Facebook Google+ Twitter

Kontrowersyjna wystawa zagrożeniem dla demokracji?

Zmasakrowane płody przy wrocławskiej bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu wywołały oburzenie u niektórych mieszkańców miasta. Czy słusznie?

- To czysta perswazja, drastyczna reklama pewnego stanowiska w tym sporze. A spory moralne, zwłaszcza w przypadku trudnych i poważnych tematów, powinny być prowadzone przy pomocy argumentów, a nie najprostszych obrazowych skojarzeń - mówi dr Sławomir Szymański, nauczyciel etyki. A prof. Adam Chmielewski, etyk z Uniwersytetu Wrocławskiego dodaje: - Jest to poziom, na którym w ogóle nie można dyskutować. O co chodzi? O temat dzisiejszej wiadomości, którą przedstawia "Gazeta Wyborcza":

Wrocław: wstrząsająca wystawa przeciwko aborcji.

Przypomina mi to akcje uliczne przeprowadzane przez wrocławskie organizacje działające na rzecz praw zwierząt: Basta, Viva oraz Empatia. One również organizowały wystawy, na których były drastyczne plansze ze zdjęciami obdartych ze skóry i zabijanych w rzeźniach zwierząt. Szumu wtedy nie było, ale... teraz mamy bardziej kontrowersyjny temat, czyli kościół ze stanowiskiem „prolife”, który zastosował podobną taktyką bezpośredniej perswazji. O ile w przypadku zwierząt, obojętność ludzka jest chlebem powszednim, to w przypadku aborcji opinie są bardziej podzielone. Łatwiej wzbudzić kontrowersje i moralny szok, ponieważ temat dotyczy naszego gatunku.

Plakat wykorzystany w proteście przeciwko wykorzystywaniu zwierząt w labolatoriach. / Fot. Tomasz GryszczukŁukasz Wróbel, prezes "Fundacji Pro" cztery razy stawał przez to przed sądem pod zarzutem wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym. Wyroki skazujące uznawał wtedy za przejaw represji i cenzury światopoglądowej. Ostatecznie sądy uznały, że jest niewinny. Nie zmienia to jednak faktu, że został pociągnięty pod paragraf.

Marcin Frąckiewicz z Wydziału Kultury UM Wrocławia uważa, że drastyczne zdjęcia nie powinny być wyeksponowane tak, by mógł je zobaczyć każdy przypadkowy przechodzień, np. zupełnie do tego nieprzygotowane dziecko. Rozszerzając definicję tego poglądu, oznacza to, że dziecko nie powinno także oglądać innych drastycznych zdjęć, które będą wystawione na widok publiczny – na przykład zdjęć maltretowanych i zabijanych zwierząt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Ja mam swoje własne zdanie na temat tego, czy bym usunęła ciążę czy tez nie. Myślę natomiast, że każda kobieta powinna mieć prawo do tego, żeby działać w zgodzie z własnym sumieniem i nikt jej niczego nie powinien zabraniać. Mimo, iż aborcja jest nielegalna i tak jest praktykowana, więc tylko z tej nielegalności problemy i często komplikacje wychodzą.
A takie traktowanie sprawy i jednostronna wystawa bez próby podejmowania jakiegokolwiek dialogu to już jest skandal i próba manipulacji społeczeństwem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Turpizm jest bliższy ludziom niż jakakolwiek inna estetyka. Pomaga uświadomić im ich dotychczasową wegetację. Pokazuje prawdę, czyli tragizm, w jaki zostali wplątani."
http://www.bielsko.biala.pl/1240,artykuly
...w rzeczy samej .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ani to sztuka, ani turpizm.
Jest to fotografia kliniczna płodow, które były abortowane nie koniecznie z powodu chęci do aborcji.
Mogly to być rownie dobrze płody patologiczne, np. w trakcie poronienia spowodowanego brucellozą, ktora powoduje w lonie matki rozpadanie sie płodu (kilkumiesiecznego) na kawałki.
Wowczas sa to przypadki patologii, ktorym wykonuje sie zdjecia w celach naukowych. Tak samo, jak wklada sie preparaty do slojow z formaliną.
Taki "turpizm" mozna ogladac w odpowiednich miejscach; wystawianie tych zdjeć na ulicy jest przejawem dewijacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Turpizm w sztuce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest coś nienormalnego w psychice ludzi, epatujacych publicznośc makabreskami. Każdymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kwestia estetyki. Nie mam ochoty oglądać zdjęć kup, wymiocin, zmasakrowanych ludzi, zwierząt czy płodów. Jak kogoś to kręci, to niech sobie założy jakieś, nie wiem, kółko perwersyjnego prawicowca. Każdemu jego porno. Z podkreśleniem: jego.
A że nie mam ochoty oglądać *jakichkolwiek* reklam - to już inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

środowiska anty-a mają chyba pretensje do środowisk prolife, ze wyssane czy rozkawałkowane płody.zbiory komórek (nazywaqjcie jak cghcecie, wszystko mi jedno), naprawdę robią wrażenie,a że dzieci nie powienny tego widzieć... a wszystko inne powinny, co jest "na mieście"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.