Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > KoniecPZPN.pl miał być sprzedany za 450 tys. zł

Piłka nożna

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

KoniecPZPN.pl miał być sprzedany za 450 tys. zł

2009-11-06 16:45, aktualizacja: 2009-11-07 14:57:23

0 10 2246 Koniec PZPN KoniecPZPN.pl sprzedaż domena stowarzyszenie PZPN wystawiony na sprzedaż Polska Times

KoniecPZPN.pl miał być sprzedany - dowiedziały się Wiadomości24.pl. Właściciel domeny, na której znajduje się serwis Koniec PZPN, zamierzał sprzedać ją niemieckiej firmie. W rozmowach, jakie w tej sprawie co najmniej przez dwa dni toczyły się w Krakowie, uczestniczył również Sławomir Bajdas, szef Stowarzyszenia Obrońców i Sympatyków dla Polskiej Piłki, prowadzącego serwis Koniec PZPN. Początkowo właściciel domeny wyceniał ją na blisko 700 tys. zł.

Strona akcji KoniecPZPN.pl / Fot. KoniecPZPN.plInformację o zamierzanej transakcji otrzymaliśmy przez telefon, od anonimowego rozmówcy. Jak powiedział, trwają właśnie rozmowy o sprzedaży domeny, a niemiecka firma gotowa jest zapłacić za nią nawet milion złotych. Według naszego informatora sprzedaż domeny to faul na kibicach zaangażowanych w protest przeciwko piłkarskiej federacji. Jak mówił, serwis KoniecPZPN.pl miał służyć prowadzeniu społecznej akcji, a nie napychaniu kieszeni właściciela domeny i członków stowarzyszenia.

Z pytaniem o transakcję zwróciliśmy się do Michała Rapackiego, prezesa Business Security Agency - spółki uczestniczącej w rozmowach.

- Tak, miały miejsce wstępne rozmowy przedsprzedażowe. Toczyły się jeszcze do dziś - stwierdził prezes Rapacki. - Klient, poważna firma zagraniczna, wycofał się jednak z transakcji po tym, gdy okazało się, że fakt prowadzenia rozmów przestał być tajemnicą. W tych warunkach nie był już zainteresowany zakupem domeny KoniecPZPN.pl.

Kto zadzwonił do Wiadomości24.pl?

Kto storpedował rozmowy, "puszczając farbę"? Zdenerwowani członkowie stowarzyszenia, bo nie doszli do porozumienia z właścicielem domeny? Kibice, którzy poczuli się nabici w butelkę? Zadzwoniliśmy do Filipa Gielecińskiego, rzecznika akcji "Koniec PZPN".

- Trudno mi zająć stanowisko w tej sprawie - usłyszeliśmy. - Wiem, że rozmowy w Krakowie toczyły się jeszcze w środę, ale nic mi nie wiadomo, by doszło do ich zerwania. Nie słyszałem też, by ktokolwiek mówił o tym mediom. Muszę zadzwonić do Sławka, nie miałem z nim ostatnio kontaktu. Fajnie byłoby, gdyby domena nie została jednak sprzedana i pozostała narzędziem do prowadzenia naszej akcji - mówił Gieleciński.

Ponoć niemiecka firma była zainteresowana przejęciem domeny społecznego protestu przeciwko władzom polskiej federacji piłkarskiej ze względu na duży ruch, jaki generowali kibice, wchodzący na stronę KoniecPZPN.pl i masowo wpisujący tam komentarze. Jak się dowiedzieliśmy, firmie zależało jednak na ucywilizowaniu tego, co działo się na stronie. Żądała usuwania wyzwisk, pomówień i niecenzuralnych określeń, jakimi kibice-internauci hojnie obdzielają prezesa Latę i jego pomocników.

Co wiedział PZPN

Mogłoby to rodzić podejrzenia, że za transakcją stał PZPN, który - za spore wprawdzie pieniądze - mógłby pozbyć się internetowego serwisu, kipiącego nienawiścią do działaczy, a przynajmniej stępić ostrze akcji.

Czy działacze z piłkarskiej centrali mieli coś wspólnego z próbą wykupienia domeny? - Nic mi o tym nie wiadomo - usłyszeliśmy jednak od Agnieszki Olejkowskiej, rzecznika PZPN. - Akcja "Koniec PZPN" pokazała, że w polskiej piłce nie dzieje się dobrze i my chcemy o tym rozmawiać, jednak na internetowej stronie, o której mówimy, pełno jest pomówień i bardzo powierzchownych ocen. Szkoda, że twórcy serwisu zaczęli działać, a nawet nie skontaktowali się z nami - dodaje Agnieszka Olejkowska, pytana o ocenę KoniecPZPN.pl
Sortuj komentarze:

Robert Danieluk

Robert Danieluk 06.11.2009 17:19

Wszystko dla forsy, nic dla idei.

Mateusz Urbaniak

Mateusz Urbaniak 06.11.2009 19:24

W zieliby to 700tyś i nawet nikt o niczym by nie wiedział;)

Filip Wikierak

Filip Wikierak 06.11.2009 19:48

Najgorsze jest to, że stowarzyszenie i cała społeczność koniecpzpn.pl to jedno a właściciele domeny to drugie ;/

Adam Lutostański

Adam Lutostański 07.11.2009 00:18

Buahhaha inicjatywa społeczna. Pro publico bono.

Piotr Świtalski

Piotr Świtalski 07.11.2009 10:50

"Informację o zamierzanej transakcji otrzymaliśmy przez telefon, od anonimowego rozmówcy".

To jest w tym najciekawsze. Is fecit cuid prodest. Komu najbardziej zależy na dyskredytowaniu tej inicjatywy? Jak to się mówi na takie działania... Czarny PR?

Paweł Majchrzak

Paweł Majchrzak 07.11.2009 12:24

Informację cyt. dziś wp.pl powołując się na w24 :) link

Marek Gwóźdź

Marek Gwóźdź 07.11.2009 12:29

HAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHA

Piotr Skrzypek

Piotr Skrzypek 07.11.2009 21:40

Jaka polska piłka, jaki pzpn taka i społeczność przeciwko PZPN - oczywiście mam na myśli organizatorów akcji - porażka choć wiadomo taka kasa działa na wyobraźnię

Marek Iwaniszyn

Marek Iwaniszyn 08.11.2009 11:45

Pytanie do wszystkich tych, którzy tak się podniecali i popierali tą cokolwiek od początku dziwaczną i bezsensową akcję - i zamknięty stadion i znicz:

Macie kaca?

Ryszard PETRYCKI

Ryszard PETRYCKI 09.11.2009 00:12

szkoda ze PZPN nie podlega kontrolnie pod CBA

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.