Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15258 miejsce

Koniec z poborem! Armia tylko zawodowa

Premier Donald Tusk sprawił wielką radość wielu młodym ludziom, którzy bali się pójść do wojska. Z dniem 1 stycznia 2010 roku w polskich koszarach nie będzie już żadnego żołnierza służby zasadniczej - zadeklarował Prezes Rady Ministrów.

Od stycznia przyszłego roku nie będziemy brać z obowiązku do wojska polskiego nikogo, kto by tego nie chciał - powiedział Donald Tusk. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Beryl_zdjecie_489_5968.jpg Podczas uroczystej przysięgi wojskowej w Krakowie, premier zapewnił, że tegoroczny pobór był ostatnim w najbliższej historii wojska. - Profesjonalizacja polskiej armii to już nie jest pomysł, to nie jest idea, tylko wreszcie w sposób bardzo kategoryczny postanowiliśmy doprowadzić to trudne, historyczne przedsięwzięcie do końca - dodał, realizując tym samym jeden z punktów programu wyborczego PO.

Minister Obrony Narodowej, Bogdan Klich stwierdził, że ostatni poborowi trafią do wojska w grudniu, natomiast armia zawodowa zacznie oficjalnie funkcjonować od 1 stycznia 2010 roku. - Od stycznia przyszłego roku nie będziemy brać z obowiązku do wojska polskiego nikogo, kto by tego nie chciał - ogłosił szef MON.

Wprowadzenie armii zawodowej wiąże się z nieznacznym zmniejszeniem liczebności polskiego wojska do 120 tys. żołnierzy. Przeciwny takim zmianom jest prezydent Lech Kaczyński, który za absolutne minimum uważa armię o 30 tys. wojaków większą.

Premier podczas uroczystości obejrzał również musztrę paradną i defiladę, a na konferencji prasowej czekały go jeszcze nieprzyjemne pytania w sprawie tarczy antyrakietowej i o małą wojenkę jaką podobno Donald Tusk miałby toczyć z prezydentem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Dawid K.
  • Dawid K.
  • 15.12.2010 19:58

Odnośnie tego co napisałem poniżej, nie myślcie że przetaczałem tutaj możliwość konfliktu tylko z Rosją. Ja podałem tylko przykład kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dawid K.
  • Dawid K.
  • 15.12.2010 19:55

Oczywiście że pobór do wojska jest potrzebny. W końcu wojsko zrobiło by z niektórych mężczyzn, a nie Emo, "wielkich" cwaniaków itp. Po zniesieniu poboru nasza armia nie będzie w stanie obronić polski przed np. Rosją. Jako przykład podałem Rosje, bo to nasz jedyny w miarę silny sąsiad który jest dla nas nie zbyt mile nastawiony, i nie ma co wieżyc mediom o pojednaniu między Polską i Rosją, a nawet jeśli to nie na długo.
Większość ludzi kiedy słyszy o konflikcie między tymi państwami ignoruje to, wyśmiewa. Teraz konflikt wydaje się nie do pomyślenia, ale co będzie za 5-20 lat? Polska nie może godzić się na zacieśnienie współpracy między Europą a Rosją bez jej udziału co często obserwujemy obecnie, a Rosja pewnie będzie się starać odbudować swoje wpływy w Europie wschodniej i to może być przyczyną wybuchu konfliktu, ale powodów może być wiele.... Polska ze swoją 150 tysięczną armią nie dałaby rady powstrzymać armii rosyjskiej już za jakieś 5 lat. Rosyjska armia stopniowo rośnie w siłę a nasza jak na razie słabnie. W Rosyjskiej na tą chwilę służy ponad 700 tysięcy poborowych, więc już można sobie wyobrazić jak dużą liczbę ludzi mających przeszkolenie będzie mogła wystawić Rosja, głownie tych którzy już z poboru odeszli.

U polaków wygląda to tak.
MON mówi o 120 tys. zawodowców i 30-tysięcznym korpusie rezerwistów. Daje to łącznie na czas wojny 150 tys. żołnierzy, czyli siłę, która będzie w stanie obsadzić front o szerokości do 200 km, pozostawiając flanki, nie mówiąc już o tyłach, całkowicie bezbronne (a jaką długość ma Wschodnia granica polski? 600 km?. Owszem, można liczyć na sojuszników z NATO, ale opieranie własnej suwerenności tylko na gwarancjach zewnętrznych – jak pisał prawie dwa wieki temu Helmuth von Moltke w swoim szkicu O Polsce – to szczyt głupoty.

Szkoda mi ludzi którzy myślą że czas wojen w europie już się skończył, i silna armia nie jest już potrzebna. Przypomnijmy że podobny nastrój panował po pierwszej wojnie światowej po podpisaniu traktatu wersalskiego w europie zachodniej a po 20 latach, wybuchła największa i najkrwawsza wojna w historii. Więc należy się zastanowić czy żyć tak byśmy żyli w jak największym dobrobycie czy pozwolić godnie żyć naszym dzieciom, wnukom, nie w zniszczonym lub okupowanym kraju lecz w Polsce wolnej i w której życie będzie na godnym poziomie,

Pewnie wiele ludzi nie zwróci uwagi, nie przejmie się tym co napisałem powyżej. Ale wojny przetoczą się po Polsce lub po krajach sąsiednich jeszcze nie raz. Zawsze tak było i będzie. Nie będę pisał że jeszcze wspomnicie moje słowa, bo kiedy coś złego już się wydarzy większość z was będzie tak przerażona że nie będzie w stanie o tym myśleć. Ale może poszczęści się wam i zanim coś się wydarzy zdarzycie umrzeć spokojną śmiercią.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • d d
  • 03.03.2009 10:57

