Facebook Google+ Twitter

Konstytucja IV RP - wśród reprezentantów władzy wykonawczej zabrakło prezydenta?

Projekt PiS pominął prezydenta w przepisie wymieniającym reprezentantów władzy wykonawczej. To zaskakujące biorąc pod uwagę fakt, że rola prezydenta jako głowy państwa miała być zwiększona w głoszonych przez PiS przedwyborczych hasłach. O komentarz poprosiłem reprezentantów PiS i opozycji.

Pierwsza strona projektu konstytucji PiSuW artykule „Chaotyczna konstytucja IV RP ” zwróciłem uwagę m.in. na brak, który wystąpił w punkcie 6 wymieniającym podmioty władzy wykonawczej. Autorzy projektu nie wymienili w nim prezydenta. Niepokoić może także uwypuklenie roli premiera. Uznałem jednak, że jest to tylko błąd, niedopatrzenie osób odpowiedzialnych za projekt najważniejszej ustawy w państwie. Ciekawe, że zarówno reprezentant PiSu, jak i opozycji, stwierdzili, że jest to zabieg celowy.

Marek Kuchiński, szef klubu parlamentarnego PiS, uznał, że przepis jest jak najbardziej prawidłowy, gdyż PiS -owski projekt konstytucji umacnia władzę prezydenta, tylko jest to opisane w innych artykułach.
– W naszym projekcie wzmacniamy władzę prezydenta np. poprzez przypisanie mu wielu decyzji, których dziś nie posiada, jednak jest on umieszczony w tej konstytucji trochę inaczej – mówi poseł Kuchciński. Zapytany przeze mnie, czy brak głowy państwa wśród podmiotów władzy wykonawczej jest błędem, przewodniczący klubu PiS dodaje nieco tajemniczo: - Jest to efekt zamierzony, ale oczywiście prezydent jest częścią władzy wykonawczej.

O zdanie w tej sprawię poprosiłem również przedstawiciela opozycji, posła SLD Ryszarda Kalisza. Podobne jak poseł Kuchciński, uważa on, że jest to zabieg celowy, jednak odmiennie go uzasadnia.
- To jest koncepcja polityczna, którą, moim zdaniem, każdy dostrzega. Według ich koncepcji (PiS - przyp. red.) ma nie być organów wzajemnie się powstrzymujących. Ma być jeden wódz, który jest premierem – mówi poseł Kalisz. - PiS nie jest zwolennikiem demokracji liberalnej, nie jest zwolennikiem demokracji opierającej się na niezależnych, wzajemnie kontrolujących się władzach. Jest zwolennikiem tzw. demokracji formalnej, która polega na tym, że wybory mają wyłonić władzę, która kontroluje wszystkie inne dziedziny życia – podsumowuje Kalisz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.03.2007 13:27

Faktycznie projekt wydaje się być źle poskładany, a przede wszystkim zawiera niezliczoną ilość pojęć i zwrotów nieostrych czy niedookreślonych a to zawsze skutkuje lukami w systemie i co gorsze możliwością nadinterpretacji co z koji nie wpłynie dobrze na losy państwa.

A co do artykułu 6 konstytucji to bym nie demonizował, w doktrynie istnieje spór dotyczący zakwalifikowania prezydenta jako organu władzy publicznej. Nawet na gruncie obowiązującej konstytucji w jej 126 art. ( z zw. z art. 10) zawarty jest przepis stanowiący, iż Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Problemy pojawiają się analizie rozlicznych kompetencji Prezydenta wkraczających z w zakres kompetencyjny władzy ustawodawczej i sądowniczej.

- wydaje rozporządzenia z mocą ustawy
- powołuje sędziów
- powołuje Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, prezesa NSA
- stosuje prawo łaski

Samo więc ukonstytuowanie prezydent poza kręgiem władzy wykonawczej nie jest bardzo niepokojące natomiast istniej oczywiście pytanie dokąd ów projekt ma nas zaprowadzić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki, oczywiście masz rację.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.03.2007 12:48

mała uwaga, w Konstytucji zawarte są przepisy nie zapisy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.