Facebook Google+ Twitter

Konkurs DO 2010. Tomasz Osuch

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-05-07 12:06

Pismakowi nie wypada przyznawać się do podjęcia trudu pisania z błahych powodów.

 / Fot. materiały autoraPisząc, wszyscy obieramy sobie bowiem jakiś cel, wszyscy pisaniem pragniemy coś albo osiągnąć, albo zmienić. Nie piszemy, bo musimy. Piszemy, bo chcemy - chcemy podzielić się naszymi opiniami, poinformować o zdarzeniach, które uważamy za godne uwagi naszych czytelników, wreszcie - szczególnie zaś jako dziennikarze obywatelscy - pragniemy dołożyć swoją cegiełkę do budowy społeczeństwa obywatelskiego.

Wychodząc z tego właśnie założenia, ponad cztery lata temu, wysłałem do publikacji swój pierwszy obywatelski artykuł. Ukazał się on nigdzie indziej, jak właśnie na łamach Wiadomości24. Traktował o "prawdziwym polsko-niemieckim pojednaniu" - temacie o tyle ważnym, o ile trudnym i skomplikowanym, bo wciąż w niejednym z nas budzącym ogromne emocje. Tak więc rozprawa o przyjaźni Polaka i Niemca, których dziadkowie w czasie II Wojny Światowej stanęli po dwóch stronach wojennej barykady, stała się początkiem mojej dziennikarsko-obywatelskiej drogi.

Od tamtej pory opublikowałem, tylko w serwisie W24, blisko 220 artykułów o najróżniejszej tematyce. Najbardziej umiłowałem sobie sprawy zagraniczne, politykę, ale także historię - moją wielką i poniekąd niestety niespełnioną pasję. Nie stroniłem też od tematyki regionalnej, związanej głównie z moją rodzinną Ziemią Tarnowską oraz szerzej - Małpolską i regionem dawnej Galicji.

W ciągu ostatniego roku wszystkie moje artykuły opublikowane na W24 przeczytało blisko 300 tys. internautów. Nie wiem czy to mało, czy w sam raz. Wiem jednak, że jeśli w jakikolwiek sposób pomogłem choć jednej z tych 300 tys. osób lepiej zrozumieć otaczający nas świat, to było warto. W między czasie kilkanaście moich artykułów ukazało się m.in. w portalu Onet.pl oraz internetowym wydaniu dziennika Polska The Times, a także w kilku serwisach tematycznych, m.in. w serwisie piłkarskim Ekstraklasa.net, portalu poświęconym Korei Północnej NorthKorea.pl, serwisie Kaukaz.pl, traktującym o sprawach Gruzji i Kaukazu, serwisie historycznym Dokumentalne.net, onetowskiej encyklopedii Wiem, czy w serwisie polonijnym PolishClub.org.

Do plebiscytu na Dziennikarza Obywatelskiego Roku 2010 zgłosiłem artykuł zatytułowany "Tajemnice polskiej misji w Iraku". Co zadecydowało o zgłoszeniu tego właśnie tekstu? Chyba komercja, do czego przyznam się bez bicia. Spośród wszystkich moich artykułów, właśnie ten cieszył się bowiem i nadal chyba cieszy największą popularnością wśród Czytelników. Wybór był trudny, bo nie jest to najlepszy mój artykuł. Żaden nie jest, bo do każdego podchodziłem zawsze z takim samym zaangażowaniem; w każdy opublikowany artykuł, w każde napisane słowo i w każdy postawiony znak interpunkcyjny włożyłem tyle samo serca.

Dziś mogę zapewnić Każdego, kto odda na mnie swój cenny głos i Każdego, kto swój równie cenny i zapewne niemniej zasłużony głos odda na moich kontrkandydatów, że serce w swą dziennikarską pracę będę wkładał zawsze, niezależnie od nagród i wyróżnień, jakie otrzymam, bądź też tych, których nigdy nie zdobędę.

Przeczytaj artykuł konkursowy: "Tajemnice polskiej misji w Iraku"

Zagłosuj na Tomasza Osucha i zdobądź cenne nagrody


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.