Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Koniec Tuska jako liberała

Pozycja materiału w rankingach:

79069 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 5pkt

Oceń:

Koniec Tuska jako liberała


PO już nie jest partią liberalną. Jest partią władzy lekceważącą swoje programowe korzenie.

Koniec z jednorękimi bandytami. Szkodliwe to społecznie (uzależnienia, szczególnie młodzież), wątpliwe moralnie, prowokujące lobbistów, polityków wodzące na pokuszenie, a nawet na spotkanie na cmentarzu. Dlatego trzeba coś z "tym" zrobić. Trudno ograniczyć, trudno negocjować, trudno dogadać się z opozycją. Działając pod ostrzałem PiS trudno tworzyć dobrą ustawę. Istnieje ryzyko, więc po co ryzykować... Zamiast ryzykować trzeba absolutnie zakazać. No prawie absolutnie. Wygasić zezwolenia, wprowadzić pełną kontrolę. Mało tego! Zakazać reklamy, skontrolować Internet, zablokować, uniemożliwić…

Powiedzmy szczerze. Premier Tusk i rząd planując restrykcyjne zakazy w zakresie części hazardu - przyznają się do pełnej niemocy. Zapewne to efekt „światłych” rad specjalistów od wizerunku - po co pogłębiać spekulacje o roli lobbystów, po co negocjować nową ustawę - zakażmy i będzie spokój. Może to i sprytny zabieg medialny. Ale rozwiązanie bazujące na zakazach, na kontroli Internetu, na spisywaniu użytkowników "jednorękich bandytów" jest po prostu klęską rządu. Premierowi i koalicji zabrakło odwagi, aby zmierzyć się z realnym problemem. Rozumiem, że opozycja nie współpracowałaby nad merytorycznymi zapisami ustawy hazardowej. Biorąc pod uwagę agresywne działania PiS i absolutną miałkość ideową SLD merytoryki zapewne byłoby niewiele. Jednak uciekając przed trudna debatą - rządzący uciekli w najgorszą możliwą stronę - w stronę braku debaty i zakazu.

Brak odwagi rządu nie jest jednak jedynym problemem. Po pierwsze premier doskonale zdaje sobie sprawę, że proponowane rozwiązania są na pograniczu legalności. Po drugie, czemu drastyczne ograniczenia nie dotyczą wszystkich dziedzin hazardu. Poza ograniczeniami pozostaje Totalizator Sportowy. Lepszy, bo państwowy? Wspieranie państwowego, wycinanie prywatnego - to odwrotność tego co od Tuska słyszałem przez ostatnie 20 lat.

Największy problem jest taki, że w czasach swoich rządów PO całkowicie odcina się od swoich liberalnych korzeni. Kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy zakładające m.in. konfiskatę samochodu nawet jeśli przepisy łamał nie-właściciel. Ten sam projekt miał wprowadzić tryb karania administracyjnego kierowców. Dekadę temu administracyjne kolegia ds. wykroczeń likwidowano jako jaskrawą pozostałość po systemie totalitarnym. Teraz liberalna (?) PO chciała przywrócić prawo urzędników do karania ludzi. O takim drobiazgu jak brak trybu odwoławczego szerzej nie wspominam. Te haniebne przepisy współtworzyła PO.

W tej sytuacji pora na pytanie: premierze Tusk - czy PO to nadal partia liberalna? Bo ja już w to nie wierzę.

Inna sprawa, czy to politycznie zaszkodzi PO. Na razie - z całą pewnością nie. Tak długo jak SLD brnie w absurdalne debaty wewnętrzne i gierki salonowe, a PiS nie ma innego pomysłu na siebie niż agresja do "obcych" - PO wydaje się być nie do pokonania. Jest silna słabością rywali. Na razie to wystarczy.
Artur Kiełbasiński OFFline profil autora

Autor: Artur Kiełbasiński

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (0) Średnia ocen (4.74)

Wiek: 41 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska

O mnie: Coraz bardziej zirytowany rzeczywistością...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Adam Podgórski 29.10.2009 20:58

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 38

Donald Tusk miota się bezradnie, usiłując dowieść, że panuje nad sytuacją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.10.2009 18:04

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 30

bardzo ciekawie o aferze pisze Ludwik Dorn http://dorn.blog.onet.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.10.2009 15:24

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 31

Hazard w Polsce, przecież to już było przerabiane, To przecież afera tow. Jaskierni i jego kolegów. P.Tusk uderzając w hazard uderzy w mało znaczącą partyjkę SLD, może uderzyć natomiast (o ile mu Ci "biznesmeni" dzięki którym wygrał wybory na to pozwolą) w brudny pokomunistyczny biznes. Zresztą ten temat zostanie szybko rozmyty, polscy niezależni dziennikarze szybko się uwiną, aby ich mocodawcą dobrze się żyło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 29.10.2009 14:56

