Facebook Google+ Twitter

Koniec ze śpiewami maryjnymi na meczach piłkarskich?

Znana fanka futbolu - posłanka Sobecka alarmuje. Na stadiony nie będzie można wnosić krzyży. Kibice są załamani. Koniec z wymachiwaniem różańcami, śpiewami maryjnymi i publicznym czytaniem Biblii.

 / Fot. Bartłomiej Wutke/Polskapresse / Fot. W24No i stało się. Posłanka Sobecka, znana fanka futbolu jest oburzona, że nie będzie można wnosić na stadion krzyży. Kibice są załamani. Już szykują się protesty. Nie będą mogli wymachiwać różańcami i zagrzewać swoich zespołów do walki Litanią Loretańską czy maryjnymi pieśniami. Świat piłki nożnej jest wstrząśnięty. Przed stadionem trzeba zostawić wnoszone do tej pory bez ograniczeń książeczki do nabożeństwa, krucyfiksy, monstrancje, Biblie Tysiąclecia i różańce. W ramach protestu najzagorzalsi katoliccy kibice zapowiadają wystawienie przed wejściem na stadiony konfesjonałów. Tomasz Terlikowski zapewne rzuci kilka ekskomunik.

O co chodzi? – pyta szeregowy kibic, którego niewiele interesuje poza spokojnym obejrzeniem meczu piłkarskiego. Jak to o co? Zawsze o to samo – podobnie jak w przypadku „walki krzyżem” na Krakowskim Przedmieściu – o awanturę ze sprytnym wykorzystaniem hierarchów, którzy ochoczo i krótkowzrocznie, dadzą się po raz kolejny wciągnąć – siebie i Kościół, któremu przewodzą, w tę polityczną awanturę. Chodzi o wpływy, czyli zwyczajny lobbing. Toruńskie skrzydło Kościoła Katolickiego, którego głos wydaje się dziś w polskim Kościele najdonioślejszy, przyzwyczaiło się do wymuszeń, szantażu, prymitywnego lobbingu i krzyku, jaka to krzywda im się dzieje. Oczywiście z krzywdą dla samego Kościoła.

Nie dostrzegają tego duchowi przywódcy, którzy nie protestują, nie wyjaśniają, nie odcinają się. Stają się aktywnymi lobbystami. Nie pierwszy zresztą raz. Lobbing katolicki na większą skalę odbywa się w szkole, w której religia wpisywana jest nawet na świadectwo szkolne, która przy jednoczesnym, niemal powszechnym braku etyki w polskich szkołach, jest jawnym łamaniem art. 53 pkt 7 Konstytucji RP, który mówi: „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jerzy Tarasiewicz
  • Jerzy Tarasiewicz
  • 16.03.2012 08:56

Panie Tadeuszu , nie godzi sie człowiekowi szydzenia z wierzących i chorych ale blużnierczych kpin.Dziwi
mnie,że moderator nie usunął takiego wpisu .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Tarasiewicz
  • Jerzy Tarasiewicz
  • 16.03.2012 08:56

Panie Tadeuszu , nie godzi sie człowiekowi szydzenia z wierzących i chorych ale blużnierczych kpin.Dziwi
mnie,że moderator nie usunął takiego wpisu .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tadeusz Marcisz
  • Tadeusz Marcisz
  • 15.03.2012 16:02

Witam, artykuł Pana Pawła Janus jest b. dobry. Jest oczywistym, że kler i hierarchowie cały czas myślą
jak wykorzystać EURO 2012 do promocji Kościoła Katolickiego oraz ewentualnie uzyskać dodatkowe dochody
finansowe z tej promocji - wykorzystując imprezy piłkarskie i stopień zainteresowania meczami przez
kibiców. Wymyślili np. w Poznaniu, że na terenie miasta i w jego centrum powstaną tzw. strefy JEZUSA.
Bardzo zabawny pomysł.
Ale napiszę przewrotnie i potraktuję to jako ofertę dla kościoła.
Proponuję aby kościół dogadał się z UEFA i na stadionach zmontowano OŁTARZE oraz przed każdym
meczem odbyła się msza święta. Pozwoli to przygotować się nachlanym piwskiem kibicom i kibolom
przygotować się duchowo na emocje w czasie meczu. Tego jeszcze nie było a polski kościół będzie
prekursorem takich dodatkowych zjawisk na stadionach. Osobnym spektaklem bez którego nie mógłby
rozpocząć się mecz powinno być namaszczenie -święcenie wodą święconą: piłki, gwizdka sędziów, bramek
na murawie, trawy, kamer telewizyjnych i innych przedmiotów oraz urządzeń. Może UEFA kapnie jakimś
solidnym groszem -pieniędzmi naszym kapłanom. Podreperują kasę. Tadeusz Marcisz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.