Pozycja materiału w rankingach:
Czy profanację symboli religijnych można sprowadzić tylko do kwestii urażonych uczuć, które są czymś bardzo subiektywnym, zmiennym i chwiejnym? Czy przepisy prawne w wystarczającym stopniu chronią prawa ludzi wierzących, czy może ograniczają wolność słowa i artystycznego wyrazu? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu dyskusyjnego na temat wolności słowa i poszanowania uczuć religijnych „Wolność czy Samowola?” zorganizowanej wczoraj na UKSW. Najwięcej przykładów gdzie wolność słowa wiąże się z obrazą uczuć religijnych można chyba zauważyć w reklamie.
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: poszerzam swoje życie i horyzonty aż do granic!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Konrad Kuźma 20.02.2009 15:12
Wszystkie przedstawione przykłady mogą obrażać TYLKO uczucia religijne osób wywodzących się z kręgu kultury chrześcijańskiej. Przeciętnego mieszkańca Iranu, Japonii, Indii czy Chin one nie urażają. Dlaczego zatem prawo ma iść dalej?
A może uczestnicy panelu zastanowili by się nad urażaniem uczuć ateistów, agnostyków, oraz osób które dokonały aktu apostazji, bo może ich uczucia obraża krzyż zawieszony w urzędzie? Wydawało mi się, że Jezus nauczał o równości wszystkich, a nie tylko swoich uczniów.
Pozdrawiam
Sławomir Żylak 20.02.2009 10:00
najlepsze zdjęcie - 6
dobry pomysł na zdjęcie - 2, 4, 7
:)
BARBARA Romer Kukulska 20.02.2009 08:30
Pinokio podzielam Twą opnię. 2,4,7 są rewela
Adam Lutostański 19.02.2009 21:17
A czy są przepisy, które chronią prawa osób nieteistycznych?
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)