Facebook Google+ Twitter

Konrad Piasecki dla W24: Potrafię zdystansować się od polityki

O kulisach "Kontrwywiadu RMF FM", o najlepszej godzinie na poranny wywiad, zawodowym wypaleniu i relacjach między mediami a Michałem Tuskiem i Stefanem Niesiołowskim z dziennikarzem Konradem Piaseckim rozmawiał Przemysław Maksym.

Konrad Piasecki jest gospodarzem audycji "Kontrwywiad RMF FM" i programu "Piaskiem po oczach" w TVN24. / Fot. Konrad PiaseckiPrzemysław Maksym: O której pan dziś wstał?
Konrad Piasecki: Wstaję z reguły między 5.30 a 5.45.

Dzień rozpoczyna pan od przejrzenia najświeższych wiadomości?
Najpierw zaglądam do internetu, gdzie jeszcze można znaleźć wydania najważniejszych gazet. Przeglądam też portale informacyjne. Tym wszystkim zajmuję się przed wyjściem do radia. W studiu czytam już papierowe wydania dzienników i tygodników, a także sprawdzam, czy coś ciekawego i istotnego się nie wydarzyło.

Czy w tym czasie pojawiają się w pana głowie nowe pytania, które za dziesięć, piętnaście minut zada pan swojemu rozmówcy?
Oczywiście, że tak. Informacja z gazety potrafi całkowicie „przemielić” i absolutnie zmienić projektowaną tematykę czy sposób przeprowadzania wywiadu. Czasami nawet przed wejściem na antenę nie wiem jeszcze, od czego zacznę rozmowę.

Powiedział pan kiedyś, że jednym z celów przeprowadzanego przez pana wywiadu jest wykreowanie newsa, który będzie zacytowany przez największe gazety i serwisy informacyjne. Czy jeśli jakaś rozmowa nie przyniesie istotnego newsa, to uważa ją pan za nieudaną?
Absolutnie nie. Bez przesady. Wykreowanie newsa jest oczywiście ważnym elementem porannej rozmowy, pchnięciem rzeczywistości na choćby odrobinę inne tory. Nie jest jednak tak, że jeśli wywiad nie przyniósł jakiejś istotnej, wręcz oszałamiającej wiadomości, to był on bez sensu. Często mimo braku newsa, rozmowa jest arcyciekawa i intrygująca. Za cel stawiam sobie przede wszystkim zrobienie dobrej rozmowy, w której jednym z istotnych, a nie najważniejszych czy koniecznych elementów jest wykreowanie newsa.

Przykładem takiej ciekawej rozmowy była ta z wiceszefem PiS Mariuszem Kamińskim. Dowiedział się pan z niej, że wąskie grono polityków PiS wybrało kandydata na premiera, a on się zgodził. To niby lakoniczna, ale jednak dość wiele mówiąca informacja. Czy nie czuł pan niedosytu spowodowanego tym, że mógł się pan od posła Kamińskiego dowiedzieć więcej, np. poznać nazwisko kandydata na szefa rządu?
Oczywiście, że czułem niedosyt. Szczególnie, gdy dziś w TVN24 powiedział, że 29 września, w trakcie ogólnopolskiego spotkania działaczy PiS w Warszawie, padnie nazwisko kandydata PiS na szefa ponadpartyjnego rządu. Szkoda, że nie dowiedziałem się tego już w piątek, ale mam wrażenie, że wtedy wycisnąłem z niego wszystko, co chciał i mógł powiedzieć. Biorę też pod uwagę to, że zgodnie z taktyką PiS, partia ta powoli odsłania kolejne szczegóły decyzji, żeby sprawa wciąż była żywa i po to, by podgrzewać atmosferę przed 29 września.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

SSSSSSS
  • SSSSSSS
  • 12.09.2012 17:26

podoba się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łukasz
  • Łukasz
  • 11.09.2012 23:03

Dobry wywiad. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
-
  • -
  • 11.09.2012 16:53

Chciałby być dziennikarzem,ale to żołnierz PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek Malicki
  • Jacek Malicki
  • 11.09.2012 14:11

Ciekawie się czyta wywiad. Zaskakujące pytania i odpowiedzi. Gratulacje Przemek!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
absalome
  • absalome
  • 11.09.2012 10:51

fajny wywiad:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.