Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22726 miejsce

Kontrowersyjne plakaty w Radomiu

Na radomskich przystankach pojawiły się kontrowersyjne plakaty na temat aborcji. Pokazują kobietę w ciąży, a obok niej dłoń w chirurgicznej rękawiczce, która trzyma zakrwawiony nóż. W oczy rzuca się również czerwony napis "Nie zabijaj miłości!".

http://radom.gazeta.pl/radom/51,35219,7961828.html?i=1 / Fot. Sfora Na plakatach nie ma nazwy ani loga organizacji odpowiedzialnej za ich rozwieszenie w ostatni wtorek na radomskich przystankach autobusowych. Podany jest tylko adres e-mail: niezabijajmilosci@gmail.com. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu wyjaśnia, że za całą akcją stoi lokalny oddział Wspólnoty Przymierza Rodzin "Mamre". Przewoźnik wyraził zgodę na rozwieszenie 30 plakatów. Będą one wisieć do 7 czerwca.

O całej sprawie pisze dziś "GW". Zaznacza, że drastyczne treści może obejrzeć każdy, nawet dzieci i młodzież. Jestem przeciwniczką aborcji, ale uważam, że tak poważnego tematu nie można sprowadzać do kilku symboli, a nawet gadżetów, bo tu po prostu pojawiają się gadżety. Plakat jest zbyt krzykliwy. Należy o tym dyskutować, pokazywanie brzucha niczemu nie służy - komentuje polonistka, która podróżuje radomskimi autobusami.

Centrala wspólnoty w Częstochowie zapewnia, że nic nie wie o akcji prowadzonej przez ich kolegów z Radomia.

Źródło:
sfora.pl


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

Marta Oślę
  • Marta Oślę
  • 12.07.2012 10:49

Oj tak, takie plakaty godzą w nas bardzo- ludzie się stresują gdy je widzą, ale jakoś problemu z oglądaniem krwawych horrorów, lub podkładaniem dzieciom gier pełnych morderstw i krwii - nie ma. Myślicie , że te plakaty ruszają ludzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma na plakacie żadnego loga a po przecież wiadomo kto zażarcie walczy z aborcją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszy mnie fakt, że posiada pan jeszcze przyjaciół, to obecnie towar deficytowy. Pańskie niewybredne komentarze nigdy nie budziły we mnie zachwytu. W związku z czym, w odpowiedzi na pańskie pytanie, pozwolę sobie powołać się na jedno z praw Murphy'ego "Nigdy nie kłóć się z głupcem - ludzie mogą nie dostrzec różnicy"!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest pan nr.1 na liście panie Zdzisławie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"nie zabijaj miłości, pozwól jej istnieć bez niechcianej ciąży, śluby wymuszony nie jest rozwiązaniem"
gdybym mieszkał w Radomiu to taki napis był dołączył do tych plakatów, oczywiście za zgodą przewoźnika :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Agnieszko - prosze sobie darowac myslenie na temat "co ja chciałam". Przesadna troska o moje chciejstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.06.2010 12:25

Co za problem. Swoboda "wypowiedzi" panuje

Każdy ma prawo postawić sobie plakat taki, jaki chce.
Przeciwnicy też mogą to zrobić i umieścić swoje hasła, ale Oni wolą negować i się oburzać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.06.2010 12:10

W tagach artykułu Piotra jest m.in. : aborcja. Można z łatwością to skojarzyć z aborcjonistami i stąd moje krótkie nawiązanie do tej problematyki.

Przypominam, że mój wpis był o dokonywaniu późnych aborcji według tillerowskich procedur, a nie dotyczy wszystkich przypadków pozbawiania życia (opcja dla pro-life) lub aborcyjnych zabiegów (opcja dla pro-choice).

To nie żaden klecha, żaden rydzykowski gwardzista, żaden fanatyk religijny z telewziji TRWAM (używając języka aborcyjnych propagandzistów) nie złapali pani Sella na „gorącym” uczynku, a zrobił to ktoś zupełnie inny-bliska jej osoba. To kumpela p. Selli ją wsypała. Otóż Tina Davis była pracownica (razem współpracowały) w klinice złożyła do organizacji Operation Rescue skargę, a przedstawiciele OR zawiadomili policję o dokonanym przez Sellę przestępstwie. Koleżanka sypnęła ją dlatego, ze widziała zdjęcia i to dziecko, które było najpierw-digoxinem, a potem kleszczami. Tina Davis po tym zdarzeniu zwolniła się i sypnęła, jak najbardziej słusznie, swą nawiedzoną koleżankę.

A zeznania innej kobiety Michelle Armesto-Berge (chodziło o ten sam przypadek późnej aborcji) również obciążają „dokonania” Selli. Takich przypadków można znaleźć bardzo dużo, ale to nie miejsce, żeby to poruszać, żeby nie niepokoić.

A zdecydowanie moralne prawo daje autorytet w rodzaju :Bernarda Natansona, Stojana Adasevica (byłych aborterów) i tzw. żywy dowód Gianny Jessen (niedoszłej ofiary późnej aborcji).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego nie można propagować szczęśliwego życia. Życie na siłę to koszmar link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli co, pani Agnieszko, to, że troszczymy się o te bachory, których, wg pani, nie ruszają krwawe obrazki, jest dla Pani czymś dziwnym? Co panią tak zdumiewa? Że ludzie, którzy się z panią nie zgadzają, też mają jakieś uczucia? To dlatego usiłuje nas pani w czambuł oskarżać o znieczulicę? Kto się wykazuje większą znieczulicą, wg pani - pani Daniela, postulująca propagowanie macierzyństwa w piękny sposób, czy autor plakatu, któremu roją się w głowie takie obrazki, i pragnie się nimi dzielić z ogółem?
Oczywiście że zjawisko istnieje - i wszyscy o tym wiedzą. Ale czy to zjawisko aby na pewno polega na pruciu nożem ciężarnych brzuchów ze szminkowymi napisami?
Zresztą, tak z drugiej strony - jeśli naprawdę "trochę farby" nikogo nie rusza, to po jaką cholerę ten plakat wygląda tak a nie inaczej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.