Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13855 miejsce

Kononowicz - kulisy medialnego spektaklu. Posłuchaj wywiadu

Internauci zrywają boki oglądając kolejne medialne popisy Kononowicza. I wcale im się nie dziwię. Ale gdyby wiedzieli, co dzieje się, gdy operator wyłącza kamerę, zmieniliby zdanie.

POSŁUCHAJ WYWIADU
Z Krzysztofem Kononwiczem oraz osobami, które go stworzyły - Adamem Czeczetkowiczem i Markiem Czarniawskim - rozmawiają Agata Ślusarczyk i Adam Plona.






Krzysztofa Kononowicza spotykam w studiu Polsatu, 30 minut przed środowym nagraniem programu Tok2Szok, do którego został zaproszony. Siedzi na kanapie w tureckim swetrze i rozdaje autografy. Pozuje do zdjęć. Bo niewątpliwie błysk fleszy to coś, co sprawia mu przyjemność.

fot. Adam Plona/Krzysztof Kononowicz w programie Tok2SzokZaczyna się nagranie. Kononowicz wchodzi do studia programu Tok2Szok z uniesionymi rękami, powoli, jakby chciał ze wszystkimi się przywitać. Siada w czerwonym fotelu. Przed kamerami czuje się jak ryba w wodzie. Jest zadowolony.
– Nie denerwował się pan podczas programu? – pytam po zakończeniu.
– Nie, ja się niczego nie boję – odpowiada pewnie.

Pośmiewisko urządzone z premedytacją


Zdecydowanie mniej wiary mieli jego "twórcy", którzy również byli gośćmi w programie Żakowskiego i Najsztuba. Adam Czeczetkowicz, rzecznik prasowy Kononowicza, z którym kilka dni temu rozmawiałam telefonicznie, podczas nagrania w studio telewizyjnym mówił cichszym głosem. Był spięty. Z kolei Marek Czarniawski siedział w rozkroku, nerwowo szczypiąc kanapę. Widać, że nie do końca dobrze czują się w roli przesłuchiwanych. A w zasadzie oskarżanych przez prowadzących o to, że z premedytacją urządzili z Kononowicza pośmiewisko.

Mówią, że nie czują się winni i szybko odwracają od siebie uwagę widzów, proponując zabranie głosu w tej sprawie Kononowiczowi. Udaje się, choć niesmak pozostaje. Jedynie bohater ostatnich wydarzeń zdaje się niczego nie wyczuwać – pytanie wyrwało go z zamyślenia. Bo Kononowicz żyje we własnym świecie, a raczej rzeczywistości wykreowanej przez jego doradców.

"Ambitne plan" doradców


Okazję, by przyjrzeć mu się z bliska mam dopiero po paru godzinach w studiu Radia Wawa, gdzie czeka na wywiad. Jest już godz. 22. Mimo późnej pory Kononowicz tryska dobrym humorem. Godzinami może opowiadać o swojej sławie, o wywiadach, których udzielił, o młodzieży, która "wali do niego drzwiami". – Dziś nie dali mi wyjechać z domu. Podpisy, zdjęcia, podpisy i zdjęcia – wylicza. – Wstaję o piątej, myję się, golę się, a później wywiady, wywiady, wywiady – opowiada. Mówi, że od trzech dni nic nie jadł, bo fani i media całkowicie wypełniają mu dzień. – O! tyle schudłem – pokazuje luźne spodnie. – Ale jutro jestem zaproszony na obiad do restauracji.

Terminarz spotkań ma wypełniony do soboty. Ale plany jego doradców sięgają znacznie dalej. – Teraz trzeba będzie wkręcić cię do jakiegoś filmu – rzuca pomysł Marek Czarniawski.
– Proszę bardzo, załatwiajcie – odpowiada ucieszony. – Jestem dobrym i sprawiedliwym człowiekiem, mogę grać rolę policjanta, zresztą sam chciałem kiedyś nim być.

fot. Adam Plona/Krzysztof Kononowicz w programie Tok2Szok– Po nagraniu wracacie do siebie? – zagaduję.
– Nie, jedziemy do Hanny Gronkiewicz-Waltz, dzwoniła do mnie osobiście z zaproszeniem – mówi Kononowicz z entuzjazmem.
– To prawda? – pytam rzecznika. Czeczetkowicz wykonuje spontanicznie ruch ręką, sugerujący, że mój rozmówca jest niespełna rozumu. – Nie, wracamy od razu do Białegostoku – prostuje.

Pan Krzysztof jednak nie rezygnuje: – Bo mój rzecznik prasowy jeszcze o niczym nie wie – tłumaczy.
Czy również Adam Czeczetkowicz nie wiedział o tym, że to jedna z radiostacji zrobiła sobie kawał, podając się za znanych polityków i zapraszając Kononowicza na spotkanie z Hanną Gronkiewicz-Walz?

