Pozycja materiału w rankingach:
Dzisiaj (26 października) nad ranem w kopalni Knurów-Szczygłowice w Ruchu „Knurów” zginął 43-letni górnik. Ciało górnika, w wyrobisku skalnym na poziomie 650 metrów pod ziemią, znalazł jego sztygar.
Wypadek miał miejsce na nocnej zmianie po godz. 4. Doszło do niego w wyrobisku kamiennym, na poziomie 650 metrów pod ziemią. O godz.4.20 sztygar znalazł przyciśniętego obudową do ociosu (ściany wyrobiska) górnika ze swojej brygady. Mężczyzna nie dawał już oznak życia. Lekarz, który zjechał na dół stwierdził zgon. Górnik miał 43 lata. W Ruchu „Knurów” pracował od 1986 roku jako ślusarz-hydraulik. Zostawił żonę i osierocił dwoje dzieci.
Dzisiejszy wypadek jest kolejnym, do jakiego doszło w tym miesiącu w kopalni Knurów-Szczygłowice w Ruchu „Knurów” (KWK Knurów). I kolejnym związanym z transportem w kopalni. Wcześniej, 8 października, na poziomie 850 metrów pod ziemią ciężkiemu wypadkowi uległ górnik z 23-letnim stażem pracy. Przy drążeniu pochylni kombajnem chodnikowym, podczas ręcznego transportu stalowych „prostek” 41-letni górnik obsługujący wciągnik łańcuchowy został uderzony w oko rozerwanym łańcuchem. W wypadku doznał urazu otwartego gałki ocznej oraz perforacji rogówki i twardówki. Po tym zdarzeniu dyrektor OUG w Gliwicach nakazał wstrzymać prowadzenie transportu ręcznego materiałów na dole kopalni do czasu opracowania instrukcji transportu. Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.37)
Miejscowość: Czerwionka-Leszczyny | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz (cztery lata w gazecie samorządowej, ostatnie osiem w tygodniku regionalnym), wreszcie wolny strzelec.
Ostatnie artykuły autora:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1573)