Facebook Google+ Twitter

Konkurs: Który dinozaur to Twój ulubieniec?

Kiedy postawiono mi pytanie: który dinozaur to Twój ulubieniec? - jednocześnie stanęłam przed nie lada dylematem, albowiem wśród moich ulubionych prehistorycznych gadziastych jest dwóch faworytów: brontozaur i triceratops.

W życiu tak to już bywa, że kogoś lubimy od pierwszego wejrzenia bądź nie pałamy do niego zbytnią sympatią (choć to raczej podświadome i niekoniecznie uzasadnione). Zdarza się też, że jakieś uczucie rodziło się dłuuugo i niepostrzeżenie. Ze mną tak właśnie było. Informacje o dinozaurach kapały na mnie lekką, mżystą dawką - i, nie wiedzieć kiedy, przemokłam miłością do nich. Miłości długo należy się uczyć - i przede mną daleka jeszcze droga, wiele informacji do zdobycia. A i - przyznam - zainteresowanie to zarosło trzciną rutyny i zapomnienia, gdym w dorosłość wkroczyła... Teraz jednak, gdy dziatwa ma świat poznaje - odkurzam zapomnianą fascynację, z lamusa wspomnień na światło dzienne wyłaniam i... Któż to wie, do jakich odkryć dojdziemy?

Ale wróćmy do tematu... Triceratopsa lubię za jego wygląd. Od dziecka przepełniona byłam tolerancją, akceptacją i poszanowaniem innych - mimo ich odmienności. A triceratops taki właśnie wydawał mi się - inny... Jednak: choć "każdy inny - wszyscy równi"... Cóż jeszcze? To był na ogół spokojny, pokojowo usposobiony roślinożerca. Dopiero w obliczu napastnika - szarżował ostrymi rogami. I ja taka jestem - pacyfistka nad pacyfistki. Ale gdy ktoś zechce skrzywdzić moją rodzinę - ehhh, biada mu, biada. Wychodzi ze mnie prehistoryczna bestia, he he.

Mój drugi ulubieniec - brontozaur - to taki duży, przerośnięty dinek, którego chciałoby się głaskać, przytulać, rozpieszczać. Wyobrażam sobie, że pełno było w nim pokory, spokoju i cierpliwości. A ja - niestrudzenie - poszukuję tych wartości w naszym zaganianym świecie...

Jeśli każecie mi zdecydować się na jednego faworyta - wybiorę triceratopsa. I razem będziemy brali na rogi wszelkie stereotypy, uprzedzenia, objawy jakiejkolwiek nietolerancji. Bo świat bez podziału na równych i równiejszych byłby bardziej ludzki. A gdy będziemy walczyć ze sobą, miast szanować się wzajemnie - wyginiemy rychło, jak i fascynujący świat dinozaurów...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.03.2009 02:14

Nie zgodzę się z twierdzeniem że jeśli będziemy walczyć to wyginiemy gdyż moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie i to właśnie walka jest i zawsze motorem rozwoju.

Na co dzień jestem dość spokojnym człowiekiem i lubię spokój dookoła :) lecz jeśli ktoś "przegnie" i wyprowadzi mnie z równowagi (co nie jest takie łatwe i jak na razie za 37 lat udało się to tylko dwóm ludziom) to może się spodziewać wszystkiego gdyż na ten moment moje wszelkie zahamowania i opory zostają zepchnięte na bok a do głosu dochodzi wojownik pozbawiony jakichkolwiek zasad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.