Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

140479 miejsce

Konsultant ds. epidemiologii: W Polsce mamy epidemię grypy

W związku z dużym wzrostem zachorowań na nową odmianę grypy A/H1N1 epidemiolodzy przyznają, że w naszym kraju mamy już do czynienia z epidemią tzw. "świńskiej grypy" jak również sezonowej grypy.

http://www.flickr.com/photos/89241789@N00/3633427021/ / Fot. http://farm3.static.flickr.com/2456/3633427021_5d2f86022f_b.jpg Wedle posiadanych przez odpowiednie służby epidemiologicznych danych w okresie od 8 do 15 listopada br. liczba chorych, u których podejrzewa się grypę wzrosła z 24 tys. do 41 tysięcy. Również na podstawie spływających z całego kraju informacji o zachorowaniach określono, że 58 proc. wszystkich przypadków to A/H1N1 - odmiana wirusa grypy, przed którą drży cały świat. Brakuje jednak szczegółowych informacji na temat ilu obecnie jest chorych na świńską grypę. To pierwsze dokładniejsze dane jakie zostały ostatnio przekazane opinii publicznej.

Pomimo tego, że nowy wirus najszybciej rozprzestrzenienia się na Pomorzu, dr Jerzy Karpiński, szef Pomorskiego Centrum Zdrowia Publicznego uspokaja i potwierdza, że sytuacja jest pod kontrolą. To właśnie tam zmarł pierwszy chory na A/H1N1, kolejny dziś w Łodzi. Również podejrzewa się, że powikłania pogrypowe doprowadzały do zgonu 26-letniego mężczyzny w Krakowie.

W Polsce mamy epidemię grypy. Wszystko wskazuje na to, że spowodował ją wirus nowej grypy A/H1N1. (...) Sytuacja jest poważna- mówi "Rzeczpospolitej" prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy ds. epidemiologii. Jutro planowane jest zebranie komitetu pandemicznego ds. grypy. Można się spodziewać, że nic poza zaleceniami higienicznymi dla ludności takimi jak np. mycie rąk czy nie całowanie się na przywitanie nie zostanie więcej przekazane. Na razie nie przewiduje się podjęcia tak radykalnych kroków jak na Ukrainie, gdzie m.in. są zamykane szkoły.

Wszystko wskazuje na to, że A/H1N1 nie jest większym zagrożeniem niż grypa sezonowa. Co roku w naszym kraju z powodu grypy sezonowej umiera ok 400 osób. Bardzo niewiele z tych przypadków jest wywołana powikłaniami. Ok. 400 tys. osób rocznie choruje na grypę, taka liczba została osiągnięta już w październiku 2009 r.

Źródło:
sfora.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Prezydent wylądował w szpitalu, podaje tvn24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak na razie to głównie śmiertelne są powikłania ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie... co roku powinna być ogłaszana epidemia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie raz były większe liczby zachorowań na grypę i nikt nie ogłaszał epidemii. Zazwyczaj rozprzestrzenianie wirusa można było zauważyć w swoim otoczeniu, gdy większość rodziny i znajomych chorowała. Teraz wydaje mi się, że nie ma takiej sytuacji. Zatem wypowiedź pana konsultanta uważam za panikę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 15:48

Przecież wielkie koncerny przeznaczając ułamkowe procenty swych miliardowych zysków opłacą zawsze media i kilku rzeczników, aby panikę wzniecać. Przecież to nie pierwszy i nie ostatni raz. Tylko dlaczego tak mało jest rzetelnych dziennikarzy jak np. Panie Stefania Najsarek czy jako pierwsza pisząca chyba o tym problemie Ewa Krzysiak. Brawo drogie Panie! Takich wiadomości potrzeba aby nie dać się zwariować!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj pan konsultant się troszeczkę wycofywał z tych słów na temat epidemii. Tłumaczył, że użył tego w potocznym rozumieniu, ale stan epidemii nie został ogłoszony i to wina dziennikarzy. Pytanie tylko po co w takim razie używał tak dosadnego i jednoznacznego stwierdzenia. Powstał tylko chaos

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.