Krzysztof Kononowicz, ulubieniec internautów, niedoszły prezydent Białegostoku, co jakiś czas wraca na polską scenę polityczną. Tak jest i teraz. Mężczyzna jest kandydatem Związku Słowian na europarlamentarzystę. Ale to nie koniec galerii dziwacznych postaci, które chcą nas reprezentować w Brukseli.
Wybory do europarlamentu zmobilizowały nie tylko największe partie. W wyścigu do Brukseli z ich cienia chciały wyjść ugrupowania, których istnienie było dotychczas dla większości społeczeństwa równie abstrakcyjne, jak woda na Marsie. Na listach można było znaleźć między innymi prawdziwych Słowian, prawdziwych Polaków, orędowników powszechnego uwłaszczenia i... dwie Samoobrony.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 29.04.2009 21:41
Przecież Pan Kononowicz nie będzie gorszym europosłem niż wielu obecnym, a przynajmniej nie będzie kompromitował Polski negowaniem teorii ewolucji, co pewien światly mąż uznalł za punkt swego honoru
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)