Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25939 miejsce

Koniec sprzedaży tanich chińskich paneli słonecznych w Europie?

Hiszpanie. Włosi, nawet znani z solidności swoich wyrobów Niemcy nie są w stanie sprostać konkurencji najtańszej siły roboczej na świecie. Producenci fotowoltaiki z krajów UE złożyli formalny wniosek do Komisji Europejskiej o nałożenie ceł.

Ośmiu z dziewięciu wielkich producentów urządzeń do wytwarzania ciepła i elektryczności z energii słonecznej działających u naszych zachodnich sąsiadów robi bokami. Sześciu z nich stoi na progu bankructwa. Dwóch pozostałych tzn. Sunways (mimo większościowego udziału kapitału chińskiego), a także Phoenix Solar (do którego należą wielkie elektrownie sloneczne) notuje umiarkowane, ale stałe straty. Najlepiej radzącą sobie firmą jest SMA, wytwarzająca wysoce rozwinięte technicznie urządzenia do kierowania strumieniami prądu wytworzonego z baterii słonecznych, posiadająca nabywców na całym świecie. Tej zaawansowanej techniki jeszcze nie udało się skopiować ani samodzielnie rozwinąć w Chinach.

Chcąc się bronić, 25 firm z krajów członkowskich UE utworzyło konfederację p. n. EU ProSun i złożyło formalny wniosek do KE o rozpoczęcie procedury antydumpingowej w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Przedsiębiorstwom wytwarzającym urządzenia do przetwarzania energii słonecznej na prąd i ciepło w Chińskiej Republice Ludowej zarzucają w szczególności korzystanie z wielomiliardowych kredytów państwowych oraz sprzedaż wyrobów poniżej kosztów ich wytworzenia.

Wśród niemieckich i w ogóle zachodnioeuropejskich firm, zajmujących się rozwojem tej gałęzi odnawialnych źródeł energii nie ma jedności. Wiele z nich sprzeciwia się próbie wykorzystania zapisów układu o WTO, pozwalających nałożyć karne cła na towary sprzedawane w sposób mający zapewnić pozbycie się konkurencji za wszelką cenę. Jak ironizuje dziennikarz gazety "Die Welt" : "Większość niemieckich firm przestawiła się na działalność handlową i kupuje urządzenia energii słonecznej. Cała ta branża odnosi nie najmniejsze korzyści ze sprzedaży atrakcyjnych cenowo paneli słonecznych z Chin" - czytamy w
www.welt.de

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Odpowiedź na wątpliwości w tej mierze zawiera się w dwóch słowach: kurs juana. To bardzo ważny czynnik. Dopóki jen miał niski kurs, japońskie samochody, radia tranzystorowe itd. podbijały świat, a od kiedy w końcu Amerykanie wymusili jego stopniową aprecjację z potomków samurajów i ich "zaibatsu" jakby uszło powietrze względnie wyłączono im prąd. Nie do końca rzecz jasna, ale nie są już drugą potęgą gospodarczą wśród państw członkowskich zachodnich bloków politycznych z widokami na wykupienie kraju Lincolna za życia jednego pokolenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie brzmi: "czy ta nadwyżka tam naprawdę istnieje"? Przecież to jest system pseudokomunistyczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj. tak.. w tej sprawie zrobiło się "gorąco"... Wręcz namawia się do bojkotu chińskiej produkcji. Solarnym formom groz bankructwo. Niemcy wstrzymali tak duże dotacje dla małych domów mieszkalnych, na których umieszczano kolektory., Inne kraje z powodu przymusowej oszczędności nie dotują już słonecznych inwestycji. Przecież taka Grecja to byłaby fabryka energii słonecznej... Hiszpania... też.
Obecnie nie pozostaje nic , jak samemu sobie je zbudować. Co podobno wcale nie jest aż takie trudne. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak jedna strona normalnie zatrudnia robotników i musi być dochodowa, a druga korzysta z więźniów i nie musi bo realizuje założenia polityczne, to nie ma mowy o żadnej wolnej konkurencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ludzie tutaj, w białych krajach, niech nie mają pracy, ale za to jako trwale bezrobotni będą mogli sobie oglądać tanie towary wyprodukowane za trzy miski ryżu dziennie z niewielką ilością dodatków. Jak dla poddanych następców towarzysza Mało Se Tłukł to i tak wielki postęp... Ten, kto wymyślił taki system handlu światowego, sam zasługuje na bezrobocie. Szanuję wielki naród chiński, ale podobnie jak w stosunku do wielkiego narodu niemieckiego mam jedno poważne zastrzeżenie. Dal sobie narzucić rządy, które zagospodarowują jego niebywałą pracowitość, ogromną dyscyplinę społeczną oraz wszechstronne uzdolnienia w niewłaściwy sposób. Wolna konkurencja to bardzo dobra rzecz pod warunkiem, że jest uczciwa. To tak samo jak z wolnością, która aby nie zamienić się w samowolę musi kończyć się tam, gdzie zaczynają się wolność i słuszne prawa innych ludzi. To takie trudne do zrozumienia?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 29.07.2012 09:54

Taaa... korporacjonizm stosowany - mamy górę kasy, ale chcemy jeszcze więcej i za nic na świecie nie obniżymy cen zgodnie umówionych pomiędzy wszystkimi firmami, to więc nałóżmy zakazy na tych co odważyli się mieć niższe ceny. A ludzie niechaj przymierają głodem, byle by byli zmuszeni do kupowania naszych drogich produktów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.