Facebook Google+ Twitter

Kontrowersje związane z ustawą regulującą rynek pożyczek.

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2014-01-16 16:23

Prace nad ustawą która ma uregulować rynek pożyczek pozabankowych nieustannie wzbudzają kontrowersje.

Ministerstwo finansów pod koniec grudnia zakończyło konsultacje dotyczące uregulowania rynku pożyczek pozabankowych. Ich wynikiem są nowe założenia co do kształtu tworzonej ustawy. Jednymi z najistotniejszych postulatów proponowanych przez ustawodawcę jest ustanowienie maksymalnego limitu kosztów pożyczki do 50% jej wartości oraz utworzenie rejestru firm pożyczkowych. Rejestr ten ma znajdować się pod opieką Ministerstwa gospodarki.

Największe kontrowersje w sektorze firm pozabankowych wzbudził pomysł wprowadzenia limitu kosztów pożyczki.

Pierwotny pomysł ustawodawcy zakładał określenie limitu w wysokości 30%. I rzeczywiście, nie znający specyfiki biznesu pożyczkowego obywatel może uznać koszt na tym poziomie za wystarczająco wysoki.

Podczas konsultacji społecznych specjaliści wyrażali opinie, iż limit wpłynie on na rentowność firm pożyczkowych, co prawdopodobnie przyczyni się do ograniczenia ich oferty, a nawet wyeliminowania niektórych podmiotów z rynku. W takiej sytuacji dotychczasowi klienci parabanków zostaną zmuszeni do korzystania z usług lombardów lub szarej strefy.

Biorąc pod uwagę znaczące ryzyko parabanków związane z utratą pożyczanych środków, po konsultacjach społecznych ustawodawca przychylił się do pomysłu do podniesienia proponowanych limitów do 50%.

Koleje kontrowersje wzbudził pomysł zmuszenia firm pożyczkowych do wymiany informacji o dłużnikach z bankami.

Ministerstwo finansów twierdzi, iż ta regulacja leży w jak najlepiej rozumianym interesie parabanków. Zdaniem ministerstwa wymiana informacji o zalegających ze spłatami klientach umożliwiłaby zmniejszenie ryzyka związanego z działalnością pożyczkową. Jarosław Ryba - Prezes Związku Firm Pożyczkowych, twierdzi, iż dostęp do rejestrów informacji jest drogi i nie powinien być obligatoryjny.

Szeroko zakrojone badania pokazują, że niektóre firmy pożyczkowe – np. http://www.wonga.pl rutynowo korzystają z informacji gromadzonej przez Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) I Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Skutkiem tegos tanu rzeczy jest odrzucenie większości wniosków o pożyczkę. Pomimo to, taki model biznesowy jest dla firmy opłacalny.

Z cytowanych badań wynika też, że około 5% populacji (2,3 mln) nie jest w stanie spłacić w terminie swoich zobowiązań. Aż co trzeci pożyczkobiorca przeznacza pożyczone pieniądze na spłatę innych długów tym samym popadając w spiralę zadłużenia.
Wg. specjalistów z SGH bardzo często zdarza się też, iż pożyczki są zaciągane przez osoby których pracodawca zalega z wypłatą wynagrodzenia.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe fakty, dobrym dodatkiem do ustawy mogącym potencjalnie poprawić sytuacje pożyczkodawców i pożyczkobiorców może być zacieśnienie współpracy pomiędzy rządem a instytucjami trzeciego sektora w zakresie akcji edukacyjnych mających na celu podniesienie świadomości finansowej społeczeństwa.
(Bernadeta Drawska)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.