Facebook Google+ Twitter

Koniec świata - kilka porad Majów przed zagładą

21 grudnia 2012 - kto nie słyszał o tej dacie? Nasi przodkowie pozostawili nam zagadkę, która czyni początek XXI wieku bardzo emocjonującym. Czy naprawdę grozi nam wyginięcie? Czy istnieje dla rodzaju ludzkiego jakaś nadzieja?

 / Fot. Sławomir ŻylakAby móc zagłębić się w tematykę "końca świata", należy uświadomić sobie, że bardzo niewiele potrzeba aby ów koniec nastąpił. Zagrożeń czyhających na naszą planetę jest wiele. W kosmosie istnieje wiele wszelkiego rodzaju komet, planetoid, asteroid, które przemieszczając się beztrosko, bez problemu w końcu muszą trafić w naszą kochaną Ziemię. A sam
człowiek? Czy ludzkość nie dysponuje wystarczającą ilością broni, do sprowadzenia na Ziemię kolejnej epoki lodowcowej? Inna sprawa, że ludzie mylnie interpretują określenie końca świata, właściwym byłoby określenie: "koniec ludzkości". Człowiek jest istotą destrukcyjną, niszczy aby coś stworzyć, egoistycznie patrzy na wszelkie inne stworzenia, uważając, że jest "panem", któremu ma służyć wszelkie stworzenie. Ludzie nie szanują życia innych stworzeń, nie szanują życia innych ludzi… Nie szanują własnego życia. Ludzkość jako gatunek ma wszelkie predyspozycje, by unicestwić się samoczynnie, a wszelkie przesłanki mówią o tym, że im szybciej to nastąpi, tym lepiej dla Ziemi… Tym lepiej dla życia na Ziemi.

Koniec świata jest wydarzeniem nierozerwalnie złączonym z ludzkością. W 999 roku radość po niespełnionej przepowiedni była tak wielka, że do dziś obchodzimy radosną pamiątkę tamtego wydarzenia - sylwester. Czy zatem przepowiednie dotyczące końca świata to jedynie chwyt marketingowy? A może raczej sposób by wyciągnąć od ludzi trochę pieniędzy? Czy raczej chęć stworzenia sobie, kosztem innych, pozycji wszechwiedzącego guru? Przecież nawet Isaac Newton przewidział koniec świata na rok 2060.

Kończący się 21 grudnia 2012 roku kalendarz Majów, rozbudził wyobraźnię. Przypuszczenia zaczęły mieszać się z informacjami, prześcigano się w budowaniu teorii "za i przeciw". Doszło do tego, że władze Sankt Petersburga chcą zabronić mediom przekazywania jakichkolwiek informacji odnośnie końca świata. Jakie są zatem racjonalne przesłanki, że taki koniec świata nastąpi?

Wizje końca świata ukazywane przez wielu mniej lub bardziej znanych ludzi zawierają wspólny mianownik: destrukcję. Lata poprzedzające koniec świata określane są mianem lat ostatecznych (ostatnich), jakie mają nadejść. Nostradamus pisał, że będą to bardzo krwawe i okrutne lata, jego zdaniem Europa spłynie krwią, a Ziemia upomni się o swoje. Znany zakonnik Czesław Klimuszko radził, by w latach ostatnich nie opuszczać Polski. Inny polski jasnowidz, Stefan Ossowiecki, mówił o wiodącej roli Polski, która ma być wzorem dla innych. Gdyby się dobrze zastanowić, to właśnie żyjemy w latach apokaliptycznych. Liczne zamachy terrorystyczne, wiele niewinnych ofiar śmiertelnych, częste konflikty zbrojne z byle powodu, niepokój, nienawiść, głód, śmierć. Matka Ziemia też upomina się o swoje: tsunami, trzęsienia ziemi, kataklizmy, zmiany klimatyczne, czy to przypadkiem nie zapowiedź najgorszego? Wiele osób tak twierdzi, wskazując właśnie Majów jako tych, którzy dokładnie przepowiedzieli wydarzenia i czas, w którym koniec świata ma nastąpić. Majowie zostawili więc nam przekaz, w którym nie tylko ostrzegali ale dawali też nadzieję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Coś za bardzo aktualne te ostrzeżenia Majów. Byli tacy mądrzy a ich cywilizacja przeminęła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak na razie to jeden z lepszych materiałów biorących udział w "wyzwaniu tygodnia" który czytałem! Życzę głównej nagrody!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie napisane, a i zdjęcia interesujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.