Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167716 miejsce

Konstytucja ważniejsza niż Ewangelia. Wywiad z L. Millerem

- Konstytucja jest ważniejsza niż Ewangelia, zdrowie jest ważniejsze niż pieniądz, edukacja jest ważniejsza niż indoktrynacja, a internet niż zabobon - mówi były premier.

Leszek Miller / Fot. Paweł Łacheta/Express IlustrowanyPanie premierze: nowa partia, nowa lewica – Polska Lewica, ale wcale nie nowe twarze. Czy uważa Pan, że
jest zapotrzebowanie na tego typu ugrupowanie jak pańskie?

– To się okaże dlatego, że dobrą odpowiedzią na pytanie może być odpowiedź udzielona przy okazji kolejnych wyborów. Właśnie uczestniczymy w pierwszych wyborach – są to wybory uzupełniające do Senatu, a naszym kandydatem jest Tadeusz Karaniecki. Jesteśmy partią wyborczą, będziemy uczestniczyli we wszystkich wyborach, w jakich tylko będzie można i w zależności od wyniku będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie czy jest na nas zapotrzebowanie społeczne, czy też nie.

Dlaczego mieszkańcy Podkarpacia, takich miejscowości, jak Nowa Dęba, Kolbuszowa, czy Tarnobrzeg mieliby głosować na Polską Lewicę?
– Dlatego, że w każdej z tych miejscowości znajdują się potencjalni wyborcy lewicy, ludzie, którzy mają lewicowy system wartości zakorzeniony w swoich umysłach, swoich sercach i szukają jakiegoś ugrupowania, na które mogliby głosować. Formacja, którą reprezentuję rozumie lewicowość w ten sposób, że nie wystarczy tylko mieć potrzeby pomagania słabym, wspierania ich, tworzenia rozmaitych systemów socjalnych, ale trzeba jeszcze zdobyć na to pieniądze. Wiedzieć jak tworzyć warunki dla wzrostu gospodarczego. My chcielibyśmy popierać państwo, w którym w gospodarce nie wszystko jest towarem – zwłaszcza takie usługi jak dostęp do ochrony zdrowia czy edukacji nie podlegają surowym prawom rynku. Tym różnimy się od innych ugrupowań lewicowych, że nie czujemy lęku przed mówieniem o przeszłości, w tym również o Polsce Ludowej rozumiejąc, że także na Podkarpaciu, żyje bardzo wielu Polaków, którzy ciężko pracowali w tamtym okresie, a dzisiaj muszą wysłuchiwać rozmaitych szyderstw i drwin ze swoich życiorysów. Nikt nie staje w ich obronie, więc my będziemy występować przeciwko „deptaniu” życiorysów.

Jak chcecie odebrać głosy Prawu i Sprawiedliwości, Platformie Obywatelskiej czy Sojuszowi Lewicy Demokratycznej?
– Prezentując program i naszych kandydatów. Jeżeli chodzi o program to człowiek jest bardziej wolny niż rynek, praca jest ważniejsza niż zasiłek, obywatel jest ważniejszy niż władza, Konstytucja jest ważniejsza niż ewangelia, zdrowie jest ważniejsze niż pieniądz, edukacja jest ważniejsza niż indoktrynacja, a internet jest ważniejszy niż zabobon. Jeżeli naszym potencjalnym wyborcom takie wartości, taki program odpowiada to proszę nas głosować.

[b]Gdzie przebiega wyraźna granica między SLD a Polską Lewicą?

– Te granice są pozacierane, bo na całej lewicy jest bardzo wiele wspólnych poglądów i wspólnych przedsięwzięć – z resztą nie tylko w polskiej, ale także w europejskiej. Nie ma potrzeby, by za wszelką cenę starać się różnić, skoro różnic programowych nie ma zbyt wiele. Natomiast kto jest bardziej wiarygodny w krzewieniu tych wartości czy też w prezentowaniu programów – to właśnie zostawiamy wyborcom, niech oni ocenią.

