Facebook Google+ Twitter

Konkurs dla autorów W24 z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci!

We wtorek, 2 kwietnia, obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Sprawdźcie, kto otrzymał książki!

 / Fot. W24Dzieci rzadko kiedy same sięgają po książkę. To od rodziców zależy, czy zaszczepią w nich miłość do czytania. W erze bombardujących nas z każdej strony technologicznych gadżetów, to zadanie jest wyjątkowo trudne. Z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci przygotowaliśmy konkurs dla... rodziców :-)

Napiszcie w komentarzach, jak motywujecie swoje pociechy do sięgnięcia po książkę. Czytacie im codziennie wieczorem? Podsuwacie bestsellery? Odgrywacie przedstawienia, czytając z podziałem na role? A może po prostu dajecie dobry przykład, często poświęcając książkom wolne popołudnia?

Nagrody otrzymują:

Justyna Drozdecka, Paweł Salawa i Piotr Nyga. Szczególnie przypadł mi do gustu sposób Pawła Salawy :-) Ciekawy!

Autorzy trzech najciekawszych komentarzy dostaną - oczywiście - książki, tyle że... dla dzieci ;-) Będą to tytuły Pawła Beręsewicza, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Skrzat:

1) Wielka wyprawa Ciumków

2) Warszawa. Spacery z Ciumkami

3) Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Ja od najmłodszych lat czytałam. Chciałabym nawet pamiętać wszystkie tytuły przeczytanych książek. Uwielbiam to. Urodziłam się w Dniu Książki, więc jakby mogło być inaczej? Może i pani Dorota ma rację, że z darem czytania należy się urodzić, jednak tak naprawdę dużo też zależy od rodziców, dziadków, starszego rodzeństwa... Od najmłodszych lat to właśnie najbliższe dzieciom osoby wszczepiają im to, co dobre, piękne, pożyteczne, wartościowe. Jeśli rodzice to zaniedbają, to jeszcze pozostaje szkoła, ale jak dziecko nie wyniesie miłości do czytania z rodzinnego domu, nauczycielom jest trudniej wpływać na takie czytelnicze wybory i krzewić kulturę czytelniczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję wyróżnionym :) pomysł Pawła też mi się spodobał, jest mało inwazyjny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z darem czytania, tak jak z każdym innym, trzeba się urodzić. Jako pracująca mama
(popołudniówki, nocki, niedziele), nie mogłam moim pociechom przekazać wszystkiego co bym chciała. Rodzice jednak powinni dostrzec w dzieciach ten dar, i im dopomóc w jego rozwoju. Bardzo szybko półki zapełniały się książkami od poczytaj mi mamo, przez lektury szkolne, po encyklopedie, słowniki, albumy.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Moja mała wnusia swoją pierwszą książeczkę "Promyczek" z dedykacją dla niej, otrzymała w dniu narodzin, od znanej pisarki link Ali Pisarskiej. Tak to też Marlenki mama, od pierwszych chwil jej życia czyta książeczkę, a starsza siostrzyczka zna ją prawie całą na pamięć. Mała sama zdejmuje już książeczki z półki, przynosi mówiąc cytaj... cytaj... Może mała dziecina w przyszłości, nie tylko będzie czytała, ale tak jak Ala sięgnie po pióro.link
Chodźcie, chodźcie moje dzieci,
tu promyczek dla was świeci,
niespodzianki dla was ma.
Tak, tak, tak, tak, tak, tak.
Teraz, stopniowo książeczki moich dzieci, będą trafiały do wnuczek, niech im mama czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze zachęcałam swoją chrześnicę do oglądania i czytania książek. Teraz ma 14 lat, czyta lektury szkolne i nie tylko. Standardowym prezent były książeczki, nawet bez okazji. Oczywiście dużo zasługi w tym, że dziecko czyta mają jej rodzice. Swojej córce czytam bajki, staram się, żeby to była przyjemność, nic na siłę. Czasami jest to 10 minut a czasami 20, zależy od tego w jakim humorze jest dziecko. Mam nadzieję, że w przyszłości chętnie będzie sięgała po książki, tak jak jej rodzice:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że książki trzeba czytać dzieciom od chwili narodzin, a nawet wcześniej. Moja żona czytała córeczce, jak ta była jeszcze w brzuszku, tak od siódmego miesiąca ciąży. Jak się urodziła zaczęliśmy jej czytać, opowiadać bajki codziennie i tak jest do dnia dzisiejszego, córcia skończyła dwa latka. Teraz dziecko samo wybiera bajeczki i rano czyta mama, a wieczorem tata, czyli ja. Od niedawna bajek słuchają miś i lala Jola. Sami również lubimy czytać. Najlepszą zachętą do czytania jest dobry przykład jaki dają rodzice i czytanie dziecku od najmłodszych lat. Czasami odgrywamy scenki z bajek i świetnie się przy tym bawimy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.03.2013 12:36

Uważam że w dzisiejszych czasach trudno zachęcić dzieci do czytania i trzeba prawie stanąć na głowie, choć też dużo zależy od dziecka. Po pierwsze pozwolić młodemu czytelnikowi wybrać książkę i najlepiej aby te nie były za grube. W trakcie czytania danej książki można pobawić się w rysowanie i przenoszenie przygód bohatera o którym czytamy. I co najważniejsze aby czytać regularnie np. w ciągu dnia oraz 20 minut przed snem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.03.2013 12:28

Pan Krzysztof Wojniak skopiował opis Pani Hani ze strony

http://www.rodzice.pl/rozrywka/konkursy/jak-zachecic-dziecko-do-czytania-wyniki.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sami Czytamy książki i rozmawiamy o treści w nich zawartych.Dzieci widząc to cześciej zaglądają do książki.Zawsze tłumaczymy też dzieciom,iż zasiada do komputera jeśli przeczytają przynajmniej rozdział ksiązki i opowie co zrozumiał z tego powodu.Naprawdę działa.POLECAM!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój 11-letni wychowanek pierwszy raz sam postanowił przeczytać książkę, kiedy wyszłam z nim pewnego razu do biblioteki i długo szukałam czegoś dla siebie. Wtedy to on, nie mając co robić, zaczął czytać książkę dla młodzieży. Spodobała się mu i bardzo chciał ją wypożyczyć.

Czyta także chętnie swojemu młodszemu braciszkowi bajki lub też swoje lektury, szczególnie wtedy, kiedy widzi, jak ja sięgam po książkę i chcę to zrobić.

Wieczorami staram się z mężem co najmniej 30 minut poświęcać na wspólną lekturę i dyskusję, widząc to i chcąc przebywać z nami, Kacper dołącza do nas, czasami słucha, a czasami sam aż wyrywa się do czytania.

Myślę jednak, że to nie wszystko. Na co dzień zajmuję się korektą, czasami wyjaśniam mu jakie błędy ludzie popełniają i podoba się to Kacprowi. Sięga do książek po to, aby pochwalić się jakie błędy sam w nich dostrzegł :) Dzięki temu ma coraz lepsze oceny z dyktand :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój 8 -letni siostrzeniec nie lubił zbytno czytać. Za to uwielbia bawić się telefonem komórkowym. Wpadłem więc na pomysł, by krótkie bajki wysylać mu w częściach sms. Dziś czyta już bardzo pięknie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.