Facebook Google+ Twitter

Koniec wyprawy na Broad Peak. Dwaj himalaiści uznani za zmarłych

Jak poinformował kierownik wyprawy na Broad Peak, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski, którzy zdobyli szczyt we wtorek, zostali uznani za zmarłych. Pozostali uczestnicy rozpoczną schodzenie lodowcem w dół.

Broad Peak jest dwunastą pod względem wysokości górą na świecie (8051 m n.p.m.) zlokalizowaną na granicy Chin i Pakistanu. / Fot. Svy123, GNU 1.2 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:BP.jpg"Mając na uwadze wszystkie okoliczności, zaistniałe warunki, moje doświadczenie, historię himalaizmu, jak i wiedzę z zakresu fizjologii i medycyny wysokogórskiej, jeszcze po dodatkowych konsultacjach z lekarzami i współorganizatorami wyprawy w Polsce, można uznać Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego za zmarłych" - poinformował kierownik wyprawy Krzysztof Wielecki.

"Biorąc pod uwagę czas, jaki upłynął od ostatniego kontaktu, wysokość na której miało to miejsce, stan, w jakim się już wtedy znajdowali, bieżące fatalne warunki pogodowe i wszystkie inne czynniki podjąłem decyzję o zakończeniu wyprawy" - czytamy w komunikacie cytowanym przez Tvn24.pl.

Zobacz także: Kierownik wyprawy na Broad Peak: "Nie ma żadnych szans"

Wielecki dodał, że pozostali uczestnicy pakują bazę i rozpocznynają zejście w dół. Marsz przez lodowiec Baltoro potrwa ok. 5 dni. Powrót do Polski nastąpi ok. 20 marca.

Z zaginionymi po tym jak zdobyli szczyt, nie ma żadnego kontaktu od środy, od godziny 6:30 czasu polskiego. Broad Peak jest dwunastą pod względem wysokości górą na świecie (8051 m n.p.m.) zlokalizowaną na granicy Chin i Pakistanu.

Zobacz także: Wyprawa na Broad Peak. Polscy himalaiści uznani za zaginionych



Maciej Berbeka uważany był za nestora polskiego himalaizmu. Zdobył pięć szczytów ośmiotysięcznych. Był przewodnikiem wysokogórskim. Mieszkał w Zakopanem.

Tomasz Kowalski to zdobywca 6 z 9 szczytów Korony Ziemi. W 2011 roku w ciągu jednego sezonu zdobył cztery siedmiotysięczniki leżące na terytorium byłego Związku Radzieckiego. Pochodził z Dąbrowy Górniczej.

Zarejestruj się i napisz artykuł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Straszny żal i smutek... Odbieram to bardzo osobiście... Tomasz Kowalski jest w moim wieku i z mojego miasta.... Rodzina poinformowała, że pożegnanie odbędzie się 16 marca w Kościele Zesłania Ducha Świętego w Dąbrowie Górniczej - Ząbkowice o godzinie 16.00

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, za zaginionych zostali uznani wcześniej link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy rzeczywiście kierownik wyprawy ogłosił śmierć dwóch himalaistów? Czy z formalnego punktu widzenia jest to prawidłowe (nie ma ciał i nie ma decyzji sądu w tej sprawie!)? Może ogłosił ich zaginięcie!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz, na tej wysokości nie można iść w grupie. To jest "technicznie" nie możliwe. Każdy idzie na własną odpowiedzialność i jest zdany li tylko i wyłącznie na siebie i własne siły. Nie ma - Ratuj!... Każdy ratuje siebie samego. Tutaj o polskich wspinaczach w Alpach linkś napisał , że zimą wejście jest łatwiejsze. Otóż trudnością jest mróz i warunki pogodowe, natomiast rzeczywiście zimą szczeliny są mniejsze i pod grubą pokrywą śnieżną, a skały zmarznięte trzymają się i nie kruszą. Gdy jest duży mróz ryzyko lawin jest mniejsze. Zatem zimą rzeczywiście lepiej się wspinać, lecz trzeba mieć większą wytrzymałość fizyczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

R.I.P.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie to smuci, że oni nie byli na wyprawie razem tylko każdy osobno w grupie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.