Facebook Google+ Twitter

Kontrowersyjna wystawa "Cielesne światy" doktora von Hagensa

Doktor von Hagens - Leonardo da Vinci naszych czasów czy perwersyjny artysta? Jego ludzkie plastynaty są dla jednych fascynujące dla innych odrażające. Wystawa w Offenbach/Frankfurt (kraj Hesja) nie pozostawia nikogo obojętnym.

1 z 15 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Estetyczna postać kobieca. Fot. Isabella Degen
Estetyczna postać kobieca. Fot. Isabella Degen

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

słyszałem o tej wystawie:) jest świetna!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fascynujące, więc 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, tutaj utknąłem. Sprawa wymaga dogłębnej analizy i szerszego komentarza. Teraz zrozumiałem dlaczego tak uparcie pisałem i powtarzałem że wszystkie kobiety są piękne. Po prostu brzydkich kobiet nie ma i ten album jest tego dowodem! Pojęcie piękna jest pojęciem względnym. W zasadzie podoba się mi każda żywa istota.
Kiedy byłem dzieckiem, miałem zapał do oglądania książek. Mogłem to robić godzinami. Pewnego dnia natrafiłem na książkę lekarską z rozbieralną anatomią człowieka, mężczyzny i kobiety. Od czasu do czasu musiałem mamie coś tam pomóc a ona jak miała chwilę czasu, odpowiadała na moje pytania. Dziwiło mnie, że nie mając wykształcenia, posiadała w sobie ogrom wiedzy?
I tak zaczęła się moja przygoda z anatomią człowieka, podobnego do tego jak na pierwszym zdjęciu tego albumu.
Kiedy rozpocząłem 5-tą klasę szkoły podstawowej, mieszkałem w internacie na moje życzenie, ponieważ na wsi nauczycielki robiły zakupy a my mieliśmy wolne i graliśmy w piłkę nożną. Musiałem sam sobie podnieść poprzeczkę z obawy na możliwość oblania egzaminów wstępnych do szkoły średniej. Umiałem dorobić sobie na kieszonkowe i sporą sumkę dostawałem z domu. Wydawałem je na KINO i czasopisma: "Żyjmy dłużej", "Zdrowie", "Magazyn Polski", "Przekrój", coś do śmiechu i krzyżówki.
Koleżanki i koledzy szanowali mnie, ponieważ to co ja miałem, oni mieli też do tego prawo. Jak paczka przychodziła dla mnie z domu, oni bardziej cieszyli się ode mnie. A nie mieli powodów żeby się cieszyć. Ja przyszedłem do internatu z własnej i nie przymuszonej woli.A Oni? Oni byli jedynakami z zamożnych rodzin. Jedynacy i to jeszcze przeszkadzali w domu, nie wiadomo z jakich powodów. Z wyższych sfer wymiaru sprawiedliwości i tym podobnych. Ponieważ mieli do mnie zaufanie a ja umiałem dobrze doradzać, zwierzali się przede mną z najskrytszych tajemnic. Gdyby rodzice tych dzieci wiedzieli co o nich myśli potomstwo?! I wtedy zaczyna wszystko stawać się ponure. Idąc tak przed siebie i medytując, widziałem model człowieka podobny jak na pierwszym zdjęciu tego albumu w wykonaniu doktora von Hagensa. Kiedy zdejmiemy skórę, jesteśmy jak jedno. Zatem gdzie należy szukać różnicy i piękna w człowieku? W modelu już tego nie znajdziemy, bo to dawno już uleciało.
Ja nie musiałem oglądać tego albumu, bo z tym tematem jestem na co dzień. Będąc jednak tego świadomym, polecam wszystkim oglądać ten album z uwagą i refleksją. Żeby jednak dokładniej rozumieć, odsyłam:<a href="link i <a href="link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomaszu, podobno przekorny i do marsza żałobnego zatańczy.
Izo, kontekst jest w Twoim artykule, każdy może przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To poczekam aż się ludzie z medycyny wypowiedzą. Same cytaty bez kontekstu jest łatwo atakować.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.04.2010 16:54

Jolu , popieram twój punkt widzenia. Dla mnie dr Hagens to raczej współczesny Frankenstein niż artysta

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. Człowiek spoza środowiska - nieartysta i niemedyk jest z góry plasowany na pozycji człowieka z ciemnogrodu? Jego opinia, jeśli odmienna, świadczy o obskurantyzmie?

Dalej. Cytuję, Izo:

"Piszę o tym w artykule...i z rzetelnością dziennikarską nie ma to nic wspólnego..." Niestety, a powinno.
"...nawet z gustem..." A tu, powtórzę kolejny raz, Autorka mija się z prawdą.
Już w drugim zdaniu czytamy przecież link :
"Fascynujące plastynaty ciał, zarazem wywołują dreszcz na widok postaci ludzkich bez skóry, w najróżniejszych, bardzo estetycznych pozach".
"Fascynujące" i "bardzo estetyczne" to dwa epitety nacechowane pozytywnie, nawiązujące do gustu chyba? W każdym razie: OCENIAJĄCE. Pozytywnie.

Poza tym wątek medyczny jest tu nieco przeceniany i to nie tylko moja opinia, także ludzi za środowiska medycznego. A sam GH mówi:
"Swoją pracę kieruję przede wszystkim do laików. To dla nich, a nie dla ekspertów, pracuję". - http://www.cafebabel.pl/article/29964/gunther-von-hagens-publiczna-anatomia.html

Więcej moich uwag to już tutaj: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie...dlaczego mnie to nie szokuje? Mam zawód paramedyczny i przez rok miałam anatomię tez w prosektorium musiałam robić preparaty. Piszę o tym w artykule...i z rzetelnością dziennikarską nie ma to nic wspólnego, nawet z gustem, jedynie z punktem widzenia tego tematu. Nie jest mi też obce darowanie ciała dla celów medycznych, co uczynił za życia mój stryjek już 40 lat temu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

link

Artykuł jest prosze bardzo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanto tak jak napisałaś o gustach się nie dyskutuje.
Mnie osobiście specjalnie to nie szokuje nawet po obejrzeniu dodanych przez ciebie linków. Szkoda nawet że autorka nie dorzuciła ich do artykułu. Są tacy co żaby nie zjedzą i są tacy co żywe węże wcinają.
Na studiach medycznych studenci nie jeden raz zwłoki w gorszym stanie nie tylko oglądają ale i kroją.
I jeszcze jedna chłopska mądrość - jest klient jest towar.
Widocznie jest klient na te eksponaty i jak znam życie te pocięte w paseczki też się sprzedają tylko nie w internecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.