Facebook Google+ Twitter

Koniec z "dymkiem" w miejscach publicznych?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-23 22:26

Rząd podejmie decyzję w sprawie znacznego zaostrzenia przepisów dotyczących palenia tytoniu w miejscach publicznych. Nie ustalono jeszcze terminu głosowania nad ustawą - podaje TVN24.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Non-smoking.JPGWszyscy wiemy, że palacze nic sobie nie robią z setek tysięcy tabliczek zakazujących im palenia w miejscach publicznych. Palenie w specjalnie do tego celu wyznaczonych miejscach jest mitem, bo po co siedzieć w ciasnym pokoju bez okien, skoro bez problemu można wyjść na świeże powietrze, tylko po, żeby dla niepalących ze świeżością nie miało ono nic wspólnego.

Każda restauracja, pub, dworzec, sklep czy przystanek autobusowy są zadymione. Pali się wszędzie. Od przedsionków w szkołach po korytarze w pociągu. Czas najwyższy by coś z tą sytuacją w końcu zrobiono.
Polska jako jeden z nielicznych krajów w Europie nie wprowadził jeszcze całkowitego zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych, ale być może rząd w końcu przeforsuje radykalne zaostrzenie przepisów w tej sprawie.

Zakaz palenia będzie dotyczył szkół, miejsc pracy, prywatnych samochodów, którymi przewożone będą dzieci, miejsc użyteczności publicznej, czyli ogólnie rzecz biorąc wszystkich przestrzeni, z których korzysta większa liczba ludzi. Palenie będzie zakazane w odległości mniejszej niż 10 metrów od wejść do wszelkiego rodzaju sklepów, pubów, restauracji, przystanków autobusowych itp. Za złamanie przepisów straż miejska będzie nakładać kary finansowe.

Aż ciśnie się na usta - oby im się udało.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ujmę to jeszcze inaczej. Nie da się palić w czyimś towarzystwie, nie racząc go dymem. Wyobraź sobie teraz, że narkoman w pubie zmusza wszystkich wkoło, żeby wzięli działkę. Albo wstrzykuje dragi swojemu dziecku. Będziesz za?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskryminacja palących? Chyba żartujesz.
W takim razie co ja, niepaląca, mam powiedzieć, kiedy sąsiad kilka razy dziennie pali na klatce schodowej pod moimi drzwiami, bo "nie chce smrodzić w mieszkaniu"? Albo dzieciak, którego rodzice zmuszają do wdychania tego świństwa, czy mu się podoba czy nie. A idiotki palące w ciąży? Dopóki wolno było palić w pracy, palacze truli kolegów przez osiem godzin i mieli w nosie ich zdanie na ten temat. W kawiarniach i pubach traktuje się niepalących jak pariasów, klientów gorszej kategorii. "Nikt nikogo nie zmusza do siedzenia w zadymionym lokalu"? Odwróćmy sytuację: nikt nikogo nie zmusza do siedzenia w lokalu z czystym powietrzem. Które to powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło, w przeciwieństwie do zadymionego.
Wybacz, ale Twoje podejście jest dziecinne - zamiast się cieszyć, że Ci się udało zerwać z paskudnym nałogiem, zapowiadasz: "zacznę specjalnie żeby uprzykrzyć życie innym". Komu zrobisz na złość? Sobie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.04.2009 20:29

Niedawno minął rok odkąd nie palę (po 20 latach palenia) lecz jeśli omawiane zapisy wejdą w życie zacznę specjalnie żeby uprzykrzyć życie innym i palić jak najbardziej śmierdzące "składaki" w ramach walki z dyskryminacją palących. Zawsze starałem się aby moje palenie nie było kłopotem dla otoczenia ale takie zakazy zrobią ze mnie ekstremistę celowo uprzykrzającego życie innym. Co to za pomysł żebym nie mógł palić we własnym samochodzie? czy za chwilę zapragniecie wprowadzenia takiego zakazu również na mojej posesji? Co będzie następne zakaz w moim własnym domu? Chore i idiotyczne prawo. Rozumiem zakaz w miejscach w których obecność jest nieunikniona szkoły szpitale urzędy itp natomiast restauracja i kawiarnia nie są obowiązkowe i do właściciela należy decyzja czy samodzielnie zmniejsza sobie liczbę klientów nie tworząc sali dla niepalących. Nikt nikogo nie zmusza do siedzenia w zadymionym lokalu zawsze może jeśli mu dym przeszkadza po prostu z niego wyjść i iść gdzieś indziej gdyż obecność tam jest całkowicie dobrowolna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście plus dla Dominiki, a czy dla rzędu również - to się okaże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem, za. Palaczy nie obchodzi to, że ktoś nie pali, że komuś przeszkadza smród. Można powiedzieć, że to nie tylko tytoń nas zabija, ale też drugi człowiek który pali. Sam kiedyś paliłem, ale starałem się to robić w miejscach, gdzie nikomu to nie przeszkadzało. W ogóle gdy się nie pali, to lepiej się oddycha, rano nie ma się kapcia w buzi, nie trzeba brać gum żeby nie śmierdziało z buzi, ciuchy nie śmierdzą. Same plusy. Oby ta ustawa przeszła i fajki niech podrożeją o kilkadziesiąt procent.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.