Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6123 miejsce

"Konopielka". Tradycja w potrzasku nowoczesności

Jakie ma dla nas znaczenie tradycyjna kultura ludowa, z czym nam się kojarzy ? Ze swojskim jadłem, skubaniem pierza, gwarem, chatami pokrytymi strzechą, czy może feerią barw zdobiących odświętne stroje ?

Dla współczesnego człowieka, termin kultury ludowej, zaciera się, nabiera dość trywialnego
znaczenia. Żyjąc w dobie wyrastających niczym grzyby po deszczu wieżowców, będąc osaczonymi przez stale napływające nowinki ze świata techniki, mimowolnie stajemy się coraz bardziej szablonowi, chcąc dorównać pędzącej cywilizacji. W pogoni za pieniądzem, stopniowo odsuwamy tradycję na boczny tor.

To jakże ważne dla polskiej obyczajowości pojęcie, zostaje przez współczesnego człowieka, zunifikowane i sprowadzone do wąskich ram znaczeniowych. Dziś już nikt nie zastanawia się nad semiotyką tego pojęcia.

Ekranizacja „Konopielki” Edwarda Redlińskiego, jest idealnym środkiem, wprowadzającym nas
w istotę tradycyjnej kultury ludowej oraz zmuszającym do głębszych przemyśleń nad tym problemem.

Film jest swoistym studium zjawisk, zachodzących w momencie zetknięcia się dwóch światów – świata kultury ludowej i demonicznego świata nauki. Przedstawioną w filmie wieś Taplary, możemy określić jako ostoję kultury ludowej.

Człowiek jest zanurzony w naturze, całkowicie podporządkowując jej swój tryb życia. Brak ostrego, intelektualnego rozgraniczenia między człowiekiem a „resztą świata” powoduje, że żyje on zgodnie z naturą. Wschody i zachody słońca regulują jego byt, czuje się on integralną częścią kosmosu, odwiecznego porządku ustawionego przez Boga. W kalendarz kosmiczny wpisuje się kalendarz religijny a każde działanie ludzkie jest wielofunkcyjne, ma wiele znaczeń: ekonomiczne, religijne, towarzyskie, artystyczne, jest realizacją mitu. Społeczność wiejska posiada zwarty i kardynalny system wartości, a dominującym jest światopogląd o charakterze magiczno-religijnym.

System kultury jest prosty, spójny, zamknięty. Ten ład i klarowność wiejskiego bytowania podkreśla czarno-biała klisza i dbałość reżysera o przejrzystość i wyrazistość każdego kadru.

Pierwotna społeczność taplarska jawi się nam jako jako wspólnota mocno zintegrowana na bardzo niskim poziomie intelektualnym. To co nowe staje się czynnikiem destrukcyjnym. Każda innowacja jest naruszeniem odwiecznego porządku i budzi niepokój, jest zaczątkiem procesu rozkładu.

Film Leszczyńkiego idealnie obrazuje proces dezintegracji i niszczenia starej kultury przez nową. Demoniczne i groźne dla kultury ludowej stają się elektryczność, melioracja, szkoła i przede wszystkim nauczycielka. To właśnie osobą nauczycielki wiąże się owe niebezpieczeństwo, jakie niesie postęp naukowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.