Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38411 miejsce

Koniec świata: Rosjanie kupują latarki i żywność, Amerykanie szykują schrony

Armagedon "stoi" już za oknami. Nastąpić ma 21 grudnia. Przygotowują się do niego ludzie we wszystkich krajach globu, w tym i w Polsce. Największe wysiłki kładą w przygotowania Amerykanie i Rosjanie.

Każdy kraj robi to inaczej. My budujemy autostrady, stadiony, Orliki, inni budują schrony, bunkry, naziemne bazy przetrwania i podziemne kompleksy mieszkalne. Jedni wydają wielkie pieniądze na najróżniejsze zabezpieczenia dla przetrwania, inni wolą życie ponad stan, żeby się wyhasać, wyhulać i wyszaleć przed końcem świata.

W większości krajów, zwłaszcza rozwiniętych, ludzie zasobni gromadzą zapasy żywności, broni, wody, ubrań, butów, mydła, świec i latarek. Równocześnie w trybie przyśpieszonym wznoszą bunkry, a póki co – prowadzą życie rozpustne – ot, tak do 21 grudnia. W Stanach Zjednoczonych Ameryki, według różnych szacunków i wyliczeń, około 3 milionów ludzi postanowiło dobrze przygotować się na nadejście dręczącej jak "gangrena", godziny zero. Prócz przygotowań ekonomicznych, gospodarczych, inwestycyjnych i logistycznych - założono specjalne strony internetowe dla tych osób i rodzin, które chciałyby dołączyć do grona realnie "wierzących w koniec świata".

Amerykanie wchodzą do schronów

Bardzo wielu jest święcie przekonanych, że im właśnie uda się przetrwać apokalipsę w piwnicach swoich domów, czy schronach; obawiają się jednak, czy na zewnątrz będzie dostępne jedzenie. Jest taki Amerykanin, który do specjalnego basenu (w ostatniej chwili ma go zamaskować), wpuścił już "ławicę ryb". Inni Amerykanie – miłośnicy militariów - kupują niezliczone ilości broni, robią zapasy amunicji i filtrów do wody – podaje portal losyziemi. A jeszcze inni pospiesznie inwestują w budowę schronu atomowego.

Były zawodowy wojskowy z Arizony, zamienił swój garaż w magazyn. Trzyma w nim zapasy puszkowanego kurczaka z datą ważności do 2027 roku, ogromne zapasy wody w kanistrach i niezliczone kanistry z benzyną. Ma też duże ilości broni, której używa obecnie w trakcie rodzinnych poligonów, podczas których jego synowie ćwiczą strzelanie do celu. Umiejętność ta przydać się może po końcu wiata, gdy zajdzie potrzeba – w poszukiwaniu żywności - wychodzić na polowanie na grubego zwierza.

Według portalu USA.com – na drodze zabawy reality show, przygotowanej przez telewizyjny kanał the National Geographic – wszystkich ludzi, którzy mają swoje bunkry, kupili specjalne przyczepy do samochodów i wypełnili je w podstawowe rzeczy niezbędne do przeżycia najgorszych dni czy nawet miesięcy, mają zapasowe generatory prądu na wypadek gdyby zabrakło elektryczności i dobrze wiedzą, jak przeżyć Armagedon – ochrzczono "Doomsday Preppers" – czytamy w informacjeusa.com.

Oni właśnie często odwiedzają stronę internetową survivalblog.com, która zbiera i kataloguje sposoby przygotowań przed bliską zagładą ludzkości. Można się na tej stronie dowiedzieć m.in. o tym, jaką żywność zgromadzić, jak sadzić nowalijki w czasie ewentualnej wiecznej zimy, jakiego rodzaju ubrania zgromadzić na potrzeby pieszych dalekich wędrówek, itp. Dotychczas, każdego miesiąca, portal ten odnotowuje ponad 300 tys. odsłon. Ludzie czytają, analizują rady i starają się je realizować.

Internet stanowi wielką bazę wskazówek na temat przetrwania bliskiej zagłady, bowiem ona nadchodzi, i na to nie ma rady, zresztą - odwiedzający "apokaliptyczne portale" nie mają, co do tego "cienia wątpliwości". Jeden z wiodących portali apokaliptycznych december212012.com - uruchomił elektroniczny zegar, na wzór zegara Balcerowicza, który odlicza dni dzielące od 21 grudnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

samokorrektura... gdy się urodziłam było 2 mld ludności na Ziemi teraz jest 8 mld... tendencja szybko wzrastająca. To jak już kiedyś powiedziałam jesteśmy cywilizacją rakową.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2012 18:12

@panie Ryszardzie, fakt. Proszę mi wybaczyć.
Jestem tak zdumiona optymizmem i pewnością siebie mieszkańców zza Wielkiej Wody, że w swoim komentarzu zamiast trzymać się wytyczonego kursu, zboczyłam na kurczaki w puszkach z datą ważności 2024 r. Bo co znaczą marne 24 lata wobec lodowych choćby tylko 3 500 lat?
[Tylko w samym Yellowstone zabójcze erupcje występują co 6000 lat...]
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może jednak warto mieć pod ręką flaszeczkę jakiegoś spritu na znieczulenie?:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za komuny w Polsce kupowało się w takich chwilach mąkę i cukier. To były najbardziej pożądane produkty do przetrwania...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No jeśli erupcja superwulkanów zdarza się co 50-100tyś lat,to czas najwyższy.
Myślę,że ludzkość w obecnym stadium rozwoju wygodnictwa,nie przetrwałaby zlodowacenia,nawet kilkuletniego.
.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażynko,ja napisałem:dziesiątki tyś.lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolę podziwiać koniec świata na żywo niż spędzić resztę życia w schronie. Przynajmniej będą ciekawe widoczki. :)
Poza tym bardziej wierzę buddystom niż Majom, a zgodnie z naukami tych pierwszych koniec świata nastąpi gdy Słońce zmieni się w czerwonego karła i pochłonie Ziemię. Do tego czasu ma być u nas jeszcze prawie 1000 Buddów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2012 13:38

Dokończenie komentarza: od 3,5 tys. do 45 tys. lat.
Czy wybudowane podziemne miasta i skumulowane zapasy pozwolą przetrwać tak długi czas?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.12.2012 13:31

Dla mnie najbardziej ciekawą postacią jest były zawodowy wojskowy z Arizony, który ćwiczy synów w strzelaniu do celu, aby po armagedonie "wychodzić na polowanie na grubego zwierza".
Rozumiem, że będzie nim inny tak samo zapobiegliwy Amerykanin, gdyż wątpliwym jest, by jakikolwiek gruby zwierz przeżył.

A biorąc pod uwagę komentarz pana Ryszarda, dobrze uzmysłowić sobie, że jeśli powodem kataklizmu będzie erupcja superwulkanu (co na naszej planecie zdarza się mniej więcej co 50-100 tys. lat), to na nic się zdadzą jakiekolwiek zabiegi. Taka erupcja zapoczątkuje epokę lodową, która zwykła trwać dużo dłużej niźli kilkadziesiąt lat. Np. północnopolskie glacjały trwały od

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za dużo się o tym mówi,-coś chyba jest na rzeczy.

Sto tysięcy lat temu,hiper-wybuch wulkanu,zamroił życie na ziemi,na dziesiątki tyś lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.