Facebook Google+ Twitter

Konstytucja nie dla ubogich

W Polsce nie pomaga się ludziom ubogim. Prawa osób niepelnosprawnych i ochrona rodziny w pewnym zakresie są fikcją.



Wyobraź sobie, że jesteś przedsiębiorcą w średnim wieku. Dzięki prowadzonej przez ciebie niewielkiej firmie zapewniasz swojej chorej żonie i waszym dzieciom godne życie. Jesteście kochająca się rodziną. Dzieci chodzą do szkoły, uprawiają hobby, żona jest najwspanialszym partnerem życiowym jakiego możesz sobie wyobrazić. Wyjeżdżacie co dwa lata na wakacje, regularnie chodzicie do dentysty, fryzjera, czasem do kosmetyczki. W miarę możliwości uczestniczycie w wydarzeniach kulturalnych., Ogólnie rzecz ujmując - dbacie o umysł i ciało. Jak każdy przeciętny przedstawiciel klasy średniej. Jedynym, chociaż poważnym, mankamentem waszego życia jest brak własnego mieszkania. Na kupno z jednej pensji, choć wyższej od średniej krajowej, nie było was stać. Do TBS się jeszcze nie dostaliście. Kolejka zbyt długa. O mieszkaniu komunalnym nigdy nie myśleliście, bo to lokale dla osób raczej ubogich.
Ze względów rodzinnych i materialnych nie mogliście liczyć na pomoc rodziców. Dlatego od czasu ukończenia studiów wynajmujecie mieszkania prywatnie. Życie twojej rodziny zawsze zależało od waszych umiejętności i pomysłowości. Twoja wybranka życiowa, choć niepełnosprawna, jest wybornym fachowcem. Dzięki jej pracy w domu, prowadzona przez ciebie działalność gospodarcza przebrnęła przez wiele raf rynku.


Pewnego dnia firma się sypie. Przyczyna jest nieistotna. Może to być czyjeś oszustwo, dekoniunktura, upadek głównego kontrahenta, twój błąd. Cokolwiek. Szukasz rozwiązań, nowych kontaktów, ostro się reklamujesz. Myślisz - zainwestuję w nowe technologie, może wejdę na inny rynek. Bierzesz kredyt na firmę. Jednak fiasko. Bankrutujesz.


Dzięki niewielkim oszczędnościom pierwsze miesiące są znośne. Szukasz pracy. Wypełniasz dziesiątki, setki aplikacji. Chodzisz na castingi. Jesteś dobrej myśli, bo twój dorobek zawodowy świadczy, o tym że jesteś profesjonalistą. Znasz języki, masz doświadczenie, dyplom z dobrej uczelni. Podróżowałeś zawodowo po świecie, współpracowałeś z zagranicznymi firmami. Czas jednak szybko płynie, więc rejestrujesz się w Urzędzie Pracy. Przez pół roku dostajesz zasiłek dla bezrobotnych. Kilkaset złotych. Kolejne kilkaset złotych otrzymuje małżonka tytułem renty inwalidzkiej. To nie wystarcza by załatać elementarne potrzeby. Kilka tysięcy pożyczasz od znajomych. Nie chcesz sprzedać samochodu, bo wiesz, że jest narzędziem pracy. Pozbycie się auta oznacza również zamknięcie żony w domu, która ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie korzystać z komunikacji publicznej. Brak samochodu to dla niej uniemożliwienie leczenia i rehabilitacji.


Liczba wysłanych podań o pracę przekracza tysiąc. Szukasz posady już w całej Polsce. Jedyne odpowiedzi to cisza lub rzadziej grzeczna odmowa.
Zaczynasz rosnąć w długach: niepłacony czynsz, zaległości w rachunkach za media, telefony. Wpływają kolejne wezwania z banku. Od dawna ograniczasz wydatki. Przychodzi czas kiedy zaczyna brakować pieniędzy na jedzenie i lekarstwa. Wtedy myślisz o tym, że jako obywatel masz co prawda obowiązki, ale też i podstawowe prawa, które państwo gwarantuje ci w konstytucji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

A gdzie jest lepiej? może ktoś wie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz, na tym portalu wzyscy sa na Ty, więc spokojnie mozesz się tak do mnie zwracać. Gdybym napisal wprost o przekrętach z przyznawaniem ent i grup, nikt by na to nie zwrócił uwagi...Oczywiście chodzi mi li tylko o przedstawienie chorych sytuacji,w których główną rolę ODGRYWAJĄ ZDROWI LUDZIE. POZDRAWIAM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poglądy o tym, że osoba niepełnosprawna to człowiek ograniczony do siedzenia w domu i niezdolny do jakiejkolwiek aktywności są głęboko zakorzenionym stereotypem. Jego symbolem jest wózek inwalidzki. To co widzimy nie jest jednoznaczne ze stanem zdrowia danej osoby. Te oceny pozostawmy lekarzom. Naturalnie wiem o czym Pan pisze. I to zjawisko na pewno występuje zdecydowanie zbyt często. Oszustów znajdziemy w każdej sferze życia. Niemniej tematem mojego artykułu jest przede wszystkim system prawny. Zgoda co do tego, że nawet jeżeli jest ułomny, powinien być szczelny i na tyle skuteczny by pomoc trafiała do osób naprawdę potrzebujących.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam także przypadki odwrotne, np pani z pierwszą grupą , CZYLI Z DEFINICJI -NIEZDOLNA DO SAMODZIELNEGO FUNKCJONOWANIA,POBRAWSZY RENTĘ PLUS DODATEK PIELĘGNACYJNY WSIADA NA ROWER I JEDZIE KILKANAŚCIE KMW JEDNĄ STRONĘ ODWIEDZIĆ RODZINKĘ. Ale dobrzy znajomi w starostwie, kuzynka w szpitalu, więc CZEGO NIE MOŻNA ZAŁATWIĆ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

W imieniu prawa i pod ochroną konstytucji gnębi się polaka ...zwykłego człowieka...
ale napewno nie obchodzi to naszego rządu. Przepisy są tylko po to aby "szaraczka" wdeptać w ziemię :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do przeczytania lektura (winna być obowiązkowa dla każdego Polaka): "Polactwo" Rafał A. Ziemkiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykre, ale prawdziwe. Znam przypadki odwrotne. Rodzina ma spore dochody, mieszkają u krewnych (całe piętro domu), a mimo to korzystają z wszelkich dobrodziejstw oferowanych przez Gminę i Ośrodek pomocy społecznej. Kłania się prosta arytmetyka "umiesz liczyć - licz na siebie"!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czego Pan chce? Przecież mamy doskonałe, Demokratyczne Państwo, które sami sobie wywalczyliśmy, ponosząc ofiary w ludziach. Panujące prawa, wypisz wymaluj, jak w Parku Serengeti. Wprost - żyć nie umierać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.