Facebook Google+ Twitter

Konsulat RP w Madrycie - placówka niedyplomatyczna

Będąc w Hiszpanii przygotowałem sobie historyjkę i przy pomocy poczty elektronicznej postanowiłem poprosić konsulat R.P. w Madrycie o pomoc w powrocie do Polski. Wysłałem meil z prośbą o pomoc w powrocie do kraju i czekałem na odpowiedź.

W ciągu mojego czteromiesięcznego pobytu w stolicy Hiszpanii, spotkałem się z wieloma sytuacjami, które nie świadczą dobrze o naszej placówce dyplomatycznej. Aresztowano tu kilku Polaków - nikt im z konsulatu nie pomógł. Od ośmiu miesięcy leży w hiszpańskim szpitalu 53-letni Polak, który uległ tu wypadkowi. Nie jest znany powód, dlaczego nikt z rodziny go nie odwiedził. Prócz społeczności katolickiej nikt nie zainteresował się jego losem. Człowiek ten jest po części sparaliżowany. Lekarz, na którego oddziale leży nasz rodak wysłał list do polskiej parafii z prośbą o pomoc dla tego człowieka. Konsulat był o tym fakcie powiadomiony. Nic, żadnego odzewu.

Kilku naszych rodaków zmarło na terenie tego kraju. Zostali pochowani przez odpowiednik polskiej opieki społecznej. Nikt z konsulatu nie zainteresował się bowiem, żeby powiadomić rodzinę zmarłego. Jaki by to nie był człowiek - alkoholik, narkoman, kryminalista, jest
człowiekiem przede wszystkim...

Pomóżcie mi wrócić do Polski

Postanowiłem przekonać się osobiście jak reaguje konsulat. W mojej mailowej prośbie przedstawiłem swoją złą sytuację materialną. Powiedziałem, że moje dochody w obecnej chwili są zbyt niskie aby pozwolić sobie na wydatek powyżej stu euro. Poinformowałem również w swojej wiadomości, że rodzina moja nie może mi pomóc z przyczyn ekonomicznych. Moją wiadomość posłałem ze swojej skrzynki mailowej, podając moje imię nazwisko i adres zamieszkania w Polsce, oraz nr PESEL.

Następnego dnia otrzymałem wiadomość z konsulatu RP w Madrycie, w którym poinformowano mnie, że osobami, które powinny mi pomóc w powrocie do kraju jest przede wszystkim rodzina lub inne osoby bliskie. Zostałem poinformowany o sposobie najszybszego odbioru wysłanej mi gotówki za pośrednictwem Western Union (dość drogiego systemu płatności).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

adam kozik
  • adam kozik
  • 17.09.2012 12:35

wystarczy pobyc troche w poczekalni Konsulatu RPw Madrycie ,aby sie przekonac w jakich warunkach i pracuja ci urzednicy i z jakim ogolnym chamstwem maja do czynienia na codzien.Krzyki,pogrozki,nieuzasadnione rzadania,juz nie mowiac o wtornym analfabetyzmie naszych rodakow.Urzednicy przy okienkach nie sa zadna sluzba,ani dyplomatami,sa poprostu urzednikami zarabiajacymi zwykle pieniadze.kto zarabia i jest dyplomata to napewno konsulowie ktorych przy okienku raczej trudno spotkac!zanim cos durnego napiszecie to sie wiecej dowiedzcie,tak jak ja to zrobilem,i nie szukalem zadnych prowokacji,poprostu trzeba tu przyjsc i poobserwowac troche

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa Dabrowska
  • Ewa Dabrowska
  • 20.08.2012 12:15

Choc ten artykul jest juz stary, ja dopiero dzis go widze przez przypadek i chce dodac moj komentarz, bo artykul nic a nic nie stracil na aktualnosci. Osoby, ktore obsluguja w konsulacie polskim a Madrycie sa wyjatkowo niemile, wrecz wrogie. Bardziej sie zachowuja jak policja jakiegos Interpol, traktujac nas - zainteresowanych- jak groznych przestepcow, ponizajaco i prowadzac jakies glupie i bezsensowne dochodzenia wobec naszych losow zyciowych, zamiast jak powinni: jako pracownicy zatrudnieni po to aby sluzyc Polakom na obczyznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

brawo, o polskich konsulatach mam swoje zdanie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.