Facebook Google+ Twitter

Kontroler lotów ze Smoleńska: były problemy w komunikacji z Polakami

W wywiadzie który przywołuje serwis tvn24.pl Paweł Plusnin, kontroler lotów z lotniska "Siewiernyj" w Smoleńsku opowiada o tym, że miał problem w porozumiewaniu się z załogą polskiego samolotu, ponieważ Polacy słabo mówili po rosyjsku. Tym informacjom zaprzecza polski wojskowy.

tvn24.pl / Fot. screenPlusnin w wywiadzie ujawnił, że wieża i załoga kontaktowały się w języku rosyjskim. Stwierdził, że Polacy nie radzili sobie z językiem rosyjskim, szczególnie z podawaniem liczb. Jego zdaniem przez to załoga rządowego samolotu nie podała wysokości lotu samolotu.

Tymczasem były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk Tomasz Pietrzak zaprzecza tym informacjom, że dowódca samolotu doskonale rozumiał rosyjski.

Mężczyzna dodał także, że to on radził lądować na zapasowym lotnisku, ponieważ warunki pogodowe były kiepskie. Wedle jego relacji Polacy oświadczyli, że ilość paliwa pozwala im spróbować wylądować, a dopiero później udać się na zapasowe lotnisko. Według Rosjanina decyzję o lądowaniu w Smoleńsku miał podjąć szef załogi.

Treść wywiadu można przeczytać w serwisie tvn24.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Czyli co, jak nasz samolot wojskowy poleci np. do Korei Południowej, to piloci muszą znać koreański?? Paranoja jakaś... Faktycznie sprawdziłem, i to co wcześniej napisałem dotyczy ruchu cywilnego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy na wojskowych lotniskach w Rosji też jest taka zasada?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najważniejsze pytanie: czemu wieża mówiła po rosyjsku?? W lotnictwie na całym świecie, w rozmowach samolot-wieża używa się TYLKO angielskiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.