Facebook Google+ Twitter

Konińskie Zatorze nafaszerowane marketami

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-02-20 10:24

Największe konińskie osiedle, Zatorze, jest nafaszerowane marketami i ciągle buduje się tam kolejne. W lewobrzeżnym Koninie takich sklepów nie ma wcale.

Na Zatorzu zlokalizowanych jest kilka dużych sklepów: Hypernova, Biedronka, Intermarche, Netto i trzy Polomarkety. Na osiedlu Zatorze niedawno otwarto Polomarket, a wkrótce powstanie dyskont Plus / Fot. Izabela Kolasińska W marcu przybędzie kolejny – dyskont Plus. Poza nimi w prawobrzeżnym Koninie działają też Kaufland i Brikomarche, Billa i Lidl.
To, co znajduje się po drugiej stronie Warty, można określić jako handlową pustynię, bo oprócz Biedronki żaden market tam nie powstał. Ta sytuacja ma się wkrótce zmienić, bo na starówce, przy ulicy 3 Maja, budowany jest Lidl. Natomiast na osiedlu Sikorskiego spółdzielnia mieszkaniowa, jakiś czas temu, sprzedała grunt Plusowi. Jednak firma nie spieszy się z rozpoczęciem inwestycji, mimo że otrzymała już pozwolenie na budowę.
Andrzej Sybis, wiceprezydent Konina, tłumaczy dysproporcje w rozlokowaniu marketów na dwa sposoby.
Po pierwsze, w Koninie prawobrzeżnym mieszka zdecydowanie więcej ludzi. Po drugie, sieci handlowe szukają takiej lokalizacji dla swoich sklepów, która znajdowałaby się po drodze mieszkańców z pracy do domu. U nas większość zakładów pracy znajduje się w północnej części miasta. I nie zapominajmy, że jedna trzecia klientów takich sklepów to przyjezdni – tłumaczy Andrzej Sybis.

Z drugiej strony wiceprezydent twierdzi, że samorząd nie ma wpływu na lokalizację marketów.
Żadna taka inwestycja nie powstaje na gruntach miasta. Natomiast, jeśli w planie zagospodarowania teren jest przeznaczony pod handel i usługi, to nie możemy odmówić – zaznacza Sybis.
Innego zdania jest Wanda Grzesiowska, właścicielka sklepu „Aga” na Zatorzu. Niedawno, tuż obok niego, otwarto nowy Polomarket. Grzesiowska z niepokojem myśli, co stanie się po otwarciu kolejnego dyskontu. Już teraz sklep musiał zrezygnować z części asortymentu, bo nie mógł go sprzedać.
Władze miasta zabijają rodzimych kupców, zezwalając na budowę marketów wbrew prawu. Podstawą ich działania powinien być harmonijny i zrównoważony rozwój. Pawilony handlowe są potrzebne, ale z umiarem. Zatorze ma już siedem dyskontów. Miejsce dla nich jest na obrzeżach miasta – mówi Wanda Grzesiowska. – Najbardziej stracą na tym klienci. Markety dotują towary, mogą wyrzucać przeterminowane produkty. Ja muszę wszystko sprzedać, a towar musi być świeży.

Zalety małych sklepów doceniają również koninianie.
Mięsa, wędlin i ciast nie kupuję w marketach, tylko w sprawdzonych sklepikach – opowiada Anna Kornacka z osiedla Przydziałki w lewobrzeżnym Koninie. – Chemię i spożywkę wolę robić w markecie, dlatego przydałby się taki sklep w naszej okolicy.

Izabela A. Kolasińska
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Majki
  • Majki
  • 19.06.2011 18:41

jak sie nieznasz to na huj pierdolisz glupoty cipo nasralem twojej glowie do glowy lapac pokemony jestem za legalizacja jarajmy bake kurwa!!!!!!!! wbijcie lufe bracia xDDDD!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.