Pozycja materiału w rankingach:
Punktualnie w południe, 26 lipca, Roman Bartkowiak wejdzie do Warty na wysokości Konina. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem dzień później, około godz. 16, wyjdzie na brzeg w Śremie. Do pokonania ma 110 kilometrów.
Pan Roman trenuje trzy razy dziennie. Pływa o godz. 4.15, 12 i 22 pokonując za każdym razem sześć kilometrów. Dystans jaki chce za kilkanaście dni przepłynąć wynosi 110 kilometrów, czyli trzykrotność kanału La Manche. - Według Coppera, która bada wytrzymałość organizmu ludzkiego, to dla biegacza 440 kilometrów a rowerzysty 880. Tak to się przelicza - tłumaczy. Maratończykowi towarzyszyć będzie statek "Bajka", na pokładzie którego popłynie cały sztab ludzi dbających o jego bezpieczeństwo.Zobacz także:
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)