Facebook Google+ Twitter

Kontrowersje wokół procesu ws. katastrofy autokaru pod Jeżewem

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-09-21 21:08

I oskarżeni i prokuratura nie zgadzają się z wyrokiem w sprawie katastrofy autokaru pod Jeżewem. Na ławie oskarżonych zasiada m.in. lekarka, która wydała kierowcy zaświadczenie, że może pracować, podczas gdy ten miał padaczkę. W Białymstoku odbył się proces apelacyjny w tej sprawie.

W marcu sąd uznał, że rzeczywiście lekarka nie zbadała kierowcy, ale nie miało to związku wypadkiem pod Jeżewem. Skazał ją za poświadczenie nieprawdy w dokumentach, ale odrzucił zarzut, że swoim działaniem lekarka spowodowała niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgadza się prokuratura. Wniosła też apelację wobec kilku innych oskarżonych. Jak mówił prokurator Rafał Lochowski na straży bezpieczeństwa w ruchu drogowym stoi szereg instytucji: zakłady medycyny pracy, dział kadr, kierownicy transportu. To są instytucje, ale za nimi kryją się konkretni ludzie. Są to oskarżeni - mówił prokurator. Jak dodał - gdyby choć jedna z tych osób podeszła do swoich obowiązków rzetelnie - chory kierowca nie usiadłby za kierownicą i nie przewoziłby ludzi.

Obrońcy odpierają te zarzuty. Jak mówił obrońca oskarżonej lekarki, lekarz uzależniony jest od tego co mówi mu pacjent. Jeśli świadomie ukrywa swoje schorzenia - lekarz niewiele może tu zrobić - mówił mecenas Leon Karaczun. Oskarżeni twierdzą, że są niewinni.

Wyrok- za tydzień. W przyszłym tygodniu miną też dokładnie 4 lata od wypadku. Autokar z
pielgrzymami zderzył się z ciężarową lawetą i błyskawicznie spłonął. Zginęło wówczas 13 osób, w tym 10 białostockich licealistów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.