Facebook Google+ Twitter

Konrad Turowski - dziennikarz z krwi i kości

W murach XXI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi odbyła się dziś uroczystość nadania jednej z pracowni imienia dziennikarza Konrada Turowskiego. Z tej okazji szkoła zorganizowała specjalną wystawę i spotkanie z żoną reportera, Zofią Turowską.

Konrad Turowski - nieustannie "na dyżurze"Po godzinie 12 dyrektor XXI LO im. Bolesława Prusa w Łodzi oficjalnie powitał wszystkich gości na wystawie dotyczącej Konrada Turowskiego, znanego i cenionego dziennikarza "Expressu Ilustrowanego", "Kuriera Polskiego", "Tygodnika Kulturalnego", "Literatury", "Odgłosów", a także szefa łódzkiego oddziału TVP3 oraz "Dziennika Łódzkiego".

Uroczystość wzbudziła duże zainteresowanie członków rodziny, przyjaciół Turowskiego oraz mediów. Przygotowana przez uczniów ekspozycja obejmowała szeroki zakres artykułów, reportarzy, zdjęć. Mogliśmy poznać zawodowe oraz prywatne aspekty życia dziennikarza, podziwiać wykonane przez niego fotografie czy napisane teksty. Nie zabrakło również osobistych eksponatów, które udostępniła żona Konrada - Zofia Turowska.

Goście przeszli do pracowni języka polskiego, Wystawa związana z Konradem Turowskim przygotowana przez uczniów XXI LO w Łodzi wystylizowanej na tzw. salonik literacki. Uroczystego nadania sali imienia Konrada Turowskiego dokonała Zofia Turowska, by po chwili rozpocząć specjalne spotkanie, podczas którego uczniowie mogli poznać postać tego wspaniałego dziennikarza.

Konrad Turowski od zawsze dążył do realizowania swojej reporterskiej pasji. Pierwsze kroki w wymarzonym zawodzie stawiał mając już 17 lat, wtedy jeszcze nie pobierając żadnego wynagrodzenia za swoje materiały. Dziennikarstwu podporządkował praktycznie całe życie. Zawsze gotowy był to pisania o wydarzeniach, jakich był świadkiem. Zofia Turowska wspomina, że miał wyjątkową zdolność przyciągania historii, które mógł potem skrupulatnie badać. Jednym z wielu przykładów potwierdzających bezgraniczne zaangażowanie Konrada była opowieść o wakacjach, jakie Turowscy spędzić mieli w Jelitkowie. W pobliżu zatonął prom, a dziennikarskie zacięcie szybko odstawiło chęć wypoczynku na dalszy plan.

Fotograficzne wspomnienie Konrada Turowskiego. Zdjęcia przyjaciół i znajomychUwielbiał fotografować na ulicy osoby, które następnie stawały się bohaterami jego licznych reportaży. Konrad Turowski niezwykle cenił sobie rozmowę z ludźmi, posiadł fantastyczną zdolność słuchania. Wychodził z założenia, że każdy ma swoją historię, legendę, którą warto poznać, zatem zawsze chciał się dowiadywać o drugiego człowieka czegoś nowego. Być może dlatego miał liczne grono znajomych. Oprócz wielu bohaterów swoich reportaży, znał osobiście Ryszarda Kapuścińskiego i słynnego paryskiego fryzjera Antoine'a, który pochodził z Sieradza.

Nie zabrakło prywatnych wspomnień rodziny oraz przyjaciół. Przyszłą żonę poznał 13 marca 1962 r. na imieninach jej kuzynki. Zofia Turowska tak opisuje spotkanie: "Pamiętam, że spytał mnie wtedy czy leciałam kiedyś samolotem. Odpowiedziałam, że tak. Na co on: "A czy chciałaby pani polatać szybowcem?" Bardzo zaciekawiło mnie to pytanie. Tak, to była miłość od pierwszego wejrzenia".

Pasją Konrada Turowskiego było towarzyszenie strażakom w akcji. Wydał nawet książeczkę dla dzieci pod tytułem "Walczymy z ogniem". W 1965 r. został inicjatorem Dnia Ojca w Polsce, zawdzięczamy mu także pierwszą w naszym kraju degustację żabich udek. Jako ciekawostkę Zofia Turowska podaje, iż jej mąż uwielbiał słodycze. Mężczyźni, którzy lubią czekoladę są dobrymi ludźmi - mawiał.Zofia Turowska opowiada o życiu swojego męża

Cytując Ryszarda Kapuścińskiego można stwierdzić, iż "dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem". I takim poznali Konrada Turowskiego poprzez opowieści żony i znajomych uczniowie XXI LO. Jako osobę pogodną, towarzyską, jak również wspaniałego i bez reszty oddanemu zawodowej pasji reportera.

Uroczystość była też polem do popisu dla uczniów klas dziennikarskich. Przyszli reporterzy nie tylko prowadzili i koordynowali spotkanie, zadawali gościom dociekliwe pytania, lecz próbowali także swoich sił w wywiadach. Młodzież "Prusaka" dostała prawdziwą lekcję warsztatu dziennikarskiego. Zofia Turowska przez przedstawianie cech swojego męża starała się pokazywać uczniom właściwy kierunek w zawodzie, przybliżyć jego realia i zachęcić do konsekwentnego dążenia do spełnienia życiowych celów.

Konrad Turowski zmarł 4 czerwca 2005 roku
Na spotkanie przybyli także przyjaciele Konrada Turowskiego
Uczniowie klas dziennikarskich słuchają opowieści o pasji Konrada Turowskiego
Przyszli dziennikarze próbowali swoich sił w wywiadach
Zwiedzający wystawę mieli okazje zapoznać się z artykułami Konrada Turowskiego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

W połowie lat 60-tych bylem zatrudniony jako goniec w redakcji ""Express Ilustrowany". W mej pamięci doskonale zachował się Pan Turowski jako człowiek niezwykły. Miał wiele pasji, a jedną z nich zapamiętałem szczególnie, to fotografowanie Łodzi z lotu ptaka. Sporo takich fotografii ukazało się w gazecie. Czy z perspektywy lat będzie kiedyś okazja obejrzeć je jeszcze raz?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zdzisław Smulski
  • Zdzisław Smulski
  • 29.04.2011 11:07

Pracowałem z Konradem w Kurierze Polskim. Wpadał jak ciepły wiatr, pełen dowcipu, czasem dosadnego ale nie czyniącego nikomu krzywdy. Miał swoich faworytów i faworytki, którym lubił robić dowcipy i przycinki ale zawsze w dobrym stylu. Do jego ulubienic w żarcikach należała Iwonka Dejnarowicz z Działu Krajowego. Świetnie rozumiał się z Wojtkiem Mazurkiewiczem [*], twórcą Paskudy i Teleekspresu. Fotoreporterom przywoził nowinki z najlepszej w Polsce giełdy fotograficznej. Tacy ludzie jak Konrad tworzą jakość redakcyjnych zespołów - szkoda, że już Go nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczowo i ładnie :) plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ładny materiał.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywisty plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.