Pozycja materiału w rankingach:
PO już nie jest partią liberalną. Jest partią władzy lekceważącą swoje programowe korzenie.
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 41 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
O mnie: Coraz bardziej zirytowany rzeczywistością...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 29.10.2009 20:58
Donald Tusk miota się bezradnie, usiłując dowieść, że panuje nad sytuacją.
Autor usunął profil 29.10.2009 18:04
bardzo ciekawie o aferze pisze Ludwik Dorn http://dorn.blog.onet.pl
Autor usunął profil 29.10.2009 15:24
Hazard w Polsce, przecież to już było przerabiane, To przecież afera tow. Jaskierni i jego kolegów. P.Tusk uderzając w hazard uderzy w mało znaczącą partyjkę SLD, może uderzyć natomiast (o ile mu Ci "biznesmeni" dzięki którym wygrał wybory na to pozwolą) w brudny pokomunistyczny biznes. Zresztą ten temat zostanie szybko rozmyty, polscy niezależni dziennikarze szybko się uwiną, aby ich mocodawcą dobrze się żyło.
Rafał Gdak 29.10.2009 14:56
Dlatego też nie grozi nam druga Irlandia - bo żeby przyspieszyć z kopyta, w taki sposób, w jaki uczyniło swego czasu to państwo potrzebne było ponadpartyjne porozumienie. W naszej polityce zaś ciągle trwa kampania wyborcza, stąd w takie porozumienie wątpię.
Jadwiga Kowalczyk 29.10.2009 14:50
Podejrzewam, że wszelkie liberalne zamierzenia są na bieżąco korygowane na rzecz populizmu z powodu ogromnego oporu opozycji (cokolwiek by nie zrobić, jest źle) oraz związków zawodowych.
Nie mozna utrzymywać przywilejów socjalizmu w gospodarce wolnorynkowej, nie mozna iść w zwarcie ze związkami sterowanymi PiSem.
Co do zakazów - hazadrd zejdzie do podziemia i szarej strefy, bo nie ma takich zakazów, ktorych by sie mi dało ominąć (vide- zakaz i szara strefa aborcji)tam, gdzie wchodza w grę - dosłownie - ciezkie pieniadze.
Łukasz Wolski 29.10.2009 14:39
Dla Tuska nie jest ważne, czy jest on liberałem, prawicowcem, lewakiem, populistą, czy kimkolwiek innym... dla niego liczy się, ile dana decyzja przyniesie mu poparcia. To przecież oczywista oczywistość:)
Jarosław Grondys (v.S) 29.10.2009 14:24
W temacie - liberalizmu PO - no coż , głosowałem na ta opcję tylko dlatego iż pod chasłem "wolności obywatelskiej" PO - wprowadzi szereg zmian dających obywatelowi realny wpływ na rzeczywistość poprzez zapowiadane zmiany;
- ordynacji wyborczej większościowej na ordynacje jednomandatową
- kadencyjności funkcji publicznych / przewietrzenie gmin , powiatów , sejmików i Sejmu oraz Senatu /
- likwidacji finasowania partii politycznych z budżetu Państwa
- uproszczeniu procedur zakładania dziłalności gospodarczej i jej prowadzenie
- uproszczenia spraw podatkowych dla obywateli
- "odchudzenia administracji publiznej"
niestety nic w tej kwestii się nie zmieniło , nic co autentycznie można nazwać "wolnoscią" lub "liberalizmem" nie zostało prze PO DOTRZYMANE
głosujemy za PO bo nie ma na kogo - reszta partii to:
fundamentaliści - PIS
socjaliści marzyciele - SLD
nepotyści - PSL
NA KOGO MAMY GŁOSOWAĆ ??????????
Jarosław Grondys (v.S) 29.10.2009 14:13
Z punktu widzenia wojny politycznej PO - PIS , którą wywołał Kamiński i "sztab" PIS chciał rozwinąć medialnie to zagranie PO jest "mistrzostwem świata" wręcz powiedziałbym że PIS - otrzymał "cios nokautujący" i zamiast "wypłynąć na aferze hazardowej" - "popłyną na sondażach" - i została zastosowana zasada -"kto mieczem wojuje od miecza ginie"
Z punktu widzenia społecznego - jest to jak nabardziej słuszna decyzja.
Z punktu widzenia szarej strefy w tym segmecie działajacej jest to "katastrofa".
Z punktu widzenia tych którzy z tego żyli w róznego rodzaju lokalach mając maszyny w dzierżawie - spory problem.
Rafał Gdak 29.10.2009 13:52
Świetny tekst! 5! Co do meritum. Przez lata ugrupowania zarówno prawicowe, jak i lewicowe mocno pracowały nad tym, by słowo liberalizm kojarzyło się jak najgorzej. Udało im się to, bo ogromna część elektoratu traktuje liberalizm na równi z totalitaryzmem, zamiast odności go do właściwego źródłosłowu, czyli wolności. Józef Tischner nazywał wolność nieszczęsnym darem i rzeczywiście, przez 20 lat III RP mamy problem z zagospodarowaniem wolności. Na podatny grunt trafiają postulaty, które wolność ograniczają. Popularnością cieszy się choćby Zbigniew Ziobro synonim takiej wizji prawa, w której kij ma być maczugą.
Co do samego hazardu. Owszem premier poszedł na łatwiznę, ale wydaje mi się, że zrobił to nie tylko ze względów PR-owych. Według szacunków 90% automatów do gry jest przerobiona, tak by można było grać o wysokie stawki. Ustawa o hazaradzie, jest jednym wielkim martwym prawem i ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co wskazania szybkościomierza naszych samochodów w terenie zabudowanym do ograniczenia prędkości do 50 km/h