Polska Partia Narodowa? Rzecznik wytłumaczy się Kononowiczowi?


Czekanie na wywiad przedłuża się. Kononowicz myślami jest jeszcze w studiu Tok2Szok, gdzie miał okazję rozmawiać z Hubertem H., bezdomnym, który stanął przed sądem za obrazę prezydenta. W studio telewizyjnym pan Krzysztof powiedział mu, co sądzi o jego zachowaniu. Teraz to analizuje.
– Czy ja dobrze mu powiedziałem, że dla mnie jest zerem? – pyta swojego doradcę zaniepokojony Kononowicz.
– Nie Krzysiu, dobrze mu powiedziałeś. On obraził prezydenta, a właściwie instytucje prezydenta, a to co innego – wyjaśnia mu Marek Czarniawski.
– Czy ma Pan zaufanie do swoich doradców? – pytam Kononowicza.
– Tak i to bardzo – odpowiada.
– Czy Pan wie, że pański rzecznik prasowy należy do Polskiej Partii Narodowej? – drążę dalej.
– A to teraz się dowiaduję, że on należy do takiej partii. Dokładnie niech on mi przedstawi na komputerze, jaka to partia. Jutro pójdę do jego mieszkania, niech mi otworzy komputer. Chcę się od razu dowiedzieć – mówi Kononowicz.

Żeby niczego nie było...


– Co będzie dalej panie Krzysztofie? – pytam.
– Wygram wybory, bo na księdza też złożę projekt za złamanie nocnej ciszy przedwyborczej – odpowiada niedoszły prezydent Białegostoku.
– Nocna to dobre sformułowanie, projekt też, bo ksiądz zaprojektował wyborców, jak mają głosować – szybko tłumaczy niezgrabne sformułowania Marek Czarniawski.
Sytuacja, kiedy towarzysze pana Krzysztofa wyjaśniają, co chciał przekazać, powtarzają się bardzo często.
– Ale załóżmy, że wynik wyborów zostanie taki, jaki jest. Co dalej? – dopytuję.
– Porozmawiam z koalicjantami, może mi jakąś pracę dadzą. Muszą mi dać, bo jestem sławny na całą Polskę – cieszy się jak dziecko Kononowicz. – Nie, jestem sławny na cały świat – poprawia się po chwili namysłu.

W redakcji panuje zamieszanie. Jeden z reporterów skrzyknął załogę, aby pokazać zdjęcia, które zrobił Kononowiczowi. – Patrz stary na to, wygląda na śpiocha – mówi.
– To jakiś kosmos – rzuca ktoś z grupki.
– A spójrz na to! Tak wygląda nasz kolega z Białegostoku, normalnie seksmisja. Tę fotę wrzucimy na Allegro, hmm... miód malina – słychać komentarze.
Co pomyśli Kononowicz, kiedy zobaczy swoje zdjęcie w tureckim sweterku i czapce uszatce w internecie? Pewnie się ucieszy…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Czuję się zażenowany całą tą sytuacją. Takie drobne smaczki jak "jutro jestem zaproszony do restauracji" (mówi Pan Kononowicz) wywołuja u mnie litość i współczucie. W tym swoim sweterku pójdzie na kolację. Media podsycają atmosferę "wydarzenia medialnego" związanego z egzotyczną postacią Kononowicza. Nawet dziennikarze TVN pozwalają sobie na kpiny. Stają się w ten sposób współodpowiedzialni za nieszczęście tego człowieka, który wcześniej czy później spodnie z wysokiego konia swojej chwilowej popularności. Autor pisze: "Co pomyśli Kononowicz, kiedy zobaczy swoje zdjęcie w tureckim sweterku i czapce uszatce w internecie? Pewnie się ucieszy…". Jakie to smutne. Być może Pan Kononowicz jest zaburzony... i zamiast robić z nim program i podpuszczać go, drwić z niego, należałoby go zbadać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

żałosne do czego sa zdolni ludzie wobec drugiego czlowieka...ehhh szkoda slow....ale fajny material...chyba zasiegne opinii na ten temat u jakiegos socjologa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba muszę sobie powtórzyć "Człowieka-słonia" Davida Lyncha. I innym też radzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal, wobec tych dwoch panow zostalo wypowiedziane wystarczajaco wiele w programie najsztuba, ze chyba kazdy ich teraz uwaza za swinie, wiec nic w sumie nie mieli do stracenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tekst Tomka był bardzo dobry. Przeczytałam go z zaciekawieniem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie dopisałem odnośnika (przepraszam) link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z drugiej strony, dobrze napisał o tym Tomek Sawczuk tu:

Nie odzierajmy człowieka z godności

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co szpitale psychiatryczne i więzienia, jeśli pacjenci i penitencjariusze zaczynają swobodnie przenikać do mediów, polityki, władzy, biznesu i innych form istnienia, zarezerwowanych (prawem) do tej pory dla normalnych i niekaralnych osobników...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł. Gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.