Facebook Google+ Twitter

Konsekwencje życia w mieście

- Takie są konsekwencje mieszkania w mieście - usłyszał mieszkaniec Warszawy, który zgłosił swój sprzeciw wobec dewastacji chodnika i likwidacji zieleni podczas budowania parkingu pod jego blokiem

 / Fot. fot. Anna KluczyńskaParkingów buduje się coraz więcej - i dobrze chciałoby się powiedzieć mając na uwadze to, że liczba samochodów wciąż rośnie, a miejsc parkingowych nadal jest za mało. A co jeśli taki parking powstaje tuż pod naszymi oknami, a my nie wyraziliśmy na to zgody? Co więcej, nikt nas nie informuje, że budowa będzie miała miejsce, a w dodatku niszczone są pasy zieleni i dewastowane całkiem nowe chodniki... Taka sytuacja spotkała mieszkańców Osiedla Piaski na warszawskich Bielanach.

- Nikt nas nie uprzedził, że rozbudowa parkingu będzie miała miejsce. Nikt z nami tego nie ustalał, nie było nawet żadnych zawiadomień. Po prostu jakieś dwa tygodnie temu zobaczyliśmy robotników, którzy usuwali chodniki i to właśnie oni poinformowali nas, że będzie tu parking - mówią mieszkańcy osiedla. Lokatorzy bloków znajdujących się przy ulicy Literackiej, których sprawa bezpośrednio dotyczy, uważają za niedopuszczalny fakt, że nie przeprowadzono z nimi żadnych konsultacji. W końcu to pod ich blokami trwa budowa. Nie zgadzają się na niszczenie zadbanych trawników i obawiają, że szeroki dotąd chodnik zostanie znacznie zwężony, na co wskazuje zarys krawężników. - Jak będzie można się poruszać po chodniku, skoro nie dość, że zostanie zmniejszony to dodatkowe miejsce zabiorą parkujące tuż przy krawężniku samochody. Przejście koło matki z wózkiem będzie wymagało nie lada zdolności - sądzi pani z Literackiej 15. Remont spowodował także problemy z dostawaniem się do mieszkań - Obecnie, aby dostać się do swoich domów, musimy albo łamać zakaz poruszania się po „remontowanej” części ulicy Literackiej, albo korzystać z innych, oddalonych furtek i przemykać na przełaj przez działki ogródkowe sąsiadów. Oczywiście możemy iść też przez ulicę, przechodzić przez miejsca postojowe (na których samochody już parkują) i chodzić po wykopkach, które do poniedziałku były jeszcze brukowaną alejką całkiem dobrej jakości – mówi pan Marcin Białek.

 / Fot. fot. Anna KluczyńskaBielany nazywane są zieloną częścią Warszawy. Także na internetowej stronie urzędu Bielan możemy przeczytać, że jest to "najładniejsza, bogata w zieleń dzielnica Warszawy" tym bardziej dziwi lokatorów tak prowadzona inwestycja.

Mieszkańcy podkreślają, że nie są przeciwni miejscom postojowym. Domagają się jednak wstrzymania inwestycji i zweryfikowania projektu tak by drzewostany zostały zachowane jak i dotychczasowa szerokość chodnika. Gdy tylko zobaczyli co się dzieje pod ich oknami zainterweniowali w tej sprawie do urzędu dzielnicy i Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Napisali też petycję o wstrzymanie robót, pod którą podpisało się 40 osób. Co na to "władza"? Urząd milczy, a spółdzielnia kwituje: - Takie są konsekwencje mieszkania w mieście.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

budowa nowych parkingów nie podlega dyskusji
problem jest w tym :
gdzie
z jakich materiałów
na jak długo
jeśli zaprojektuje go praktyk powinien spełnic swoją funkcję
jeśli laik z za biurka efekt będzie wątpliwy a niekiedy szkodliwy
każdy kij ma dwa końce
tylko kompromis i wyobraźnia daje szanse powodzenia naszego przedsięwzięcia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszkańcy tego osiedla mają swój parking "wewnątrz", a ten budowany to prawdopodobnie prośba tych, którzy mieszkają na przeciwległej ulicy; czyli racja Jadwigo chodzi o cudze okna tyle, że w tym przypadku tymi cudzymi oknami są budynki przy Literackiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

faktem jest, że mamy coraz więcej samochodów, no gdzieś trzeba je zaparkować, czasami właśnie kosztem obszarów zielonych, no takie życie... niestety

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kocham duże miasta.... ale faktycznie- miejsc do parkowania niewiele

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie - za pozwoleniem - mieszkańcy parkowali swoje samochody? Na parkingach odleglych o kilometr od miejsca zamieszkania, czy może dwoma kołami na chodnikach, o ktore teraz tocza boj?
A może - w ramach zachowania zieleni i swieżego powietrza wogole nie maja samochodów?
A może - jak przewaznie - parking jest potrzebny, ale pod cudzymi oknami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.