Jak budować dobre stosunki z Rosją?
– To jest bardzo ważny i trudny temat dlatego, że w Polsce istnieją dwie fobie: stała fobia antyrosyjska i od czasu do czasu wybuchająca fobia antyniemiecka. Jak budować dobre kontakty z Rosją? Przede wszystkim traktować Rosję poważnie, nie próbować jej nawracać na żadną politykę ani wiarę, uznać, że mamy do czynienia z mocarstwem światowym, które jest bardzo wrażliwe na punkcie swojego honoru i swojej mocarstwowości. Należy uznać, że kontakty z Rosją – jeśli mają być dobre, to muszą mieć miejsce przy zachowaniu tych różnic. Ani Rosja nie powinna nauczać nas jak mamy postępować, ani my nie powinniśmy uczyć Rosji co to znaczy demokracja, gospodarka rynkowa czy cokolwiek innego. Wtedy ta współpraca będzie możliwa na dobrym poziomie.

Niebawem ukaże się książka Instytutu Pamięci Narodowej na temat Lecha Wałęsy, która rodzi bardzo wiele kontrowersji. Czy pojawiające się głosy krytyki wobec książki o Wałęsie
to zagłuszanie wolności historycznej, wolności prac naukowych?

– Trudno mi mówić o książce, której nie znam i która jeszcze się nie ukazała. Znam ją tylko z opisów medialnych. Mam takie wrażenie, że IPN jakoś szczególnie gorliwie poluje na dwóch wybitnych Polaków: Lecha Wałęsę i generała Jaruzelskiego. Obydwaj pochodzą z różnych stron barykad, reprezentują zupełnie inne koncepcje, ale są częścią naszej historii i są symbolem skomplikowanych polskich losów. IPN postępuje czasami tak, jakby chciał za wszelką cenę udowodnić, że to są ludzie niewarci żadnego dobrego słowa, żadnego szacunku. We mnie to budzi sprzeciw i protest. Uważam, że być może cała ta książka jest właśnie tym podszyta, żeby uderzyć w Lecha Wałęsę i pokazać, że była to marionetka na usługach Służby Bezpieczeństwa.

Jak pan ocenia osiągnięcia lub też brak osiągnięć Donalda Tuska i jego ekipy?
– Odnoszę wrażenie, że premier ma przed sobą dylemat i jeszcze nie wie jak go rozwiązać. Jeśli chce być prezydentem, chce uczestniczyć w wyborach na prezydenta to powinien zrezygnować z funkcji premiera, bo będzie bał się podejmować kontrowersyjnych decyzji, będzie bał się utraty potencjalnego elektoratu i pewnie będzie chciał po prostu administrować do wyborów prezydenckich, co dla efektywnej polityki rządu, który musi podejmować decyzje kontrowersyjne będzie fatalne, fatalne dla Polski. Jeśli chce być prezydentem nie powinien być premierem. Jeżeli nie chce być prezydentem, powinien być twardym premierem, który nie tylko potrafi prowadzić skuteczną politykę medialną ale bierze się za poważne projekty wywołujące wiele kontrowersji. Pamiętam kiedy premier Tusk zachwalał system podatkowy, który został wtedy w Platformie nazwany „3 razy 15”. Proszę bardzo, niech stosuje go, wprowadza w życie. Skoro kiedyś uważał, że to jest takie dobre, a dzisiaj ma możliwość wdrażania tej koncepcji – niech ją wdraża. Tak samo wiele innych wypowiedzi, które padły, a nie są realizowane.

Nie chciałbym być obrońcą Donalda Tuska, ale myślę, że może to wynikać z koalicji, jaka została stworzona.
– W takim razie niech powie, że koncepcja ta nie znajduje powodzenia w oczach PSL-u. Jeżeli już pan to zaznaczył – ja nie uważam, że rząd Tuska nie jest wart dobrego słowa. Jeżeli chodzi o normalizację kontaktów z Unią Europejską czy aktywność w polityce międzynarodowej to trudno mieć jakieś generalne zastrzeżenia. Natomiast tym, co przeszkadza tutaj Tuskowi jest to, że on nie może się zdecydować czy będzie brał udział w wyścigu prezydenckim czy też nie, a od tego bardzo wiele zależy.

Zapis pełnego wywiadu w formie wideo do obejrzenia na stronie http://infonowadeba.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.