bardziej nowoczesnymi placówkami, w których pracować będą coraz lepiej zarabiający i coraz bardziej usatysfakcjonowani z warunków swojej pracy nauczyciele. W tym roku Katarzyna Hall informuje pedagogów o czekających polską oświatę zmianach. Dotyczą one podniesienia jakości kształcenia, wyrównywania szans edukacyjnych, zwiększenia bezpieczeństwa i nowoczesności polskiej szkoły, tak, "aby jej ukończenie pozwalało młodym Polakom bez kompleków fukcjonować we współczesnej Europie". O zarobkach i jakości pracy nauczycieli przezornie nic nie wspomina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 17:21

Dzięki za pozytywne komentarze :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olu , przepraszam , zapomniałam o plusiku , za temat i dla dodania odwagi.
Beatko zawsze nie cierpiałam tej zupełnie zbędnej biurokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak pani Beatko, tylko się cieszyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

podwyżek nie bedzie, póki nauczyciele nie wyjdą na ulice- to jasne!
potrzeba zrywu, tak jak to obecnie dzieje się w Niemczech. Demonstracje za demonstracją, wiec za wiecem- w końcu politycy muszą zareagować. Tak, jak zrobił to dziś jeden z senatorów, który wyszedł do demnonstrujących studentów, którzy walczą o wiele spraw dla szkolnictwa, m.in.o podwyżki dla nauczycieli i profesorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.