W wolnym, demokratycznym i przede wszystkim szanującym się jak i swoich obywateli kraju jakim jest ponoć Polska każda jednostka po ukończeniu 18 roku życia powinna w pełni samodzielnie odpowiadać za swoją przyszłość a ta w żadnej mierze nie powinna być krępowana i pokierowywana przez jakikolwiek organ państwowy, który czegoś WYMAGA i próbuje siłą zaabsorbować % rozwijającego się społeczeństwa do zadań, których z określonych przyczyn i poglądów podjąć się nie chce i stosuje rozmaite uniki napędzając przy tym maszynę korupcji która była przecież tylu ludziom na rękę.
To że jest nadal wielu chętnych i marzycieli którzy śnią nocami o wstąpieniu w szeregi armii - to normalne i zawsze tak będzie. Właśnie m.in. dzięki takim 'pewniakom' i przeświadczeniu rządu, że ich populacja nie spada udało się wprowadzić armię zawodową - DOBROWOLNĄ, do której MOŻE lecz nie MUSI wstąpić każdy. A to, że są osoby które nawołują od maminsynków i wymigiwaczy a same obnażają się z poglądami propagującymi ideę wojska - a niechże! Ich sprawa, wystawiają świadectwo wyłącznie o sobie i o swoim zbłąkanym i zakompleksionym ego. Tylko to nie znaczy, że każdy ma tę sprawę rozpatrywać takimi właśnie kategoriami! Stosując znaną i praktykowaną od lat przez zagorzałych trepów metodę autorytatywnego myślenia i głoszenia myśli, przy tym szydząc i naśmiewając się z tzw. lalusiów nic już wskurać się nie da. Czasy stanu wojennego już minęły z kolei armia zawodowa jest także po to, by zamknąć paszcze właśnie tym, którzy przeciwni są zniesieniu obowiązkowego poboru. I bardzo dobrze. Totalitaryzm w państwie demokratycznym należy sprawnie wypleniać. To był wielki krok ku dobremu. W końcu ponad milion ludzi odetchnęło z ulgą i czasami po kilku ładnych latach tułaczki, studiowania, ukrywania się oraz praktykowania innych kruczków odraczających pobór do wojska mogło wreszcie zrzucić z siebie ten cholerny garb i przystąpić do działań, które dzięki wiecznej nagonce WKU nie mogły zostać wcześniej zrealizowane - to nie ma znaczenia? To jest chore, że nastąpiło to tak późno i że paraliżowało a co najmniej utrudniało egzystencję tylu ludziom – i to w kraju obnażającym się statusem wolnego!
Zatem dzięki wielkie dla obecnego rządu, za to, że w przeciwieństwie do pozostałych pomyślał racjonalnie i zrobił to co zapowiadał i mimo sprzeciwowi oraz zażartemu naporowi Kaczyńskich i tak dopiął swego. Widocznie ten rząd wie co oznacza pojęcie szacunku i zrozumienia dla obywateli. Za to gdyby bieżącą kadencję wygrał PiS wciąż mielibyśmy bagno a wojskowe komisje uzupełnień "pracowałyby" pełną parą i nadal rajcowaliby się faktem, że mogą zatruwać innym życie dodatkowo czerpiąc z tego zyski. Chciałoby się powiedzieć przyjemne z pożytecznym. „Niestety” ich służba dobiegła kresu, natomiast sytuacja uległa zwrotowi o 360*. Dziś to młodzi ludzie przychodzą w szyderczych nastrojach do placówek WKU i rządają stosownego wpisu do książeczki wojskowej informującego o przeniesieniu do rezerwy. Konsternacja a także myśl o przegranej batalii musi pracowników tej "zacnej" instytucji solidnie rozbijać. I bardzo dobrze, może chociaż przez moment zrozumieją i odczują na własnej skórze to co każdego roku czuło miliony poborowych otrzymujących wbrew oczekiwaniom tradycyjną kat. A. Smutek, zażenowanie, wściekłość. Skąd my to znamy. To i tak zbyt łagodna „kara” dla mundurowych pracowników tych placówek. Ale cóż, trzeba się cieszyć z tego co jest…A jest z czego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Precz z poborem!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.08.2008 09:47

Powiem tak znam wielu ludzi którzy myślą o wojsku poważnie - chcą iść na zawodowstwo, ale są i tacy którzy mają inne plany np. nowo założona rodzina,dobre wykształcenie, wymarzona praca itd. ...
Osoby które nie mają w planach wojska - a dostają wezwanie napewno nie skaczą z radości.
I dlatego cieszy mnie że ma być armia tylko zawodowa.
PS. Ten kto myśli że obowiązkowy pobór nie jest tj. potrzebny - nie jest głupi tylko myśli co innego!
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.08.2008 21:39

jak możecie tak mówić, wojsko jest dobrą rzeczą a nie którzy są głupi jak uważają że nie potrzebne są pobory, przecież jest coraz mniejsza liczba osób chętnych którzy chcieli by pójść do armii. Ja idę na zawodowego i jestem z tego dumny...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.08.2008 21:26

Zgadzam się z beatas.
Cieszy mnie fakt że wojsko ma wejść na zawodostwo, przynajmniej wielu młodych nie będzie martwiło się poborami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że wojsko to niepotrzebna strata czasu dla młodych ludzi... Niczego solidnie nie są uczeni, większość czasu nudzą się w koszarach. Wątpię aby chociaż co piąty młodzieniec, który odbyl służbę w polskim wojsku potrafił sobie poradzić w sytuacjach zagrożenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już się cieszą maminsynki i wszelkiego rodzaju lawiranci, nie będą musieli uciekać się w symulowanie. Ja tam swoje odsłużyłem, przynajmniej jest o czym opowiadać przy kuflu piwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.