Facebook Google+ Twitter

Koniec "Żylety" przy Łazienkowskiej

Dziś, przy okazji meczu Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław, kibice i piłkarze Legii pożegnają najsłynniejszą trybunę piłkarską w Polsce. Jej zamknięcie jest spowodowane przebudową stadionu Legii.

Takich obrazków na Legii już nie będzie. "Żyleta" pozostanie jednak na zawsze w pamięci kibiców. / Fot. Bartosz WasiakKibice wzajemnie zachęcają się do przybycia dzisiejszego wieczoru na stadion przy ulicy Łazienkowskiej 3. W końcu po raz ostatni w historii warszawskiego klubu jej najsłynniejsza trybuna zaśpiewa "Mistrzem Polski jest Legia". Kibice zapowiadają, że to jednak nie koniec protestu Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa. Ma to być jedynie zawieszenie działań protestacyjnych na czas meczu.

Legia to my


Doping podczas spotkania ma prowadzić Piotr "Staruch" Staruchowicz, który otrzymał pozwolenie na wejście na teren stadionu. Portal internetowy www.legialive.pl przepełniony jest radosnymi komentarzami zwolenników warszawskiego klubu. Cieszą się, że będą mogli wejść na legendarną "Żyletę", choć... po raz ostatni w życiu.

"Jutro miazga mam być! Piszcie znajomym i wszyscy przyjdźmy dopingować nasz ukochany klub" czy
"Teraz pokażmy, że dla nas równie ważny jest doping i atmosfera i że to my- kibice- też tworzymy legendę Legii"- to tylko niektóre komentarze kibiców, którzy na pewno tłumnie stawią się dziś o godz. 20 na stadionie.

Godne pożegnanie


Bilety na mecz rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. I to nie przez wzgląd na silnego rywala, bo ten jest raczej przeciętny, a ze względu na charakter spotkania. Sprzedaż wejściówek rozpoczęła się wczoraj rano. Bilety można nabywać zarówno w kasach przy stadionie jak i sklepikach "Kolporter" oraz na "wyspach" Legii w centrach handlowych (CH Blue City, Sadyba Best Mall, REAL na Ursynowie i CH Janki). We czwartek do 21 sprzedanych było już niemal półtora tysiąca biletów. Spodziewanych jest jednak około siedem razy więcej.
Pośród kibiców pojawią się osoby znane z historii klubu i oficjele z PZPN. Na pewno znajdą się osoby zasłużone dla Legii jak Roman Kosecki, Janusz Wójcik (oskarżony w aferze korupcyjnej) czy Leszek Pisz. Samo SKLW zapowiada, że pożegna się z "Żyletą" jak należy - głośnym i kulturalnym dopingiem oraz najlepszą oprawą wizualną spotkania.

Nadzwyczajne oprawy


Grudzień ubiegłego roku. Mecz Orange Ekstraklasy Legia Warszawa - Górnik Zabrze na Stadionie Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Nz. rozebrani do pasa kibice Legii na tzw. "Żylecie". / Fot. PAP/Leszek SzymańskiZ tej trybuna jest zresztą najbardziej znana. Wystarczy przypomnieć choćby mecz Pucharu UEFA, w którym na Łazienkowską w 2001 roku przyjechała Valencia. Wówczas po raz pierwszy na polskich stadionach kibice utworzyli tzw. "kartoniadę", prezentację wizualną z czerwono-zielonych kartonów, które uformowały legijny herb. Innymi oprawami, którymi może poszczycić się SKLW były: wielkie racowisko ze 110 czerwonych rac (Legia - FC Barcelona w 2002 roku), napis z biało-czerwonych kartonów głoszący "Wtamy w piekle" (Legia - Widzew w 2002roku) czy wielki na całą trybunę napis "Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie. Legia była, jest i wielka pozostanie" (Legia - Wisła w 2002 roku).

Legia znana jest na całym świecie zaś "Żyleta" to chlubna część tego klubu. "Legia to my" - takie hasło przyświecało kibicom klubu przez kilka ostatnich lat. Ale w myśl tego sloganu można stwierdzić, że Legia to nic innego jak tylko rozbrykani kibice, wszczynający bójki i niszczący mienie nie tylko klubowe. Czas pokazać ludziom, że Legia to rodzina, która jest ze swoim klubem zawsze i wszędzie, a nie tylko od wielkiego dzwonu. Pokażmy ludziom, że "Legia to My".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Hehe, dzięki Lucky_Luck, tak myślałem, że taka odpowiedź też się pojawi;) Pytałem jednak poważnie, więc poczekam ze słomą w butach na inne odpowiedzi ;) Nie wiem, jak u Ciebie, ale na prowincji jak się czegoś nie wie, to się pyta. Może w Wawie siedzi się cicho ;) No offence ;)

GeoS możesz rozwinąć? Ciekawi mnie ten temat bo sam w sobie dla kogoś z zewnątrz jest śmieszny trochę - każdy klub chciałby mieć takiego sponsora jak ITI i wygrywać w takich okolicznościach jak Legia dzisiaj (właściwie wczoraj). Fajnie, ale czemu tak nie jest zawsze? Bo ITI chce robić kino na trybunach jak w GB? Dlaczego w Poznaniu się da, a w Wawie nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyburzenie Zylety nijak sie ma do protestu, a media w miare na biezaco odgrzewaja starego kotleta pod tytulem "Konflikt na Legii".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Herrkozz, zawsze ci słoma z butów wyjdzie. Nie wiesz o co chodzi to siedź cichutko na swojej prowincji. Było ekstra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem kibicem Legii, nie rozumiem protestu itp, jestem ignorantem w temacie - ale czy to znaczy, że w końcu ITI może wyburzyć tę trybunę i obejdzie się bez protestów? :) I w ogóle co z dopingiem na Legii, bo jakoś media przestały informować o tej ciekawej wojence?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będziecie mieli pożegnanie z godnym rywalem;)
Niech wygrają lepsi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łezka w oku, będę tam dziś i dam z siebie wszystko ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.