Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23618 miejsce

Koniec świata w 2034 roku

"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie" -- Mk 13,32.

Nikt nie wie? Apostoł Marek nie przewidział, że znajdą się tacy, co wiedzą. Ich aktywność w głoszeniu prawdy jedynej porównać chyba można tylko do gorliwości nachalnych sprzedawców z krajów arabskich. Jedni i drudzy robią to z ogromną pasją i wiarą w swój sukces.

Świadkowie Jehowy, bo o nich tu mowa, ustalili kolejną datę, kiedy to skończą się nasze ziemskie problemy. Ogłosili mi to w ostatnią niedzielę o 7.15 rano. Spałem sobie spokojnie. Rolety opuszczone, a więc ciemno. Mieszkam za miastem, cisza wokoło, jak to w niedzielny poranek. Aż tu nagle dzwonek do drzwi. Dwa razy go usłyszałem zanim zrozumiałem, że skończyło się leniuchowanie. Ubrawszy co nieco na siebie, otwieram drzwi, z lekka mrużąc powieki. I patrzę, i słucham, i dech mi zaparło.

Dwoje młodych ludzi, elegancko ubranych, uśmiechniętych( wiedziałem już, że nie o dywany chodzi, ani o jajka) poinformowało mnie najpierw, że koniec świata już blisko. Po utwierdzeniu się, że oglądam telewizję, pokazano mi wszystkie zwiastuny tego w zgoła ekspresowym tempie, opisując wojny wszelakie, kataklizmów ogrom, ludzką niegodziwość i zboczenia przeróżne. Obudzony do końca dowiedziałem się, że nie mam się czym martwić jednak, bo Stwórca właśnie po to mi ich zesłał, żebym wyszedł z tej opresji cało. Muszę się jednak przygotować i być czujnym.

Spytałem bardzo spokojnie, czy wiedzą kiedy. Uśmiech na ich twarzach był porównywalny z uśmiechem sprzedawcy, który słyszy: dobrze, poproszę zapakować. Pewnie że wiedzieli.

W 2034 roku skończą się moje doczesne problemy, a oni pomogą mi się do tego przygotować.
Podziękowałem grzecznie jak tylko potrafiłem, przestrzegłem ich jeszcze przed sąsiadem, który obudzony o tej godzinie może nie zrozumieć ich szczęścia i położyłem się spać. Coś mi jednak nie szło z tym spaniem; zajrzałem więc do internetu i upewniłem się, czy rzeczywiście szefostwo świadków Jehowy ma nową datę końca świata.

No mają. Do daty 1914, którą to uznają za początek czasów ostatnich, dodali 120 lat, czyli tyle, ile Noe miał na zbudowanie Arki. Po dodaniu tych dwóch liczb wychodzi dokładnie 2034.

Tylko czemu musieli mi to powiedzieć w niedzielę o 7.15?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

Zostały tylko 24 lata? Albo aż 24 lata. To bawmy się. Szkoda trochę, ale i tak większość spraw tego świata zmierza w nieciekawym kierunku. Może następny będzie lepszy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To i tak lepiej niż przepowiadany 2012.

Komentarz został ukrytyrozwiń

2012, 2034, to w końcu kiedy ten koniec świata?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego, co wiem, Świadkowie Jehowy za podstawę swoich wierzeń i treść głoszonej Ewangelii przyjmują Biblię.
Biblia, jak Pan celnie zacytował - daty "końca świata" nie określa.
Wnioski możliwe są zatem dwa: albo nie byli to Świadkowie Jehowy, albo mija się Pan z prawdą o 1914 lat świetlnych, panie Tomaszu.
Garść dodatkowych szczegółów, jakie Pan podał, pozwala mi bezbłędnie wybrać jedną z tych dwu możliwości. Wie Pan, jaką?
Ta 7:15 rano (zapewne o tej porze zatrzymał się Pański zegar), te porównania odwiedzających Pana gości do 'nachalnych sprzedawców', a biblijnej wieści do 'dywanów i jajek', kontakt internetowy z 'szefostwem Świadków' i jego rezultaty...
Wszystko już o Panu wiadomo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać Świadkowie Jehowy przepowiednie i jak w w Kilerze - Siara i wszystko jasne.
Oni tak wyznaczają te daty już od dawna i zawsze z wiadomym skutkiem a i Biblia tak troszkę przerobiona pod potrzeby.
Ale gorliwości im odmówić nie można. Była 7.15

