Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37510 miejsce

Kontrowersyjna sztuka. Łamanie tabu czy sposób na tani rozgłos?

27 stycznia w Kopenhadze Marco Evaristti, duński artysta żydowskiego pochodzenia wystawił swoje dzieło - model obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Na zdjeciu Katarzyna Kozyra, "Piramida zwierząt" / Fot. Andrzej Rybczyński /PAPMakieta ta zrobiona jest z 1,2kg złota przetopionego z pozłacanych zębów ofiar niemieckiego obozu zagłady. Evaristti deklaruje, że materiał do swojej pracy kupił u austryjackiego handlarza. Model obozu był w październiku wystawiony w Berlinie, jednak ze względu na wiele protestów do końca dnia go zdjęto.

Złota makieta Auschwitz nie jest jedyną kontrowersyjną pracą artysty. W 2000 r. wystawił on w duńskim Muzeum Sztuki Trapholt, blendery ze złotymi rybkami w środku i nakłaniał gości, aby urządzenia te włączyli. Natomiast w 2007 r. poczęstował swoich gości daniem przygotowanym z własnego tłuszczu zebranego po zabiegu liposukcji.

Na polskim poletku twórców kontrowersyjnych też nie brakuje. Najbardziej znanym przykładem artystki burzącej tabu jest Katarzyna Kozyra, która zasłynęła w 1993r. "Piramidą zwierząt" zrobioną ze specjalnie przygotowanych do tego zwłok stworzeń.

Głośna była także, jeszcze niedawno wystawiana w warszawskim Blue City "Bodies... The Exhibition", ekspozycja ze zwłok i narządów ludzkich. Instalacja ta wywołała wiele dyskusji i głosów sprzeciwu na całym świecie. Mimo to, chętnych do obejrzenia "Bodies" nie brakowało.

Przykładów takich zapewne można mnożyć jeszcze wiele, bo ludzi lubiących szokować nie brakuje. Szczególnie jeśli przynosi to rozgłos i pieniądze. Tylko gdzie leżą granice sztuki, a gdzie zaczyna się komercja, niczemu nie służące przełamywanie barier? Czy nie jest to trochę tak, że autor dąży po trupach (często dosłownie) do realizacji własnego celu?

Każda z szokujących prac według jej autora niesie za sobą głębsze przesłanie, ale nierzadko dzieło tak bardzo szokuje, że interpretacja jest przez to niemożliwa.

Może jestem konserwatywna, ale wydaje mi się, że są granice, których nie wolno, a raczej nie warto przekraczać.

Więcej o Evaristtim: Newsweek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 05.02.2010 20:42

Adrianie, trafiłeś w sedno :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat stary niczym sama sztuka, jednak potraktowałaś go zbyt lakonicznie. Piramida zwierząt Kozyry na tle jej innych dokonań wielkich emocji we mnie osobiście nie budzi.

Co do Evaristtiego - podobne kontrowersje budził zestaw klocków Lego z obozem koncentracyjnym do złożenia, tyle że w przypadku, który opisujesz był element, który łączył materialnie makietę, z rzeczywistością (choć śmiem przypuszczać, iż twierdzenie, że złoto pochodzi od ofiar KL to blef).

Brakuje mi w tym tekście szerszych i głębszych odniesień z różnych dziedziń sztuki, przykłady można mnożyć. Owa twórczość nie jest już pytaniem o granice twórczości artystycznej, ale o jej koniec. Szkoda że zatrzymałaś się na kilu akapitach, bo w zasadzie powstał tekst o wszystkim i o niczym, bo niby piszesz o konkretnej wystawie, po czym odnosisz się do szerszego kontekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.02.2010 20:21

"Złota makieta Auschwitz nie jest jedyną kontrowersyjną pracą artysty. W 2000 r. wystawił on w duńskim Muzeum Sztuki Trapholt, blendery ze złotymi rybkami w środku i nakłaniał gości, aby urządzenia te włączyli. Natomiast w 2007 r. poczęstował swoich gości daniem przygotowanym z własnego tłuszczu zebranego po zabiegu liposukcji." Dzięki Ewelino za ciekawy tekst. W tytule nie podoba mi się słowo "sztuka". Gość dla mnie jest zupełnym czubkiem, kwalifikującym się do leczenia na oddziale zamkniętym. Rybki w blenderze i danie z własnego tłuszczu. Skończony świrus. Niech wsadzi rękę pod prasę hydrauliczną i nakłania ludzi żeby ją włączyli:-)) 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z Tobą że nie należy przekraczać pewnych granic.Maluję od lat,wystawiam i sprzedaję obrazy razem z mężem i często przy takich wystawach rozmawiamy czy my też powinniśmy zrobić coś co podniesie naszą sprzedaż.
Mimo wszystko mówimy nie , czasami nasze prace są mocne i czasami kontrowersyjne to jednak nie wychodzimy za daleko ze swoim przekazem.
Ja jako artysta mówię nie takim pokazom,świat jest wystarczająco zły i krwią zlany aby jeszcze dodawać cegiełkę z naszej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.