Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8671 miejsce

Koniec z warszawskimi Szmulkami?

Czy to już koniec owianej mroczną legendą Szmulowizny? Mieszkańcy jednego z najbardziej zaniedbanych i niebezpiecznych regionów praskiej strony Warszawy postanowili stanąć do walki ze szkodliwym stereotypem.

Stowarzyszenie "Michałów", które od ponad roku walczy, by Szmulki przestały być kojarzone jedynie z brudem, kradzieżami i niebezpieczeństwem, już niedługo wyjdzie z kolejną śmiałą propozycją, mającą na celu poprawę wizerunku tego regionu stolicy. Członkowie stowarzyszenia postanowili walczyć z ratuszem, by w Miejskim Systemie Informacyjnym zaczęła funkcjonować historyczna i właściwa nazwa tego regionu, czyli Michałów.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Warsaw_bazylika_Kaweczynska.jpg / Fot. WikiCommons- Walczymy o prawdę historyczną! - mówi Tomasz Peszke, przedstawiciel stowarzyszenia. - Na początku XX wieku ten rejon miasta został obwołany Michałowem na cześć księcia Michała Piotra Radziwiłła, filantropa, który ufundował tutaj m.in. słynną bazylikę Kawęczyńską. Dopiero aktywiści czasów PRL, zwalczając wpływy ziemiaństwa, zmienili nazwę na "Szmulki" i tak wszyscy mówią do dziś. Niestety, przez lata nazwa ta nabrała negatywnego znaczenia. Szkoda, bo te okolice są naprawdę piękne i zasługują na coś więcej, niż tylko kojarzenie z dresiarzami stojącymi w bramach.

Nie wszystkim mieszkańcy Szmulowizny udzielił się zapał członków stowarzyszenia. - Czemu zmieniać coś, co i tak już wrosło w kulturę? Ja się nie wstydzę, że mieszkam na Szmulkach i mnie ta nazwa nie przeszkadza. A używam jej od kiedy pamiętam - mówi 20-letni Franciszek, mieszkający przy ul. Brzeskiej.

- Trudno powiedzieć, czy cała ta inicjatywa może się powieść - zauważa Simona Kowalewska z Biura Kultury Miasta Stółecznego Warszawa. - Od kiedy wprowadzono Miejski System Informacji jeszcze nie było żadnych zmian w nazewnictwie całego dużego regionu miasta; byłby to niewątpliwie precedens.

Simona Kowalewska zwraca również uwagę na problemy związane z całym przedsięwzięciem. - Po pierwsze trzeba ustalić historyczne granice Michałowa, czyli zebrać odpowiednią dokumentację. Już to będzie bardzo trudne, bo przez lata zasięg Michałowa zmieniał się, wraz z rozwojem urbanizacji. Po za tym, wprowadzenie nazwy Michałowa pociągnie za sobą wcale niemałe koszty wymiany tabliczek z nazwami ulic oraz znakami odprowadzającymi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 10.01.2009 00:06

Pomysł zmiany nazwy jest świetny, chociaż pierwszy raz słyszę o tej nazwie. Tak w ogóle to uważam że zawsze powinno się wracać do nazw historycznych, bo to w jakimś stopniu pozwala odnaleźć własną tożsamość.
A odnośnie Szmulek to niestety bardzo źle się kojarzą. Kiedyś pracując dla sieci jednej z amerykańskich restauracji pamiętam że mieliśmy zakaz wysyłania zamówień w tamten rejon, a w firmie nazywaliśmy go "trójkątem bermudzkim".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 09.01.2009 23:32

+ za artykul o mojej ulubionej dzielnicy warszawy.

sama staram sie jak moge zmienic wizerunek tej czesci miasta, przynajmniej wsrod swoich znajomych. niestety stereotypy sa tak mocno zakorzenione, ze najczesciej kiedy mowie, ze praga czy szmulki to naprawde fantastyczne miejsce, ludzie pukaja sie w czolo

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ludzie i tak nadal będą mówić Szmulki..tak jak zostalo 4 śpiących :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Szkoda, bo te okolice są naprawdę piękne i zasługują na coś więcej, niż tylko kojarzenie z dresiarzami stojącymi w bramach".-
Podpisuję się pod tym zdaniem prawą i lewą ręką. Uwielbiam te okolice, a o nazwie Michałów słyszę pierwszy raz.
Ciekawe (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.