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 27

Dlatego też nie grozi nam druga Irlandia - bo żeby przyspieszyć z kopyta, w taki sposób, w jaki uczyniło swego czasu to państwo potrzebne było ponadpartyjne porozumienie. W naszej polityce zaś ciągle trwa kampania wyborcza, stąd w takie porozumienie wątpię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 29.10.2009 14:50

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 36

Podejrzewam, że wszelkie liberalne zamierzenia są na bieżąco korygowane na rzecz populizmu z powodu ogromnego oporu opozycji (cokolwiek by nie zrobić, jest źle) oraz związków zawodowych.
Nie mozna utrzymywać przywilejów socjalizmu w gospodarce wolnorynkowej, nie mozna iść w zwarcie ze związkami sterowanymi PiSem.
Co do zakazów - hazadrd zejdzie do podziemia i szarej strefy, bo nie ma takich zakazów, ktorych by sie mi dało ominąć (vide- zakaz i szara strefa aborcji)tam, gdzie wchodza w grę - dosłownie - ciezkie pieniadze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 29.10.2009 14:39

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 34

Dla Tuska nie jest ważne, czy jest on liberałem, prawicowcem, lewakiem, populistą, czy kimkolwiek innym... dla niego liczy się, ile dana decyzja przyniesie mu poparcia. To przecież oczywista oczywistość:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 29.10.2009 14:24

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 32

W temacie - liberalizmu PO - no coż , głosowałem na ta opcję tylko dlatego iż pod chasłem "wolności obywatelskiej" PO - wprowadzi szereg zmian dających obywatelowi realny wpływ na rzeczywistość poprzez zapowiadane zmiany;
- ordynacji wyborczej większościowej na ordynacje jednomandatową
- kadencyjności funkcji publicznych / przewietrzenie gmin , powiatów , sejmików i Sejmu oraz Senatu /
- likwidacji finasowania partii politycznych z budżetu Państwa
- uproszczeniu procedur zakładania dziłalności gospodarczej i jej prowadzenie
- uproszczenia spraw podatkowych dla obywateli
- "odchudzenia administracji publiznej"

niestety nic w tej kwestii się nie zmieniło , nic co autentycznie można nazwać "wolnoscią" lub "liberalizmem" nie zostało prze PO DOTRZYMANE
głosujemy za PO bo nie ma na kogo - reszta partii to:
fundamentaliści - PIS
socjaliści marzyciele - SLD
nepotyści - PSL
NA KOGO MAMY GŁOSOWAĆ ??????????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 29.10.2009 14:13

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 38

Z punktu widzenia wojny politycznej PO - PIS , którą wywołał Kamiński i "sztab" PIS chciał rozwinąć medialnie to zagranie PO jest "mistrzostwem świata" wręcz powiedziałbym że PIS - otrzymał "cios nokautujący" i zamiast "wypłynąć na aferze hazardowej" - "popłyną na sondażach" - i została zastosowana zasada -"kto mieczem wojuje od miecza ginie"
Z punktu widzenia społecznego - jest to jak nabardziej słuszna decyzja.
Z punktu widzenia szarej strefy w tym segmecie działajacej jest to "katastrofa".
Z punktu widzenia tych którzy z tego żyli w róznego rodzaju lokalach mając maszyny w dzierżawie - spory problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 29.10.2009 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

Świetny tekst! 5! Co do meritum. Przez lata ugrupowania zarówno prawicowe, jak i lewicowe mocno pracowały nad tym, by słowo liberalizm kojarzyło się jak najgorzej. Udało im się to, bo ogromna część elektoratu traktuje liberalizm na równi z totalitaryzmem, zamiast odności go do właściwego źródłosłowu, czyli wolności. Józef Tischner nazywał wolność nieszczęsnym darem i rzeczywiście, przez 20 lat III RP mamy problem z zagospodarowaniem wolności. Na podatny grunt trafiają postulaty, które wolność ograniczają. Popularnością cieszy się choćby Zbigniew Ziobro synonim takiej wizji prawa, w której kij ma być maczugą.

Co do samego hazardu. Owszem premier poszedł na łatwiznę, ale wydaje mi się, że zrobił to nie tylko ze względów PR-owych. Według szacunków 90% automatów do gry jest przerobiona, tak by można było grać o wysokie stawki. Ustawa o hazaradzie, jest jednym wielkim martwym prawem i ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co wskazania szybkościomierza naszych samochodów w terenie zabudowanym do ograniczenia prędkości do 50 km/h

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.