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś do mnie przyszły dwie, stara i młoda a było to już lat temu ze 20 i chciały poroznawiać na temat życia i wiary. Starej podziękowałem a młodą chciałem zaprosić do mieszkania. Obie się wycofały i szkoda, że ładna młoda nie chciała przedstawić mi namacalnych dowodów jej wiary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na dzisiaj dobranoc wszystkim :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Re: @Tomasz Braciszewski
1. Jeśli chodziło Panu o wywołanie tematu "koniec świata", to należało wyraźnie zaznaczyć to w Pana artykule. Wie Pan, jakie skutki wywołuje stylizowanie beletrystyki na rzekome wiadomości z realu (od słynnej audycji Orsona Wellesa nt. inwazji Marsjan > http://pl.wikipedia.org/wiki/Orson_Welles po ostatnie doniesienia o rzekomej inwazji Rosjan na Gruzję). A przylepianie do owych dat końca - akurat Świadków to (proszę darować kolokwializm) amatorszczyzna i wyświechtane stereotypy.
No i oczywiście możemy sobie podyskutować na temat owych prognoz końca cywilizacji - skąd się biorą, na ile są uzasadnione itp. itd. Niemniej zdecydowanie odcinam się od dyskusji, w których argumentację merytoryczną zastępuje się zjadliwymi przytykami.
2. Odnośnie dziennikarskiej rzetelności: warto zawsze sprawdzać źródła, z których czerpie się wiedzę nt. konkretnych zjawisk, faktów czy osób. W przeciwnym wypadku ryzykuje się zaczerpnięcie z dziedziny fantazji; co podane jako fakty może zdyskwalifikować piszącego jako osobę wiarygodną.
Na zaufanie pracuje się długo i mozolnie, a stracić je można bez wysiłku - i nieraz przy wydatnym 'współudziale' wyszukiwarki, co sprawnie odnajduje hasła, ale nie ocenia rzetelności podanych informacji.
A zatem - czy może Pan podać dokładną informację (link) z OFICJALNEJ strony Świadków - nt. tych 1914+120 lat, które im Pan przypisał?
3. Temat 'przeróbek' w Biblii to ogromne pole do dyskusji, i należałoby ją zacząć od zmian doktrynalnych epoki patrystycznej. A właśnie współczesne badania pozwoliły na usunięcie wielu interpolacji, jak choćby osławiona trynitarna "comma Ioanneum" z 1Jn 5:7.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Re: @Roman Woźniak
Łączenie sacrum i profanum, jak to Pan usiłował zrobić, w niektórych kręgach dobitnie nazywa się świętokradztwem > http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99tokradztwo
Nie ma zatem powodu do chluby, chyba, że przytacza Pan to jako dowód na własne "błędy młodości"...
Nawet to określenie "stara i młoda" - moim zdaniem nieco razi brakiem szacunku do osób, o których hierarchii wartości i uznawanych miernikach moralnych w istocie Pan się nie zdążył nawet dowiedzieć.
Ale - nic straconego; byle tym razem zachować się poważniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie obrażając nikogo, ale mam uraz do Świadków Jehowy - nagabują ludzi w domach (zdarzyło mi się, ze jako nastolatka byłam nagabywana przez nich pod szkołą!!!!!!!!!!!!) zachęcając do religijnych spotkań w ich gronie, próbują narzucać swoje teorie i to jak widać bez wyczucia czasu np. o 7.15;)i chyba wydaje im się ,że ich religia jest najlepsza . Czy ja do nich przychodzę i mówię im, żeby przeszli na chrześcijaństwo, islam albo zapisali się do koscioła metodystów...Wszystkich Świadków Jehowy nie wchodzących w moje życie z butami pozdrawiam, całą resztę mam w głębokim poważaniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.